Miliarder z branży funduszy hedgingowych Chris Rokos dołącza do exodusu bogaczy z Wielkiej Brytanii, przenosząc się do Grecji
Najważniejsze informacje
- •Chris Rokos, który w zeszłym roku zapłacił w UK ponad 300 mln funtów podatku, przenosi się z Wielkiej Brytanii do Grecji, co może kosztować skarb państwa około 330 mln funtów rocznie.
- •Grecja pozwala zamożnym cudzoziemcom płacić ryczałtowy podatek roczny w wysokości około 100 tys. euro od zagranicznych dochodów, a podobne preferencyjne reżimy oferują Włochy i Szwajcaria.
- •Rokos współzałożył makrofundusz hedgingowy Brevan Howard przed utworzeniem Rokos Capital Management, a jego majątek szacowany jest na ponad 2 mld funtów.
- •Rząd Wielkiej Brytanii zniósł wielowiekowy reżim non-dom, podniósł stawki podatku od zysków kapitałowych, uchylił zwolnienie szkół prywatnych z VAT i zapowiedział daninę od rezydencji.
- •Wpływy z podatku od zysków kapitałowych osiągnęły rekordowe 127 mld funtów w 2024/25, o 82 procent więcej rok do roku, a ekonomiści ostrzegają, że efekty behawioralne mogą ograniczyć przyszłe dochody.

Miliarder z branży funduszy hedgingowych Chris Rokos dołączył do grona ultrazamożnych mieszkańców opuszczających Wielką Brytanię — decyzja, która może kosztować rząd miliardy funtów utraconych dochodów podatkowych.
Rokos, założyciel firmy inwestycyjnej Rokos Capital Management, który w samym zeszłym roku zapłacił ponad 300 mln funtów podatku, przenosi się z Wielkiej Brytanii do Grecji. Jego przeprowadzka do Aten, po raz pierwszy opisana przez Bloomberg, nastąpiła po tym, jak śródziemnomorski kraj wprowadził nowe przepisy pozwalające zamożnym cudzoziemcom płacić ryczałtowy podatek roczny w wysokości około 100 tys. euro — czyli około 86 tys. funtów — od wszystkich zagranicznych dochodów. Grecja jest jednym z kilku europejskich krajów, obok Włoch i Szwajcarii, które przyciągają przenoszących się bogaczy preferencyjnymi reżimami podatkowymi dla osób o wysokiej wartości netto, dając odchodzącym z UK zamożnym szerszy wybór alternatyw niż w poprzednich dekadach.
Według szacunków listy bogaczy Sunday Times dotyczącej jego ostatniego brytyjskiego rachunku podatkowego, wyjazd tego wykształconego w Eton i Oksfordzie inwestora oznacza, że skarb państwa może tracić około 330 mln funtów rocznie. To samo opracowanie Sunday Times wykazało, że zapłacił trzecią co do wielkości kwotę podatku spośród wszystkich osób w Wielkiej Brytanii, a jego majątek szacowany jest na ponad 2 mld funtów. Rokos wyrobił sobie markę jako współzałożyciel makrofunduszu hedgingowego Brevan Howard, zanim założył własną firmę, działającą na rynkach globalnych.
Rokos dołącza do grona miliarderów i centymilionerów, którzy w ostatnich latach opuścili Wielką Brytanię po tym, jak kolejne budżety wymierzały w zamożnych. W 2025 r. City AM ujawniło, że wiceprezes Goldman Sachs Richard Gnodde opuścił UK w odpowiedzi na zaostrzenie przez rząd polityki wobec non-domów. Inni zamożni inwestorzy, którzy porzucili Wielką Brytanię, to m.in. współwłaściciel Aston Villi Nassef Sawiris, założyciel Checkout.com Guillaume Pousaz oraz stalowy magnat Lakshmi Mittal.
Exodus bogaczy się pogłębia
Rząd Partii Pracy, u władzy od 2024 r., spotyka się z krytyką czołowych inwestorzy City za swoje podejście do zamożnych, a podwyżki podatków obwinia się o wywołanie exodusu kapitału.
Rząd zniósł reżim non-dom, który pozwalał zamożnym cudzoziemcom unikać opodatkowania dochodów zarobionych poza Wielką Brytanią, uchylił zwolnienie z VAT dla szkół prywatnych, podniósł stawki podatku od zysków kapitałowych i zapowiedział plan wprowadzenia nowej daniny od rezydencji. Likwidacja reżimu non-dom, istniejącego w jakiejś formie od ponad dwóch stuleci, to jedna z najważniejszych zmian w traktowaniu międzynarodowo mobilnego majątku w UK od dekad.
Andy Burnham powiedział w wywiadzie, że chce, aby twórcy bogactwa zostali, choć mierzy się z pytaniami o swoje stanowisko w sprawie opodatkowania bogatych. Kanclerz John Healey zadeklarował też w poniedziałkowym wystąpieniu o brytyjskiej gospodarce, że popiera tworzenie bogactwa w UK.
Liczni posłowie Partii Pracy publicznie poparli podatek od majątku, który wprowadzałby dwuprocentową roczną daninę od aktywów wycenianych na 10 mln funtów. Eksperci podatkowi i ekonomiści ostrzegali, że taki podatek zniechęciłby do inwestowania i prowadził do spadku wpływów, a koszty administracyjne w całym Whitehall dodatkowo by się nawarstwiały.
Bardziej prawdopodobną podwyżką podatkową w budżecie może okazać się podatek od zysków kapitałowych — minister Wes Streeting stwierdził, że wyższa danina byłaby "podatkiem od majątku, który działa".
Działacze Partii Konserwatywnej argumentowali, że wyższa stawka podatku od zysków kapitałowych — obecnie wynosząca 22 procent w górnej skali — w rzeczywistości pozbawiłaby skarb państwa wpływów, ponieważ inwestorzy woleliby trzymać aktywa do czasu, aż stawka znów spadnie.
W roku podatkowym 2024/25 odnotowano rekordowe wpływy z podatku od zysków kapitałowych — 127 mld funtów, czyli o 82 procent więcej niż rok wcześniej.
Simon French, główny ekonomista Panmure Liberum, powiedział: "Dynamiczne, behawioralne efekty polityki są przy podatkach od zysków kapitałowych bardziej znaczące niż przy niemal każdej innej części systemu podatkowego.
"Najnowsze dane wylewają zimną wodę na ideę, że jest tu do zdobycia garść powtarzalnych dochodów podatkowych."
Rokos Capital Management odmówiło komentarza. Do skarbu państwa również wysłano zapytanie o komentarz. W obliczu zbliżających się budżetowych decyzji skala przyszłych wyjazdów — wraz z podatkowymi wpływami, które ze sobą zabierają — prawdopodobnie pozostanie żywym punktem sporu między rządem a City.