AktualnościMakroxAI Elona Muska i konserwatywne grupy prawne podejmują wyzwanie konstytucyjne wobec uprawnień do pozwów obywatelskich

xAI Elona Muska i konserwatywne grupy prawne podejmują wyzwanie konstytucyjne wobec uprawnień do pozwów obywatelskich

Autor: Fortune Crypto·

Najważniejsze informacje

  • Konserwatywne grupy prawne, xAI i administracja Trumpa kwestionują przepisy o pozwach obywatelskich, argumentując, że niewłaściwie przekazują federalną władzę egzekucyjną z władzy wykonawczej w ręce obywateli prywatnych.
  • Pacific Legal Foundation wybrała rutynową sprawę z zakresu ustawy o czystej wodzie (Clean Water Act) w stanie Tennessee, dotyczącą zrzutu ścieków przez niewielką miejscowość, jako wehikuł szerszego wyzwania konstytucyjnego.
  • Administracja Trumpa wstąpiła do sprawy na rzecz xAI przeciwko pozwowi NAACP w sprawie turbin gazowych bez pozwoleń, argumentując, że względy bezpieczeństwa narodowego powinny uniemożliwić kontynuowanie pozwu obywatelskiego.
  • Przepisy o pozwach obywatelskich występują w wielu ustawach federalnych poza prawem środowiskowym, w tym w Endangered Species Act, Clean Air Act oraz w niektórych przepisach prawa papierów wartościowych.
  • Eksperci prawa twierdzą, że obecna konserwatywna większość w Sądzie Najwyższym znacząco zwiększa prawdopodobieństwo, że te wyzwania ostatecznie odniosą sukces w porównaniu z ubiegłymi dekadami.
xAI Elona Muska i konserwatywne grupy prawne podejmują wyzwanie konstytucyjne wobec uprawnień do pozwów obywatelskich

Konserwatywni działacze prawni, do których dołączyła firma sztucznej inteligencji Elona Muska — xAI — rozpoczęli zakrojone na szeroką skalę wyzwania konstytucyjne przeciwko fundamentalnemu filarowi egzekwowania prawa w Stanach Zjednoczonych: prawu obywateli prywatnych, organizacji i samorządów lokalnych do pozywania z powodu naruszeń głównych ustaw federalnych.

Ich argumentacja, popierana przez administrację Trumpa, głosi, że Konstytucja przyznaje prezydentowi i agencjom federalnym szeroką władzę w zakresie decydowania o tym, jak — czy w ogóle — egzekwować przepisy prawa federalnego. Twierdzą, że Kongres przekroczył swoje uprawnienia, delegując tę władzę stronom prywatnym poprzez tzw. przepisy o pozwach obywatelskich, zawarte w ustawach środowiskowych, o finansowaniu kampanii wyborczych i innych. Wyzwanie to opiera się na teorii jednolitej władzy wykonawczej — ramie prawnym, które od dawna promują konserwatywni badacze prawa, a które zakłada, że Konstytucja koncentruje całą federalną władzę egzekucyjną w rękach prezydenta — i pojawia się w szerszym kontekście dążenia obecnego Sądu Najwyższego do ponownego rozpatrzenia od dawna ugruntowanych struktur regulacyjnych, w tym orzeczenia z 2024 r. w sprawie Loper Bright Enterprises v. Raimondo, które odrzuciło cztery dekady doktryny deferecji Chevron wobec agencji federalnych.

Obrońcy środowiska ostrzegają, że zlikwidowanie tego używanego od dziesięcioleci narzędzia egzekwowania prawa byłoby katastrofalne w skutkach. Pozwy obywatelskie doprowadziły do nałożenia kar rzędu milionów dolarów na silnie zanieczyszczające operacje naftowe i gazowe oraz wymusiły usunięcie rur ołowianych we Flint w stanie Michigan po kryzysie wodnym w tym mieście.

Eksperci prawa wskazują na cztery toczące się sprawy federalne — jedna z nich została wniesiona zaledwie w ubiegłym tygodniu — które posuwają się naprzód w momencie, gdy konserwatywna większość w Sądzie Najwyższym daje przeciwnikom pozwów obywatelskich największe jak dotąd szanse na sukces. Najbliższym wyzwaniem dla tych przeciwników jest wygranie wczesnych spraw federalnych i wywołanie rozbieżności między sądami apelacyjnymi w całym kraju, co mogłoby pomóc przekonać Sąd Najwyższy, że sprawa jest wystarczająco ważna, by orzec w niej definitywnie dla całego kraju.

Opinia Sądu Najwyższego z 2000 r. po raz pierwszy otworzyła drzwi do tej możliwości.

„Wielu z nas, którzy pracują w tej dziedzinie, czekało w zasadzie 26 lat, aż to się w końcu wydarzy" — powiedział Richard Lazarus, profesor Harvard Law School z wieloletnim doświadczeniem w prawie środowiskowym.

Lazarus odnosił się do uwag byłego umiarkowanego sędziego Anthony'ego Kennedy'ego w sprawie z zakresu ustawy o czystej wodzie (Clean Water Act), w której Kennedy zauważył, że pozwy obywatelskie stawiają „trudne i fundamentalne" pytania o to, czy niepropernie rozmywają władzę wykonawczą. Zmarły konserwatywny sędzia Antonin Scalia, pisząc opinię odrębną w tej samej sprawie, argumentował, że pozwy obywatelskie oddają „w ręce obywateli prywatnych funkcję egzekwowania prawa." Powstrzymał się jednak od jednoznacznego potwierdzenia ich zgodności z Konstytucją.

„Sąd jest teraz bardziej sądem Scalii po jego śmierci niż kiedykolwiek był za jego życia" — zauważył Lazarus, dodając, że strony, które przegrały sprawy, w których Scalia zgłaszał zdanie odrębne, teraz wracają do obecnego sądu, licząc na korzystniejszy wynik.

Kluczową kwestią dla pozwów obywatelskich jest kontrola: kto — rząd czy obywatele prywatni — pobiera kary i decyduje o egzekwowaniu prawa. Strona wytaczająca pozew obywatelski musi uprzednio powiadomić rząd. Rząd może wstrzymać pozew, jeśli sam wystarczająco podejmie sprawę, jednak jego możliwości są ograniczone, a powód może nadal brać udział w postępowaniu. Pozwy obywatelskie mogą wymusić przestrzeganie prawa i skutkować nałożeniem kar pieniężnych, które trafiają do U.S. Treasury.

Ruchy zmierzające do rozszerzenia władzy prezydenckiej i ograniczenia dostępu do sądu zyskały na sile w ostatnich latach, otrzymując kluczowe wsparcie federalne tego lata.

Pacific Legal Foundation, organizacja o prawicowym profilu z ostatnimi sukcesami w Sądzie Najwyższym, wybrała rutynowy pozew obywatelski w sądzie federalnym w stanie Tennessee jako wehikuł szerszego wyzwania konstytucyjnego. Grupa podjęła się reprezentacji Springfield — miejscowości liczącej około 19 000 mieszkańców na północ od Nashville — która znajdowała się we wczesnej fazie obrony przed zarzutami wniesionymi przez Tennessee Riverkeeper, według których pozwoliła na nadmierny zrzut ścieków z oczyszczalni do pobliskiego potoku, naruszając ustawę o czystej wodzie (Clean Water Act).

Był to trzydziesty pierwszy pozew obywatelski wniesiony przez Tennessee Riverkeeper na podstawie ustawy o czystej wodzie od 2010 roku. Pacific Legal argumentowało, że ten wzór obrazuje szerszy problem: prywatna grupa niewybranych w wyborach aktywistów wielokrotnie zmuszała podmioty do ponoszenia kosztów obrony.

Lepiej, gdy „to rząd dzierży władzę, ponieważ rząd pozostaje odpowiedzialny wobec obywateli" — powiedział Sean Radomski, adwokat Pacific Legal Foundation prowadzący tę sprawę.

Radomski wyjaśnił, że nie jest skierowany przeciwko wszystkim rodzajom pozwów federalnych — jego sprzeciw dotyczy konkretnie przypadków, w których kary pieniężne trafiają do Skarbu Państwa i w których, jego zdaniem, obywatele prywatni niewłaściwie przejmują uprawnienia rządowe. Pozwy o prawa obywatelskie, w których odszkodowania są wypłacane bezpośrednio poszkodowanym, nie zostałyby dotknięte, podobnie jak wiele wyzwań proceduralnych.

Kierowane przez Muska xAI wysunęło podobne argumenty w swoim trwającym wysiłku na rzecz odrzucenia pozwu NAACP, który zarzuca firmie prowadzenie dziesiątek turbin gazowych w pobliżu Memphis w celu zasilania centrum danych bez uzyskania wymaganych pozwoleń. Organizacja na rzecz praw obywatelskich poinformowała sąd federalny w stanie Mississippi, że turbiny stanowią zagrożenie zanieczyszczeniem dla mieszkańców okolicy, z których wielu to osoby czarnoskóre. Jednym z żądań grupy było wstrzymanie pracy turbin do czasu osiągnięcia przez firmę zgodności z prawem.

Administracja Trumpa wstąpiła do sprawy na rzecz xAI, argumentując, że odcięcie zasilania systemów sztucznej inteligencji wspierających Department of War zaszkodziłoby bezpieczeństwu narodowemu. Ponieważ administracja dąży do odrzucenia pozwu, NAACP nie powinno być pozwolone na kontynuowanie postępowania — rozważna egzekwacja prawa wymaga równoważenia konkurencyjnych interesów, w tym bezpieczeństwa narodowego — oświadczył DOJ.

Laura Thoms, dyrektor ds. egzekwowania prawa w Earthjustice, która reprezentuje NAACP, powiedziała, że rząd tradycyjnie przystępuje do spraw w celu egzekwowania prawa, a nie po to, aby argumentować, że łamanie prawa jest bez znaczenia.

„Ta administracja uznała, że firmie należy pozwolić na dalsze zanieczyszczanie, a w konsekwencji powinna posiadać jednostronną i niepodlegającą kontroli władzę wetowania naszego pozwu obywatelskiego" — powiedziała.

Kongres uwzględnił pozwy obywatelskie w fundamentalnych ustawach środowiskowych, uznając, że rząd federalny dysponuje ograniczonymi zasobami do ścigania sprawców zanieczyszczeń i że uwarunkowania polityczne niektórych spraw mogą okazać się skomplikowane — szczególnie gdy sam rząd jest sprawcą zanieczyszczeń. Zewnętrzne grupy są zatem niezbędne do realizacji celu ustawy — wyjaśnił Lazarus. Podobne przepisy występują w ustawach wykraczających daleko poza prawo środowiskowe, w tym w Endangered Species Act, Clean Air Act oraz w niektórych przepisach prawa papierów wartościowych, co oznacza, że korzystne orzeczenie mogłoby przekształcić egzekwowanie prawa w wielu dziedzinach regulacyjnych.

Niektórzy argumentują, że ta dynamika jest szczególnie istotna pod rządami obecnej administracji. Administracja Trumpa ograniczyła ochronę powietrza i wody oraz promowała paliwa kopalne. Ograniczyła również działania egzekucyjne, które mogłyby hamować projekty energetyczne, tylko do najbardziej skrajnych przypadków, takich jak „bezpośrednie i poważne zagrożenie dla zdrowia ludzkiego" — zgodnie z federalnym memorandum wytycznych. Ekolodzy twierdzą, że pozwy obywatelskie są niezbędne do wypełnienia luki egzekucyjnej, jaką stworzyły te polityki.

Mniejsze budżety w wielu stanach potęgują problem.

Thoms ostrzegła, że potencjał do korupcji również może wzrosnąć, ponieważ prezydent mógłby jednostronnie zawieszać przepisy prawne, aby przysłużyć się sojusznikom. Zauważyła, że mieszkańcy stanów z silną ochroną środowiska mogliby poradzić sobie odpowiednio, gdyby pozwy obywatelskie zniknęły, ale inne regiony stałyby się „strefami ofiarnymi", w których obywatele mają niewiele możliwości walki z lokalnym zanieczyszczeniem — a ci pozbawieni ochroni to w nieproporcjonalnie dużym stopniu osoby ubogie oraz mieszkańcy społeczności, w których mniejszości demograficzne stanowią większość populacji.

Wielu ekspertów prawa pozostaje sceptycznych wobec twierdzenia stron wytaczających wyzwanie, że prezydent powinien jednostronnie kształtować egzekwowanie prawa nawet poza prawem karnym. Argumentują, że historia Ameryki obfituje w przykłady, w których ta odpowiedzialność spadała również na osoby prywatne — teza, którą stronnicy wyzwania odrzucają.

David Adelman, profesor prawa na University of Texas at Austin School of Law, powiedział, że przed ukształtowaniem się obecnej konserwatywnej większości w Sądzie Najwyższym oszacowałby prawdopodobieństwo sukcesu tych wyzwań jako bliskie zeru.

„Jednak ten sąd w tak dużym stopniu chroni pełną kontrolę władzy wykonawczej nad realizacją prawa federalnego" — powiedział — „że nie jest nieprawdopodobne, by coś takiego mogło odnieść sukces."