AktualnościMakroKonserwatywny analityk Tom Giovanetti potępia Trumpa, kongres GOP i wyborców MAGA: „Mamy chore państwo”

Konserwatywny analityk Tom Giovanetti potępia Trumpa, kongres GOP i wyborców MAGA: „Mamy chore państwo”

Autor: Alternet·

Najważniejsze informacje

  • Tom Giovanetti, prezes Institute for Policy Innovation, publicznie obwinił skupione na własnych interesach rządy prezydenta Trumpa oraz lojalność Partii Republikańskiej wobec niego za wykreowanie tego, co nazwał chorym krajem i słabą gospodarką.
  • Departament Pracy poinformował, że gospodarka USA straciła 23 000 miejsc pracy w lipcu, a szacunki za dwa poprzednie miesiące skorygowano w dół o 100 000.
  • Kandydat do Senatu z Teksasu Ken Paxton ustępuje w sondażach demokratycznemu rywalowi Jamesowi Talarico, co potencjalnie zagraża mandatowi senatorskim, który Republikanie obejmują od 1988 roku.
  • Heather Long, główna ekonomistka Navy Federal, zaznaczyła, że współczynnik aktywności zawodowej spadł do najniższego poziomu od lutego 2021 roku, a wzrost płac spowolnił do 3,2 procent — najsłabszego wyniku od pięciu lat.
  • Krytyka Giovanettiego odzwierciedla rosnący, choć mniejszościowy nurt konserwatywnego niezadowolenia z dominacji Trumpa w Partii Republikańskiej, spotęgowany przez pogarszające się wskaźniki gospodarcze.
Konserwatywny analityk Tom Giovanetti potępia Trumpa, kongres GOP i wyborców MAGA: „Mamy chore państwo”

Tom Giovanetti, prezes Institute for Policy Innovation, think tanku wolnorynkowego z siedzibą w Dallas, w piątek skierował ostrą krytykę pod adresem prezydenta Donalda Trumpa, Partii Republikańskiej i wyborców MAGA, argumentując, że kultowe following Trumpa doprowadził do powstania „chorego państwa”.

Giovanetti, znany z krytyki zarówno Demokratów, jak i byłych prezydentów Baracka Obamy i Joego Bidena, opublikował swoje uwagi na X (wpis 1, wpis 2), kierując swój gniew wobec kolegów z prawej strony sceny politycznej.

„Dlaczego mamy beznadziejną gospodarkę?” — napisał Giovanetti. „1. Mamy beznadziejną gospodarkę, ponieważ mamy chore państwo. 2. Mamy chore państwo, ponieważ tolerujemy prezydenta skupionego na swoich hobby, własnym wzbogacaniu się i prywatnych urazach, a nie na obowiązkach prezydenta. 3. Mamy takiego prezydenta, ponieważ mamy republikański Kongres bardziej zainteresowany tym, by być znanym ze swojej niewolniczej lojalności wobec rzeczonego prezydenta, niż wykonywaniem swoich obowiązków ustawodawczych. 4. Mamy taki Kongres, ponieważ wyborcy republikańscy w prawyborach są bardziej niewolniczo oddani prezydentowi niż własnemu krajowi lub swoim dzieciom i wnukom.”

Zakończył celnym pytaniem: „I chcecie, żebym głosował na Kena Paxtona?” — nawiązując do pro-MAGA prokuratora generalnego Teksasu i republikańskiego kandydata do Senatu, zagorzałego lojalisty Trumpa, którego kariera była naznaczona zarzutami o oszustwo, przekupstwo i utrudnianie wymiaru sprawiedliwości. Paxton obecnie ustępuje w sondażach demokratycznemu rywalowi Jamesowi Talarico, co budzi niepokój na prawicy, że mandat senatorski z Teksasu może przejść w ręce Demokratów. Część konserwatystów ostrzegała przed takim scenariuszem, gdy popierany przez Trumpa Paxton pokonał senatora Johna Cornyna (R-TX) w prawyborach, argumentując, że Cornyn miałby szersze poparcie w wyborach powszechnych. Przegrana Paxtona w Teksasie — stanie, który od 1988 roku, kiedy to Lloyd Bentsen zdobył mandat, nie wysłał do Senatu żadnego Demokraty — miałaby ogólnokrajowe konsekwencje i mogłaby skomplikować republikańskie wysiłki o utrzymanie lub rozszerzenie większości w Senacie.

Giovanetti obarczył winą za ewentualną porażkę samą partię stanową, stwierdzając, że „Partia Republikańska w Teksasie desygnowała Paxtona w pełnej świadomości wszystkich jego błędów i niedociągnięć”.

Biorąc pod uwagę jego ugruntowane konserwatywne credo oraz historię krytyki przywództwa Demokratów, trudno oskarżyć Giovanettiego o przynależność do tego, co Trump rutynowo określa mianem „komunistycznej” lewicy, gdy reaguje na swoich krytyków. Jego atak odzwierciedla szerszy, choć mniejszościowy nurt konserwatywnego rozczarowania kierunkiem partii pod rządami Trumpa — nurt, który staje się coraz bardziej słyszalny w miarę pogarszania się danych gospodarczych.

Uwagi Giovanettiego o „beznadziejnej gospodarce” padły tuż po ponurym raporcie o zatrudnieniu Departamentu Pracy. Raport wykazał, że gospodarka USA straciła 23 000 miejsc pracy w lipcu, a szacunki za dwa poprzednie miesiące skorygowano w dół o 100 000. Dane te stoją w ostrym kontraście do powtarzanych przez administrację twierdzeń o historycznym boomie gospodarczym, podsycając kontrowersje wokół przesłania Trumpa o „Złotym Wieku”.

Heather Long, główna ekonomistka Navy Federal, przedstawiła ponurą ocenę na X: „To ponury raport o zatrudnieniu. Rynek pracy w USA ponownie się zatrzymuje, co utrudni zadanie Rezerwie Federalnej i utrudni życie osobom poszukującym pracy. Wielkim zaskoczeniem były lipcowe spadki zatrudnienia. Ale to był dopiero początek złych wiadomości. Stopa bezrobocia spadła z niewłaściwych powodów. Ludzie nadal opuszczają siłę roboczą. Współczynnik aktywności zawodowej jest na najniższym poziomie od lutego 2021 roku. Co gorsza, wzrost płac spowolnił do zaledwie 3,2 procent, co jest najniższym poziotem od pięciu lat. To nie jest to, czego potrzebują pracownicy w obliczu ponownego skoku inflacji.”

„„Złoty Wiek” to najwyraźniej miraż” — skomentował z ironią Andrew Eastmond z American Enterprise Institute, innego konserwatywnego think tanku, na X. „Któż mógł to przewidzieć?”