AktualnościMakroKanada i USA w wyścigu z czasem, by przed północą zawrzeć porozumienie ws. samochodów i ceł

Kanada i USA w wyścigu z czasem, by przed północą zawrzeć porozumienie ws. samochodów i ceł

Autor: ForexLive·

Najważniejsze informacje

  • Planowane 50-procentowe cła amerykańskie objęłyby około 20 miliardów dolarów kanadyjskich importów i mają wejść w życie niezależnie od traktowania preferencyjnego w ramach USMCA.
  • Obaj liderzy rozmawiali po raz drugi w tym tygodniu, ale żaden z rządów nie przekazał informacji, czy osiągnięto porozumienie.
  • Samochody są głównym przedmiotem negocjacji, a rozmowy obejmują m.in. możliwe obniżenie ceł na pojazdy na podstawie sekcji 232 z 25% do 15%.
  • Waszyngton i Ottawa nie zgadzają się co do sposobu obliczania odliczeń celnych — USA optują za uwzględnianiem wyłącznie amerykańskich komponentów, a Kanada zabiega o uznanie całej zawartości północnoamerykańskiej.
  • Amerykańskie Ministerstwo Handlu wprowadziło coroczne zasady certyfikacji zawartości komponentów dla producentów samochodów eksportujących z Kanady i Meksyku, zastępując wcześniejszy harmonogram półroczny.
Kanada i USA w wyścigu z czasem, by przed północą zawrzeć porozumienie ws. samochodów i ceł

Według agencji Reuters premier Kanady Mark Carney i prezydent USA Donald Trump ponownie rozmawiali telefonicznie we wtorek po południu, gdy Kanada starała się w ostatniej chwili zawrzeć porozumienie, które pozwoliłoby uniknąć wejścia w życie o północy nowych ceł w wysokości 50%. Była to druga rozmowa obu liderów w tym tygodniu, ale żadna ze stron nie przedstawiła jasnej informacji o stanie negocjacji po tygodniach intensywnych rozmów.

Nowe cła amerykańskie obejmowałyby kanadyjskie importy o wartości około 20 miliardów dolarów i weszłyby w życie niezależnie od tego, czy towary kwalifikują się do traktowania preferencyjnego w ramach Porozumienia USA–Meksyk–Kanada (USMCA), które w 2020 roku zastąpiło Północnoamerykańskie Porozumienie o Wolnym Handlu (NAFTA) i chroniło znaczną część kanadyjskiego przemysłu przed wcześniejszymi rundami ceł. Biuro Carneya potwierdziło jedynie, że obaj liderzy omawiali trwające negocjacje. Biały Dom i Biuro Przedstawiciela Handlowego USA nie odpowiedziały na prośby o komentarz.

Przedstawiciele branży i eksperci handlowi ostrzegali, że nowe cła mogą doprowadzić do utraty miejsc pracy i zamykania firm w wrażliwych sektorach, w tym produkcji drewna, wina i nabiału, jednocześnie komplikując szersze negocjacje w ramach USMCA przed pierwszym zaplanowanym wspólnym przeglądem umowy przez trzy kraje członkowskie w 2026 roku. Candace Laing, prezes Kanadyjskiej Izby Handlowej, powiedziała, że teraz zagrożone są towary o wartości miliardów dolarów, wcześniej nieobjęte cłami, dodając, że firmy od ponad roku zwlekają z zatrudnianiem i inwestycjami z powodu utrzymującej się niepewności.

Sektor samochodowy stał się głównym punktem nacisku w rozmowach. Dwa źródła branżowe podały, że strony omawiały obniżenie amerykańskich ceł na kanadyjskie pojazdy na podstawie sekcji 232 z 25% do 15%, z możliwością dalszych obniżek powiązanych z poziomem amerykańskich komponentów w każdym pojeździe. Sekcja 232 to amerykańska ustawa handlowa z 1962 roku, która pozwala prezydentowi nakładać cła z uwagi na bezpieczeństwo narodowe — to właśnie na tej podstawie Waszyngton nałożył wcześniej w tym roku obecne 25-procentowe cła na pojazdy. We wtorek nadal nie było jasne, czy jakiekolwiek porozumienie obejmujące te zmiany zdoła zostać sfinalizowane przed upływem terminu.

Przedstawiciel kanadyjskiego przemysłu samochodowego powiedział, że nawet 15-procentowe cło byłoby nie do udźwignięcia. Jak wyjaśnił, w warunkach bezcłowego handlu północnoamerykańskiego przed wprowadzeniem 25-procentowych ceł średnie marże branży wynosiły zaledwie 6%, co czyni 15-procentowe cło zbyt kosztownym do wchłonięcia. Przedstawiciel dodał również, że około połowa wartości każdego pojazdu wyprodukowanego w Kanadzie pochodzi ze Stanów Zjednoczonych, co oznacza, że cła mające wywrzeć nacisk na kanadyjski przemiał produkcyjny zaszkodziłyby także amerykańskim producentom. Kanadyjska produkcja samochodów koncentruje się w Ontario, gdzie fabryki prowadzą General Motors, Ford, Stellantis, Toyota i Honda, a komponenty rutynowo przekraczają amerykańską granicę kilkakrotnie, zanim powstanie gotowy pojazd.

Główną nierozwiązaną kwestią pozostaje sposób obliczania odliczeń celnych opartych na zawartości komponentów. Waszyngton chce, aby do odliczeń zaliczała się wyłącznie zawartość wyprodukowana w USA, podczas gdy Kanada przekonuje, że kwalifikować się powinna cała zawartość północnoamerykańska, w tym części wyprodukowane w Kanadzie i Meksyku.

Osobno amerykańskie Ministerstwo Handlu wydało we wtorek nowe przepisy wymagające od producentów samochodów eksportujących z Kanady i Meksyku corocznego, a nie półrocznego, certyfikowania poziomu amerykańskich komponentów. Producenci muszą jednak nadal ponownie potwierdzić amerykańską zawartość pojazdów do 30 września, aby skorzystać z odliczeń w nowym cyklu rozpoczynającym się 1 grudnia.

Minister Kanady odpowiedzialny za handel ze Stanami Zjednoczonymi Dominic LeBlanc oraz główna negocjatorka handlowa Janice Charette przebywają w Waszyngtonie od zeszłego tygodnia. W poniedziałek spotkali się na blisko dwie godziny z amerykańskim Przedstawicielem Handlowym Jamiesonem Greerem i ministrem handlu Howardem Lutnickiem.

Greer wielokrotnie wskazywał na kanadyjskie cła odwetowe, odmowę magazynowania amerykańskiego alkoholu przez niektóre prowincje oraz kanadyjski system zarządzania podażą w sektorze mleczarskim — reżim kwot produkcyjnych i wysokich ceł ograniczających import nabiału — jako trwałe amerykańskie pretensje. Kanadyjskie źródło rządowe powiedziało w zeszłym tygodniu, że jeśli nowe cła wejdą w życie, wszystkie opcje pozostają na stole, w tym wsparcie dotkniętych branż krajowych i ewentualne zawieszenie dwustronnych rozmów handlowych, choć źródło dodało, że Ottawa nadal ma nadzieję, iż Waszyngton chce dojść do porozumienia.