Trump chwali się największym spadkiem cen leków od 1963 roku, ale eksperci wskazują na ustawę z czasów Bidena o negocjacjach Medicare
Najważniejsze informacje
- •Ceny amerykańskich leków na receptę spadły w lipcu o 0,8% i były o 3,1% niższe niż rok wcześniej, co oznacza największy roczny spadek od 1963 roku.
- •Biały Dom przypisał spadek porozumieniom ws. leków „najwyższego uprzywilejowania” Trumpa oraz stronie internetowej TrumpRx.
- •Eksperci od cen leków stwierdzili, że obniżka prawdopodobnie odzwierciedla również konkurencję leków generycznych i biopodobnych oraz politykę negocjacji cen przez Medicare z czasów Bidena.
- •Indeks cen leków Departamentu Pracy odzwierciedla płatności na rzecz aptek, a nie dokładną kwotę, którą konsumenci płacą przy ladzie.
- •Eksperci ocenili, że TrumpRx może zwiększyć przejrzystość cen, jednak rzeczywiste korzystanie z serwisu i deklarowane oszczędności pozostają niejasne.

Prezydent Donald Trump przypisuje sobie zasługi za nowe dane federalne pokazujące, że ceny amerykańskich leków na receptę spadły w lipcu o 0,8% i są o 3,1% niższe niż rok wcześniej — to najostrzejszy spadek w ujęciu rocznym od 1963 roku.
Biały Dom oświadczył, że spadające ceny są efektem zawartych przez republikańskiego prezydenta porozumień ws. leków opartych na zasadzie „najwyższego uprzywilejowania” („most favored nation”) z firmami farmaceutycznymi oraz strony internetowej TrumpRx, które — jak stwierdzono — „przynoszą amerykańskim rodzinom realną ulgę i stawiają pacjentów na pierwszym miejscu”.
Prawdziwy obraz jest bardziej złożony, twierdzą eksperci od polityki cen leków, którzy zwrócili uwagę, że inne czynniki — w tym ustawa z czasów urzędowania demokratycznego prezydenta Joe Bidena, która pozwoliła Medicare negocjować z firmami farmaceutycznymi — potencjalnie w większym stopniu przyczyniły się do najnowszych danych indeksu cen konsumpcyjnych.
Ich zdaniem pewną rolę odgrywają również preparaty generyczne i biopodobne, które pojawiły się na rynku, tworząc konkurencję obniżającą ceny drogich leków markowych i biologicznych. Ponadto mierzony przez Departament Pracy indeks cen leków na receptę, opublikowany w zeszłym tygodniu, nie odzwierciedla bezpośrednio tego, ile płacą konsumenci — mierzy, ile otrzymują apteki za leki, zarówno od ubezpieczycieli, jak i od konsumentów.
„Trudko stwierdzić na podstawie jednej liczby, co dzieje się pod maską”, powiedziała Juliette Cubanski, wiceprezydent i dyrektorka Programu Polityki Medicare w KFF, organizacji badawczej non-profit zajmującej się ochroną zdrowia. „Nie sądzę, byśmy mogli przypisać tę obniżkę cen jakiejkolwiek konkretnej zmianie polityki czy inicjatywie”.
Oto, co warto wiedzieć o spadku cen leków na receptę.
Siły rynkowe i polityka z czasów Bidena
Eksperci od cen leków stwierdzili, że w ostatnich latach na ceny leków na receptę wpływały zarówno konkurencja rynkowa, jak i szereg zmian politycznych, a najnowsze dane prawdopodobnie odzwierciedlają połączenie obu tych czynników.
Jeśli chodzi o rynek, „gdy wielkie produkty blockbusterowe zmagają się z konkurencją generyczną, ich ceny spadają”, powiedział dr Benjamin Rome, badacz polityki zdrowotnej na Harvard Medical School.
Na przykład — jak powiedział — na rynek trafiły różne leki biopodobne stosowane w leczeniu tych samych chorób autoimmunologicznych co markowy lek Humira, oferujące podobne leczenie przy niższym koszcie. Podobnie konkurencja doprowadziła do obniżenia cen leku Stelara, popularnego leku biologicznego stosowanego w leczeniu przewlekłych chorób zapalnych, powiedziała Stacie Dusetzina, profesor polityki zdrowotnej na Vanderbilt University School of Medicine.
Polityka federalna z czasów Bidena również prawdopodobnie odegrała rolę — przede wszystkim ustawa Inflation Reduction Act z 2022 roku, która po raz pierwszy pozwoliła Medicare targować się z producentami leków o ceny najlepiej sprzedających się leków na receptę w ramach programu. Nowe ceny pierwszych 10 wynegocjowanych leków weszły w życie w styczniu — zmiana, która — jak oceniły Cubanski, Rome i Dusetzina — prawdopodobnie wpłynęła na ceny łączne. Administracja Trumpa kontynuuje te negocjacje, zgodnie z wymogami ustawy, i prognozuje dodatkowe oszczędności na lekach na receptę w najbliższych latach.
Nowa polityka administracji Trumpa obniżająca ceny leków odchudzających GLP-1 dla niektórych uprawnionych uczestników Medicare również może przyczyniać się do spadku cen — ocenili eksperci. Weszła ona jednak w życie w lipcu, więc w danych uwzględniony jest tylko jej pierwszy miesiąc.
Porozumienia „najwyższego uprzywilejowania” i TrumpRx
Trump stara się przypisać spadek cen leków na receptę swoim porozumieniom „najwyższego uprzywilejowania”, które mają doprowadzić do wyrównania amerykańskich cen farmaceutycznych z poziomami w innych krajach rozwiniętych. Eksperci od cen leków powiedzieli, że rzeczywisty wpływ tych porozumień jest na razie niejasny, ponieważ umowy z firmami farmaceutycznymi nie zostały upublicznione, a modele zaprojektowane w celu wdrożenia polityk MFN w federalnych programach zdrowotnych nie weszły jeszcze w życie.
„Te polityki są w fazie opracowywania i nie wpłynęły na płatników uwzględnionych w indeksie”, powiedziała Dusetzina w wiadomości e-mail do Associated Press. „Ostatecznie uważam, że zmiana jest bardziej bezpośrednio związana z politykami ustawy IRA i programem negocjacji cen leków Medicare niż z obecnie prowadzoną polityką”.
Eksperci pochwaliли TrumpRx — prowadzoną przez Biały Dom stronę internetową kierującą Amerykanów do najlepszych ofert na różne leki na receptę — za dostarczenie społeczeństwu przydatnego źródła informacji i większej przejrzystości cen. Dodali jednak, że nie wiadomo, ilu Amerykanów korzysta z tej usługi. Ponadto wiele prezentowanych na stronie leków markowych jest tańszych przy posiadaniu ubezpieczenia albo ma tańsze wersje generyczne dostępne gdzie indziej.
Biały Dom podał, że strona wygenerowała 700 milionów dolarów oszczędności dla pacjentów, ale nie wyjaśnił, jak doszedł do tej liczby. Demokratyczna senator Elizabeth Warren z Massachusetts podważyła w zeszłym tygodniu to twierdzenie w liście do administracji Trumpa, pisząc, że sekretarz zdrowia Robert F. Kennedy Jr. przyznał, że TrumpRx nie przechowuje informacji o pacjentach, stanie zdrowia ani receptach.
„Bez tych informacji wiarygodność jakiegokolwiek twierdzenia administracji Trumpa o oszczędnościach jest niepewna”, napisała.
Ile faktycznie płacą konsumenci
Choć indeks cen konsumpcyjnych pokazuje spadek cen leków w ujęciu rocznym, eksperci ostrzegają, że konsumenci niekoniecznie odczuwają tę ulgę w swoich budżetach. Dane Departamentu Pracy mierzą nie to, co konsumenci płacą bezpośrednio, lecz to, ile otrzymują apteki od ubezpieczycieli i konsumentów. Ubezpieczyciele często pokrywają znaczną część kosztów, a to, ile płacą pacjenci, może zależeć od wielu czynników, w tym od tego, czy są ubezpieczeni i jakie mają plany. Część Amerykanów nadal polega też na drogich lekach, które nie mają jeszcze tańszych zamienników.
Oznacza to, że CPI może wskazywać na ogólne osłabienie inflacji cen leków, nie odzwierciedlając w pełni tego, czego doświadczają pacjenci przy ladzie aptecznej czy na rachunkach za ubezpieczenie. Wyższe wydatki na ochronę zdrowia i zmiany polityki federalnej prowadzą również do wzrostu składek ubezpieczeniowych i kosztów własnych dla wielu Amerykanów, więc mimo spadku cen leków wiele osób płaci za opiekę zdrowotną więcej niż kiedyś.
„Wskaźnik cen taki jak CPI nie odda w należyty sposób doświadczeń konsumentów związanych z opieką zdrowotną, lekami na receptę i innymi usługami szpitalnymi tak, jak w przypadku artykułów spożywczych, paliwa i innych namacalnych usług, za które ludzie płacą w sklepie”, powiedział Rome.
Ten artykuł pierwotnie ukazał się w serwisie Fortune.com.