Dane IEA ukazują dwuprabową odbudowę globalnych cen paliw w pięć miesięcy po wojnie z Iranem
Najważniejsze informacje
- •Globalne ceny oleju napędowego wynosiły średnio około 1,94 USD za litr w lipcu, czyli o około 14% więcej niż w lutym, przed rozpoczęciem kampanii wojskowej USA i Izraela przeciwko Iranowi.
- •Cena ropy Brent spadła ze szczytu w okolicach 120 USD za baryłkę do około 88 USD, pozostając jednak nadal o ponad 30% powyżej poziomu sprzed roku wśród nierozwiązanych napięć w rejonie Zatoki Perskiej.
- •Negocjacje między Iranem a Omanem w sprawie ponownego otwarcia Cieśniny Ormuz trwają, po tym jak czerwcowe memorandum porozumienia między USA a Iranem upadło w ciągu kilku dni z powodu sporów o trasy żeglugowe.
- •Ukraińskie ataki dronowe na rosyjskie rafinerie co najmniej 30 razy w lipcu sprowadziły rosyjskie wskaźniki przerobu ropy na 24-letnie minimum, zacieśniając globalową podaż oleju napędowego i destylatów średnich.
- •Zmiany cen paliw znacznie różniły się w zależności od kraju — Niemcy i Polska odnotowały ostre wzrosty w lipcu, podczas gdy Wielka Brytania, Irlandia, Szwecja i Cypr zanotowały spadki cen na stacjach benzynowych.

Pięć miesięcy po tym, jak Stany Zjednoczone i Izrael rozpoczęły kampanię wojskową przeciwko Iranowi, globalne rynki paliw pozostają niestabilne, zgodnie z najnowszymi danymi Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA).
Miesięczny monitor cen produktu finalnego IEA, zaktualizowany 7 sierpnia i obejmujący dane cenowe do lipca, pokazuje, że średni koszt oleju napędowego do pojazdów samochodowych w przeliczeniu na litr w monitorowanych krajach wynosi około 1,94 USD w dolarach amerykańskich. Wartość ta jest o około 14% wyższa od poziomu z lutego, sprzed rozpoczęcia konfliktu, i przewyższa odczyt z czerwca, mimo że cena ropy naftowej nadal spadała przez większość lata.
Benzyna wykazuje spokojniejszy trend. Średnia cena na stacji benzynowej osiągnęła szczyt w maju na poziomie blisko 1,99 USD za litr, a od tego czasu spadła do 1,90 USD, pozostając w zasadzie niezmieniona miesiąc do miesiąca. Olej napędowy okazał się natomiast znacznie bardziej odporny — co ma istotne implikacje gospodarcze, ponieważ to właśnie on zasila większość globalowego transportu towarowego, maszyn rolniczych i sprzętu przemysłowego, stanowiąc kluczowy koszt wejściowy, który przenosi się na ceny towarów w całej gospodarce.
To rozdzielenie się sięga 28 lutego, kiedy to amerykańskie i izraelskie ataki zabiły najwyższego przywódcę Iranu i wywołały wojnę, która wywindowała cenę ropy Brent z poziomu około 72 USD za baryłkę do niemal 120 USD w ciągu kilku tygodni — najostrzejszy skok miesięczny dla tego wskaźnika od wojny w Zatoce Perskiej w 1990 roku. Ruch tankowców przez Cieśninę Ormuz, przez którą przepływa około jednej piątej światowej ropy, niemal całkowicie ustał, ponieważ ubezpieczyciele wycofali pokrycie, a Iran groził zniszczeniem każdego statku próbującego się przedrzeć.
Od tego czasu cena ropy znacznie spadła. Brent notowany był w tym tygodniu w okolicach 88 USD za baryłkę — poniżej wiosennych szczytów, ale nadal o ponad 30% powyżej poziomu sprzed roku. J.P. Morgan prognozuje teraz, że Brent będzie średnio kosztował 86 USD w trzecim kwartale i będzie spadał w kierunku 78 USD pod koniec roku, pod warunkiem, że konflikt nie ulegnie eskalacji. OPEC+ stopniowo cofa dobrowolne cięcia produkcji, ale te dodatkowe baryłki niewiele zrobiły, by zrównoważyć niepokój związany z podażą i napięciami w rejonie Zatoki Perskiej.
To założenie pozostaje jednak niepewne. Iran i Oman kontynuują negocjacje dotyczące warunków pełnego otwarcia Cieśniny Ormuz, a rozmowy od tygodni wywołują wahania cen. Memorandum porozumienia z 17 czerwca między Stanami Zjednoczonymi a Iranem upadło w ciągu kilku dni z powodu sporów o trasy żeglugowe, a ataki na tankowce i saudyjską rafinerię w Dżizan utrzymywały się do początku sierpnia.
Analiza IEA na poziomie poszczególnych krajów ukazuje, jak nierównomiernie ta zmienność została rozdystrybuowana. Ceny oleju napędowego i benzyny w Niemczech wzrosły w lipcu samej o ponad 10%, choć ropa nie była jedynym czynnikiem — tymczasowy rabat podatkowy na paliwo wprowadzony w Berlinie w maju, wynoszący niemal 17 centów za litr i mający złagodzić skutki wojny, wygasł 30 czerwca. Polska odnotowała jeszcze ostrzejszy wzrost.
Z drugiej strony, ceny na stacjach benzynowych faktycznie spadły w Wielkiej Brytanii, Irlandii, Szwecji i na Cyprze — przypomina to, że krajowa polityka podatkowa i wahania kursów walutowych mogą mieć znaczenie równie duże jak same ceny ropy. Rządy europejskie były pod szczególną presją, aby chronić konsumentów i firmy przed inflacją napędzaną przez koszty energii, która dopiero co ustąpiła z wieloletnich maksimów z lat 2022–2023.
Utrzymanie się wysokich cen oleju napędowego w lipcu odzwierciedla również ograniczoną podaż destylatów. Ukraina zaatakowała rosyjskie rafinerie za pomocą dronów co najmniej 30 razy samego lipca, spychając rosyjskie wskaźniki przerobu ropy na 24-letnie minimum i wywołując racjonowanie paliwa w około 90% regionów tego kraju. To zacieśniło globalową podaż oleju napędowego i innych destylatów średnich, mimo że podaż benzyny utrzymała się na lepszym poziomie.
W Stanach Zjednoczonych dane IEA wskazują, że w lipcu olej napędowy kosztował średnio około 4,96 USD za galon, a benzyna 3,93 USD — obie wartości znacznie powyżej poziomów sprzed roku, które wynosiły odpowiednio 3,78 USD i 3,12 USD. Wzrost ceny oleju napędowego o 1,18 USD za galon rok do roku przekłada się bezpośrednio na wyższe koszty operacyjne dla flot ciężarówek, które przewożą około 70% krajowego tonażu towarowego.
To, czy te liczby spadną dalej, zależy mniej od decyzji OPEC+ w sprawie produkcji, a bardziej od tego, co wydarzy się w Zatoce Perskiej.
Autor: Michael Kern dla Oilprice.com