Republikanie muszą rozegrać „idealny mecz”, by obronić większość w Izbie Reprezentantów przed wyborami śródokresowymi
Najważniejsze informacje
- •Republikanie mają znikomą większość 218-212 w Izbie Reprezentantów, więc demokraci muszą zyskać zaledwie kilka mandatów, by przejąć kontrolę 3 listopada.
- •Sondaż Reuters/Ipsos opublikowany 24 sierpnia wykazał, że tylko 33% Amerykanów aprobuje sposób pełnienia urzędu przez Trumpa — wynik remisujący z jego najniższym odnotowanym poparciem.
- •Zaledwie 31% respondentów aprobowało amerykańskie uderzenia militarne na Iran, które przyczyniły się do wzrostu cen paliw wraz z inflacją wywołaną cłami.
- •Cook Political Report klasyfikuje 21 wyścigów o Izbę jako nierozstrzygnięte, z czego republikanie bronią 16 z nich.
- •NRCC posiadał przewagę 13,7 mln dolarów w gotówce nad DCCC według stanu na połowę lipca, a przerysowanie okręgów przez republikanów w stanach takich jak Teksas i Floryda utrzymuje przy życiu ich ścieżkę do zachowania większości.

WASZYNGTON — Na mniej niż 70 dni przed wyborami śródokresowymi demokraci pozostają faworytami w wyścigu o odzyskanie większości w amerykańskiej Izbie Reprezentantów, gdzie 3 listopada o mandaty ubiegają się wszyscy posłowie w liczbie 435.
Anemiczne notowania prezydenta Donalda Trumpa w czasach wojny w Iranie, obawy o gospodarkę oraz zmiana w wyborczej koalicji partii należą do największych wyzwań stojących przed republikanami w drodze do listopada — oceniają analitycy wyborczy i politolodzy przesłuchani przez States Newsroom. Historia dodatkowo komplikuje sytuację: partia urzędującego prezydenta traciła mandaty w Izbie w większości cykli śródokresowych na przestrzeni ostatniego stulecia, dzięki czemu nadchodzące głosowanie będzie testem, czy republikanie zdołają przełamać wieloletni trend.
Choć przerysowanie okręgów wyborczych zapoczątkowane przez republikanów w połowie dekady może pomóc im w umocnieniu kilku mandatów, a liczba naprawdę konkurencyjnych okręgów jest stosunkowo niewielka, demokraci wciąż mają przewagę w walce o Izbę — powiedziała Erin Covey, redaktorka specjalizująca się w wyścigach o Izbę Reprezentantów w Cook Political Report z Amy Walter.
„Uważam, że republikanie mają ścieżkę do utrzymania Izby, ale na tym etapie cyklu muszą w pewnym sensie rozegrać idealny mecz” — stwierdziła Covey.
Republikanie kontrolują obecnie znikomą większość 218-212 w Izbie (podział mandatów), co oznacza, że demokraci muszą zyskać zaledwie kilka mandatów, by przejąć kontrolę. Cook Political Report klasyfikuje 21 wyścigów o Izbę jako nierozstrzygnięte, z czego republikanie bronią 16 z nich (rankingi wyścigów o Izbę).
Robert Speel, adiunkt nauk politycznych na Penn State Behrend w Erie, wskazał fatalne notowania Trumpa oraz wpływ wojny w Iranie na ceny paliw jako główne obciążenia republikanów przed dniem wyborczym 3 listopada.
„Popularność Trumpa jest teraz poniżej 40% w praktycznie każdym sondażu, a w niektórych nawet w okolicach niskich 30 lub wysokich 20 procent, i wojna w Iranie nie jest popularna nawet wśród republikanów, co doprowadziło do wyższych cen paliw, a jego cła wywołały inflację” — powiedział Speel.
„Z niektórych danych wynika, że prawdopodobnie w ostatnim roku i pół doszło do utraty miejsc pracy, więc gospodarka nie radzi sobie szczególnie dobrze i … spodziewam się, że to obciąży republikanów w listopadzie” — dodał.
Zaledwie 33% Amerykanów aprobuje sposób, w jaki Trump pełni urząd prezydenta, wynika z sondażu Reuters/Ipsos opublikowanego 24 sierpnia (dane szczegółowe). Wynik ten zremisował z najniższym poparciem odnotowanym przez ten ośrodek od czasu objęcia urzędu przez Trumpa w 2017 roku.
Tylko 31% respondentów wyraziło aprobatę dla amerykańskich uderzeń militarnych na Iran, w tym 69% republikanów (wyniki Ipsos).
Wśród zarejestrowanych wyborców 36% uznało, że demokraci mają lepszy plan lub politykę dotyczącą kosztów życia, wobec 28% wybierających republikanów.
Reed Adamson, strateg kampanii demokratów, argumentował, że gdy republikanie zdobyli trifectę — Biały Dom, Senat i Izbę — w 2024 roku, wyborcy dali partii jasne zadanie: obniżyć ceny i to szybko, a republikanie go nie wykonali.
„Ceny wzrosły, więc będzie się można przekonać, jak za każdym razem próbują się z tego wykręcić, ale temat wraca w tak wielu różnych formach — czy to anegdoty o kosztach żywności czy paliwa, ogólnych kosztach życia, a nawet nastrojach konsumenckich dotyczących gospodarki” — powiedział Adamson.
„Bardzo trudno będzie im się z tego wykręcić, a myślę, że demokraci w dużej mierze wykazali się dużą dyscypliną, konsekwentnie to podkreślając” — dodał.
Kampanijne ramię Partii Demokratycznej do spraw wyścigów o Izbę zabrzmiało pewnie co do swoich szans.
„Demokraci przejmą większość w Izbie w listopadzie, ponieważ mamy lepszy przekaz, lepszych kandydatów i silny impet po naszej stronie” — oświadczyła Nebeyatt Betre, rzeczniczka Demokratycznego Komitetu Kampanii Kongresowych (DCCC), w oświadczeniu przekazanym States Newsroom.
„Republikanie mają do zaoferowania jedynie wyższe ceny, których rodziny nienawidzą, niepopularne manipulowane mapy wyborcze, których wyborcy nienawidzą, i druzgocące cięcia w opiece zdrowotnej, których wszyscy nienawidzą” — powiedziała Betre. „Kandydaci demokratów zdobywają wyborców, ponieważ mówią o swoich planach obniżenia kosztów, wzmocnienia dostępu do opieki zdrowotnej i sprawienia, by Kongres pracował na rzecz zwykłych ludzi”.
Z kolei kampanijne ramię republikanów do spraw Izby wskazuje kilka czynników działających na ich korzyść, w tym zwycięstwa progresywnych kandydatów w prawyborach demokratów w niektórych konkurencyjnych wyścigach.
„Republikanie z Izby startują na korzystniejszej mapie z historycznym fundraisingiem, silniejszymi kandydatami i rozsądnym programem, podczas gdy demokraci są obciążeni głęboko niepopularnym programem i radykalnymi socjalistycznymi kandydatami porywającymi okręgi, które muszą wygrać, by zdobyć większość” — oświadczył Mike Marinella, rzecznik Krajowego Komitetu Kongresowego Republikanów (NRCC), w oświadczeniu przekazanym States Newsroom.
Dwudziestu trzech demokratów startuje w okręgach wygranych przez Trumpa w 2024 roku — w tym w 21, w których uzyskał ponad 50% głosów — wynika z czerwcowego memorandum o polach bitewnych NRCC.
NRCC posiada również przewagę 13,7 mln dolarów w gotówce nad Demokratycznym Komitetem Kampanii Kongresowych według stanu na połowę lipca, co komitet ogłosił — przewaga finansowa, która ma znaczenie w końcowym etapie, gdy reklam w konkurencyjnych okręgach jest najwięcej.
A mimo niskich notowań republikanów ich przeciwnicy jak dotąd nie przekonali wyborców jasną alternatywą — powiedział Daniel Scarpinato, strateg kampanii republikanów.
„Republikanie mierzą się z przeciwnościami, ale demokraci muszą w końcu powiedzieć: «Oto co zrobimy inaczej», a nie byli w stanie tego jasno wyartykułować” — stwierdził Scarpinato. „To naprawdę był głównie przekaz antytrumpowski, ale nie powiedzieli ludziom: «Oto co zamierzamy robić»”.
Zauważył, że w grupach fokusowych wahający się wyborcy nie są „zachwyceni Partią Demokratyczną”.
Republikanie zmagają się również z wyzwaniem frekwencji. Ich koalicja obejmuje obecnie mniej wyborców z wykształceniem wyższym i starszych — grup, które historycznie głosują najliczniej w wyborach śródokresowych, gdy frekwencja zwykle spada znacznie poniżej poziomów z lat prezydenckich — wyjaśnił Ryan Owens, profesor nauk politycznych i dyrektor Institute for Governance and Civics na Florida State University.
Trump przekierował partię ku wyborcom z klasy robotniczej i odciął ją od zamożniejszych, wykształconych wyborców, których wysoka frekwencja niegdyś wspierała partię w cyklach śródokresowych.
Bez Trumpa na karcie do głosowania partia będzie prawdopodobnie miała trudności z zmobilizowaniem koalicji, która dwukrotnie wysłała go do Białego Domu — ocenił Owens.
„Kiedyś republikanie radzili sobie bardzo dobrze w wyborach śródokresowych” — powiedział. „Ale teraz, gdy nie polegają już tak mocno na głosach białych wyborców z wykształceniem wyższym, ich koalicja nie wychodzi do urn w takich liczbach jak kiedyś.
„Bez Trumpa na karcie, bez wyborów prezydenckich generujących taki entuzjazm, republikanie radzą sobie w wyborach śródokresowych coraz gorzej” — dodał.
Covey z Cook Political Report powiedziała, że ofensywa przerysowania okręgów przez republikanów — oraz szanse na zdobycze mandatów, które wyznaczyli sobie w Teksasie, Florydzie, Missouri, Karolinie Północnej i innych stanach Południa — to główny powód, dla którego w ogóle mają jeszcze ścieżkę do utrzymania większości.
Jednakże „jest w tym dużo niepewności, ponieważ wiele z przerysowanych okręgów wciąż jest całkiem konkurencyjnych, więc na pewno istnieje scenariusz, w którym demokraci utrzymają je w tym cyklu” — zaznaczyła.