AktualnościMakroJames Carville przewiduje polityczne rozliczenie, które „zmierza prosto w szczękę Trumpa” po wyborach midtermowych

James Carville przewiduje polityczne rozliczenie, które „zmierza prosto w szczękę Trumpa” po wyborach midtermowych

Autor: Alternet·

Najważniejsze informacje

  • James Carville przewidział w podcaście Politicon, że Trump spotka poważne rozliczenie, jeśli demokraci zdobędą kontrolę nad Kongresem w listopadowych wyborach midtermowych.
  • Izba kontrolowana przez demokratów uzyskałaby uprawnienia do nakazywania zeznań i kontrolę nad komisjami, co umożliwiłoby śledztwa i nadzór nad administracją.
  • Carville argumentował, że republikanie ostatecznie odciągną się od Trumpa, by skupić się na wyborach w 2028 roku.
  • Partia prezydenta traciła mandaty w Izbie Reprezentantów w niemal każdych wyborach midtermowych od II wojny światowej, co stanowi podstawę prognozy Carville'a.
  • Carville stwierdził, że Trump poniesie zdecydowaną porażkę wyborczą, choć rzeczywisty wynik rozstrzygnie się dopiero w dniu wyborów.
James Carville przewiduje polityczne rozliczenie, które „zmierza prosto w szczękę Trumpa” po wyborach midtermowych

Weteran strategii demokratycznej i wieloletni komentator polityczny James Carville wygłosił w piątkowym odcinku swojego podcastu Politicon bezpardonową ocenę sytuacji, wzywając zniechęconych wyborców, by nie wątpili w rozliczenie, które — jego zdaniem — czeka prezydenta Donalda Trumpa, gdy listopadowe wyboby przekazy jedną lub obie izby Kongresu w ręce demokratów. Carville, który zdobył rozgłos jako główny strateg kampanii prezydenckiej Billa Clintona w 1992 roku i od dziesięcioleci pozostaje stałym punktem krajobrazu komentowania polityki, od dawna uważa się za realistę wewnątrz własnej partii — i jej częstego krytyka, jeśli chodzi o przekaz.

Jego prognoza wpisuje się w znajomy historyczny wzorzec: partia prezydenta traciła mandaty w Izbie Reprezentantów w niemal każdych wyborach midtermowych od czasu II wojny światowej. Odzwierciedla ona także praktyczne mechanizmy rządów podzielonych. Izba kontrolowana przez demokratów uzyskałaby uprawnienia do nakazywania zeznań oraz kontrolę nad przewodnictwem komisji, co umożliwiłoby śledztwa i nadzór nad administracją, która — co podkreśla pytanie słuchacza — działała dotąd bez większej kontroli ustawodawczej.

Wypowiedzi Carville'a padły w odpowiedzi na członka publiczności, który zapytał, co realnie mogłoby się zmienić po wyborach midtermowych, skoro Trump „wypowiada wojnę bez zgody Kongresu, buduje balową salę bez zgody, nakłada cła bez zgody i mianuje kolesiów bez zgody”.

„Dlaczego z demokratycznym Kongresem nie miałoby być po prostu tak samo?” — żądał odpowiedzi słuchacz.

„Bo gdy istnieje autorytet i interwencja wyborów, bardzo trudno jest [być tyranem]” — odparł Carville, z widocznym uśmiechem komentując korzystną dla demokratów pozycję w sondażach. „A Partia Republikańska — przynajmniej jej część — będzie chciała iść do przodu. Będą chcieli zająć się rokiem 2028. Będą walczyć o ustawy dotyczące toalet i [absurdach] związanych z lekkoatletyką i całą resztą ich priorytetów, i w końcu zrozumieją, że [Trump] nie leży już w ich interesie”.

„Trump jest 81-letnim grubym starym człowiekiem” — dodał Carville, który sam również nie jest już młody. „Nie jestem lekarzem… ale nie powie mi nikt, że ten człowiek nie ma choroby wieńcowej albo czegoś innego. Republikanie powiedzą »(UCENZUROWANE) temu gościowi. Nie jest częścią tego, dokąd zmierzamy jako partia«. I oni się zmienią… Będziemy o nim rozmawiać w środę po wyborach, ale cały świat zmieni się na początku listopada. Po prostu się zmieni”.

Carville nie okazał żadnej niepewności co do kierunku, w którym potoczą się wybory midtermowe — jego entuzjazm sugerował, że niemal wyobrażał już sobie przyjazd nowo wybranych demokratów na Kapitol. To, czy wyborcy podzielają tę pewność — i czy listopadowe wyniki spełnią jego prognozę — pozostaje otwartym pytaniem, na które odpowiedzi da dopiero dzień wyborów.

„Trump uważa się za istotę boską” — powiedział Carville, nawiązując do memów rozpowszechnianych przez prezydenta, przedstawiających go jako „Trumpa-Jezusa”. Dodał jednak, że „jedyni ludzie, którzy uważają Trumpa za bardziej boskiego niż on sam, to demokraci”, którzy postrzegają go jako polityczne błogosławieństwo.

„Zaraz dostanie tak wycięte z żywca, (UCENZUROWANE), i to zmieni wszystko” — oświadczył Carville. „To zmieni całą temperaturę w pomieszczeniu. To zmieni sposób, w jaki ludzie na niego patrzą, w jaki patrzą na Stany Zjednoczone, w jaki czujemy się z samymi sobą. To nadchodzi… i zmierza prosto w jego szczękę”.