Elektrownie gazowe przy centrach danych mogą zwiększyć emisje sektora energetycznego w USA o 20%
Najważniejsze informacje
- •Dziewięćdziesiąt dziewięć proponowanych elektrowni gazowych śledzonych przez BloombergNEF, o łącznej planowanej mocy 126 gigawatów, mogłoby emitować około 318 milionów ton metrycznych dwutlenku węgla rocznie, potencjalnie zwiększając emisje sektora energetycznego USA o 20%, a przy pełnym wykorzystaniu nawet o jedną trzecią.
- •Centra danych zużyły w 2023 roku około 4% energii elektrycznej w USA i mogą odpowiadać za nawet 12% do 2028 roku, a opóźnienia w przyłączaniu do sieci skłaniają deweloperów do projektów gazowych behind-the-meter, omijających zgodę zakładów energetycznych i operatorów sieci.
- •Proponowane instalacje są rozproszone po 22 stanach, a ponad jedna trzecia z nich znajduje się w Teksasie, gdzie gubernator Greg Abbott ogłosił wstrzymanie zatwierdzeń dla centrów danych.
- •W zachodnim Teksasie lokalizacja powiązana z Amazonem w hrabstwie Pecos oraz elektrownia budowana przez Chevron dla Microsoftu mogą łącznie generować ponad 10 gigawatów i emitować do 45 milionów ton metrycznych ekwiwalentu CO2 rocznie, wynika z dokumentów regulacyjnych.
- •Rozbudowa infrastruktury gazowej zagraża celom klimatycznym Big Tech, ponieważ Microsoft zobowiązał się do ujemnego bilansu emisji netto do 2030 roku, a Amazon do zerowej emisji netto do 2040 roku; Microsoft podał też wzrost emisji o około 30% względem poziomu z 2020 roku, głównie z powodu budowy centrów danych.

Deweloperzy centrów danych zwracają się ku specjalnie projektowanym elektrowniom gazowym, co może znacząco zwiększyć emisje dwutlenku węgla i utrudnić amerykańskim firmom technologicznym realizację ambitnych celów klimatycznych.
Dziewięćdziesiąt dziewięć proponowanych instalacji śledzonych przez BloombergNEF emitowałoby około 318 milionów ton metrycznych dwutlenku węgla rocznie, gdyby działały według standardowych branżowych wskaźników wykorzystania — wynika z analizy Bloomberg News. Cały amerykański sektor elektroenergetyczny wyemitował w ubiegłym roku około 1,485 miliona ton metrycznych węgla, według danych Energy Information Administration — co oznacza, że jeden fragment infrastruktury centrów danych ma potencjał zwiększenia emisji sektora energetycznego USA o 20%, a nawet o jedną trzecią, jeśli nowe instalacje będą pracować z pełną mocą. Emisje sektora energetycznego USA przez większość ostatnich dwóch dekad spadały wraz z wycofywaniem elektrowni węglowych i rozwojem wytwarzania energii wiatrowej i słonecznej, a proponowana rozbudowa gazowa działa wbrew temu trendowi.
Boom budowlany w sektorze centrów danych już obciążył amerykański system elektroenergetyczny, wywołując obawy o niezawodność i moratoria na zatwierdzanie nowych projektów. To napięcie oznacza zwrot dla sieci, której popyt przez dwie dekady był zasadniczo stabilny; badacze z Lawrence Berkeley National Laboratory oszacowali, że centra danych zużyły około 4% energii elektrycznej w USA w 2023 roku i mogą odpowiadać za nawet 12% do 2028 roku. Nawet obiekty, które uzyskały już zgodę, napotykają wieloletnie opóźnienia przy podłączaniu do regulowanych sieci elektroenergetycznych, dlatego deweloperzy szukają alternatyw. Należą do nich tzw. projekty behind-the-meter, które można dopuścić i zbudować bez zgody zakładów energetycznych lub operatorów systemów niezależnych odpowiedzialnych za niezawodność sieci.
„Na cały sektor wywierana jest ogromna, ogromna presja, żeby zdobyć energię i to jak najszybciej” — powiedział David Pomerantz, dyrektor wykonawczy Energy and Policy Institute, organizacji nadzorującej sektor użyteczności publicznej i promującej OZE. „W pewnym sensie nie ma dla nich znaczenia, czy jest ona czysta, czy brudna”.
Nie wszystkie proponowane instalacje z danych BNEF prawdopodobnie zostaną zbudowane. Wyścig o wykorzystanie pozornie nieograniczonego popytu twórców AI na moc obliczeniową doprowadził do powstania części projektów-widm i mało prawdopodobnych propozycji.
Szacunek Bloomberga dotyczący prawdopodobnych emisji opiera się na 126 gigawatach łącznej planowanej mocy gazowej na miejscu, śledzonej przez BloombergNEF, firmę badawczą z sektora energii należącą do Bloomberg LP. Ślad węglowy obliczono, stosując zakres wykorzystania od średniej branżowej 60% do 100% dla pracy całodobowej oraz wskaźnik spalania gazu typowego generatora jednocyklowego. Emisje będą się różnić w zależności od wykorzystania i sprawności paliwowej generatora. Model jednocyklowy jest obecnie jednym z najczęściej planowanych typów, choć jest bardziej emisyjny niż instalacje z cyklem kombinowanym, których chcą deweloperzy centrów danych, lecz mają trudności z ich pozyskaniem z powodu wieloletniego zatoru w dostawach turbin. Niewielka grupa globalnych producentów budujących duże turbiny gazowe — z GE Vernova, Siemens Energy i Mitsubishi Power na czele — informuje o portfelach zamówień sięgających wielu lat, ponieważ zakłady energetyczne i deweloperzy centrów danych konkurują o te maszyny.
Dane BNEF obejmują projekty wspierane przez wiodące laboratoria AI, OpenAI i Anthropic PBC, początkujących operatorów centrów danych przedstawiających się jako specjaliści AI, a także gigantów chmury obliczeniowej i grupy inwestorów poszukujące najemców.
Projekty śledzone przez BloombergNEF są rozproszone po 22 stanach, od Alaski po Georgię. Ponad jedna trzecia z nich znajduje się w Teksasie, gdzie obfite zasoby ropy i gazu oraz historycznie liberalne otoczenie regulacyjne skłoniły deweloperów do budowy centrów danych tak szybko, jak można je zbudować i zasilić. Gubernator Teksasu Greg Abbott niedawno ogłosił wstrzymanie zatwierdzeń dla centrów danych.
Teksaskie projekty obejmują instalacje wspierane przez Amazon.com Inc. i Microsoft Corp., największych sprzedawców wynajmowanej mocy obliczeniowej i pamięci masowej.
Na początku tego miesiąca Cleanview, które śledzi amerykańską infrastrukturę energetyczną i rozwój centrów danych, zidentyfikowało Amazon jako dewelopera 8,000-akrowej lokalizacji w hrabstwie Pecos, która stanie się jednym z największych pojedynczych źródeł zanieczyszczenia węglowego w USA.
Około 30 mil (48 kilometrów) na zachód, za sadem pekanowym i terenami porośniętymi krzewami, usianymi wieżami wiertniczymi, Chevron Corp. buduje dla Microsofta elektrownię gazową, która ma zasilać nowy kompleks centrów danych na działce o powierzchni 2,000 akrów.
Same te dwie instalacje mogłyby wytwarzać ponad 10 gigawatów energii elektrycznej — wystarczająco dużo, by zasilić Nowy Jork w upalny letni dzień. Ich łączne roczne emisje mogą sięgać 45 milionów ton metrycznych ekwiwalentu dwutlenku węgla, wynika z dokumentów regulacyjnych. To nieco mniej niż połowa skumulowanych emisji stanu Waszyngton, w którym siedziby mają obie firmy.
Ta infrastruktura oparta na paliwach kopalnych grozi wykluczeniem Big Tech z realizacji celów klimatycznych. Zarówno Amazon, jak i Microsoft są dużymi zwolennikami projektów czystej energii i deklarowały, że zamierzają wyzerować swój wkład w emisje odpowiedzialne za ocieplanie klimatu. Microsoft zobowiązał się osiągnąć ujemny bilans emisji netto do 2030 roku, a Climate Pledge Amazona zakłada zerową emisję netto do 2040 roku. Obie spółki ujawniły wzrost emisji w najnowszych raportach zrównoważonego rozwoju w związku z rozbudową infrastruktury AI, przy czym Microsoft podał, że jego ślad wzrósł o około 30% względem poziomu z 2020 roku, głównie za sprawą budowy centrów danych. Zobowiązania te podjęto przed boomem na sztuczną inteligencję, w czasie gdy firmy technologiczne były pod presją pracowników i zewnętrznych aktywistów, by robić więcej w celu ograniczenia emisji. Rzecznicy Amazona i Microsoftu twierdzą, że ich cele klimatyczne nie zmieniły się. Amazon analizuje możliwości instalacji energii słonecznej i magazynów energii na terenie w zachodnim Teksasie.
„To była niezwykła zmiana w ciągu ostatnich trzech lat” — powiedział Drew Wilkinson, były pracownik Microsoftu, który zorganizował współpracowników, by opowiadać się za bardziej rygorystycznymi standardami zrównoważonego rozwoju. „Firmy, które wyznaczały standardy korporacyjnych działań klimatycznych, teraz wprowadzają na rynek zupełnie nową infrastrukturę opartą na paliwach kopalnych w zawrotnym tempie. Niewielu z nas się tego spodziewało”.
Kontakt z autorami tego materiału: Matt Day w Seattle, mday63@bloomberg.net; Mark Chediak w San Francisco, mchediak@bloomberg.net.
Ten materiał został pierwotnie opublikowany na Fortune.com.