Chińskie importy ropy surowej odbijają o 22% w lipcu po historycznym spadku w czerwcu
Najważniejsze informacje
- •Chińskie importy ropy surowej wzrosły o 22% w lipcu w porównaniu z czerwcem, średnio wynosząc 8,45 miliona baryłek dziennie.
- •Importy w czerwcu spadły do najniższego poziomu od prawie dekady po trzech miesiącach słabych zakupów w obliczu wysokich cen i ograniczonej podaży z Bliskiego Wschodu.
- •Duże rezerwy strategiczne ropy dały Chinom możliwość ograniczenia zakupów i pomogły powstrzymać wzrost globalnych cen ropy.
- •Analitycy oczekują, że wznowione zakupy Chin zaostrzą warunki podaży ze względu na ich dużą rolę w globalnym handlu ropą morską.
- •Sinopec kupiła od 30 do 40 partii rosyjskiej ropy ESPO na dostawy od lipca do września, gdy kupcy szukali alternatyw w obliczu zakłóceń w transporcie na Bliskim Wschodzie.

Chińskie importy ropy surowej wzrosły o 22% w lipcu w porównaniu z czerwcem, odwracając gwałtowny spadek, który doprowadził zakupy do najniższego poziomu od prawie dekady, jak podał Bloomberg, powołując się na dane celne. Importy średnio wyniosły 8,45 miliona baryłek dziennie, osiągając łącznie 35,73 miliona ton w skali miesiąca.
Odbicie następuje po dramatycznym ograniczeniu chińskich zakupów ropy, które osiągnęło najniższy punkt w czerwcu. Chiny obciąły importy do najniższego poziomu od dekady, kończąc trzy kolejne miesiące osłabionych zakupów w obliczu podwyższonych globalnych cen ropy i ograniczonej podaży z Bliskiego Wschodu. W czerwcu Pekin zmniejszył wolumeny importu o szacunkowo 4,4 miliona baryłek dziennie w porównaniu ze średnią z 2025 roku.
Możliwość tak agresywnego ograniczania importu przez Chiny wynikała z ich ogromnych rezerw strategicznych. Zgodnie ze szacunkami Amerykańskiego Urzędu Informacji Energetycznej (U.S. Energy Information Administration), Chiny posiadały największe na świecie rezerwy ropy naftowej pod koniec 2025 roku, w wysokości 1,397 miliarda baryłek. Ta wartość przekraczała łączne rezerwy strategiczne Stanów Zjednoczonych, Japonii, OECD Europy, Arabii Saudyjskiej, Korei Południowej, Iranu, Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Indii — kolejnych największych posiadaczy na globalnej liście.
Ta znaczna poduszka podaży pozwoliła Chinom, największemu na świecie importerowi ropy surowej, wstrzymać zakupy na dłuższy okres, co analitycy uznają za czynnik pomagający utrzymać globalne ceny ropy pod kontrolą mimo trwających zawirowań na Bliskim Wschodzie. Analitycy ostrzegali jednak wcześniej w tym roku, że ostateczny powrót Chin na rynki międzynarodowe prawdopodobnie zaostrzy warunki podaży. Ponieważ Chiny stanowią największy pojedynczy udział w globalnym handlu ropą transportowaną drogą morską, wahania ich popytu na import są uważnie śledzone przez producentów OPEC+, rafinerie i handlarzy energią jako wiodący wskaźnik kierunku cen w krótkim terminie.
W ramach rozwoju wydarzeń, Reuters donosił wcześniej w tym tygodniu, że Sinopec, największa na świecie rafineria pod względem zdolności przepustowych, zwiększyła zakupy rosyjskiej ropy z Dalekiego Wschodu na dostawy w trzecim kwartale. Krok ten następuje w sytuacji, gdy chińscy kupcy starają się zabezpieczyć dostawy ładunków w obliczu trwających zakłóceń w transporcie na Bliskim Wschodzie. Chiny są głównym nabywcą rosyjskiej ropy od czasu, gdy zachodnie sankcje przekierowały przepływy rosyjskiej ropy w stronę azjatyckich kupców, czyniąc ESPO naturalnym substytutem gatunków bliskowschodnich, gdy trasy żeglugowe przez Cieśninę Ormuz są zakłócane.
Będąca własnością państwa Sinopec nabyła od 30 do 40 partii rosyjskiej ropy Eastern Siberia-Pacific Ocean (ESPO), co odpowiada około 241 000 do 320 000 baryłek dziennie, na dostawy między lipcem a wrześniem.
Autor: Irina Slav dla OilPrice.com