AktualnościMakroJames Carville zamienił przechwałkę Mike’a Johnsona o Kongresie w puentę

James Carville zamienił przechwałkę Mike’a Johnsona o Kongresie w puentę

Autor: Rawstory·

Najważniejsze informacje

  • James Carville zamienił przechwałkę spikera Mike’a Johnsona, porównującą obecny Kongres do Kongresu Trumana z 1948 roku, w żart, zgadzając się z nią, ponieważ Truman słynnie nazwał tamten organ „bezużytecznym Kongresem”.
  • Carville powiedział, że jedyną naprawdę dużą uchwaloną ustawą była Big Beautiful Bill, której wielu Republikanów unika na szlaku kampanii.
  • Carville argumentował, że obecny Kongres jest tylko nieznacznie mniej politycznie toksyczny niż prezydent Trump, którego poparcie wynosi 36 procent, co ma znaczenie przed wyborami w połowie kadencji.
  • Johnson mierzy się z wewnętrznymi napięciami w Izbie Republikanów, w tym z odejściami skrajnej prawicy, które wielokrotnie zagrażały jego utrzymaniu funkcji spikera.
  • Carville powiedział, że jego stosunek do Johnsona, pochodzącego z tej samej Luizjany, zmienił się z pogardy na szczere współczucie, określając go jako osobę przytłoczoną sytuacją i wykorzystaną.
James Carville zamienił przechwałkę Mike’a Johnsona o Kongresie w puentę

Doświadczony strateg polityczny James Carville zamienił przechwałkę spikera Izby Reprezentantów Mike’a Johnsona (R-LA) na temat Kongresu w puentę, po prostu się z nią zgadzając.

W najnowszym odcinku „Politics War Room” Carville i współprowadzący Al Hunt skupili się na twierdzeniu Johnsona, że obecny Kongres jest najbardziej produktywny od czasu Kongresu Harry’ego Trumana z 1948 roku — porównaniu, które załamało się w chwili, gdy ktoś sprawdził fakty historyczne. Kongres nr 80, z którym mierzył się Truman, był tym, który podczas swojej kampanii whistle-stop w 1948 roku nazwał słynnie „bezużytecznym Kongresem”, co pomogło mu wygrać wybory po zaskakującym odwróceniu sytuacji. Obaj oceniali słabości Republikanów przed wyborami w połowie kadencji, przy poparciu dla prezydenta Donalda Trumpa na poziomie 36 procent.

„Ekspertyza spikera Johnsona nie obejmuje historii” — powiedział Hunt. „To był ten bezużyteczny Kongres”.

Zamiast poprawiać Johnsona, Carville pozwolił mu zachować to porównanie i wszystko, co się z nim wiązało.

„Mike Johnson, myślę, że możesz mieć rację” — powiedział Carville. „Myślę, że podobieństwa są bardzo wyraźne”.

Następnie doświadczony strateg demokratów omówił, jak niewielki był dorobek tego Kongresu, i wskazał na jedną ustawę, z którą sami Republikanie nie chcą iść do kampanii.

„Jedyną naprawdę dużą rzeczą, którą uchwaliliście, była Big Beautiful Bill, od której większość Republikanów ucieka” — powiedział Carville.

Carville rzucił potem wyzwanie Johnsonowi i jego kandydatom, by nadal wracali do tego tematu, przedstawiając obecny Kongres jako tylko nieznacznie mniej toksyczny niż prezydent na czele listy wyborczej.

„Mówcie dużo o tym Kongresie, spikerze Johnson, kandydaci tam na zewnątrz — może nie jest to tak złe jak mówienie o Trumpie przy 36 procentach” — powiedział Carville. „Ale to i tak nie będzie zbyt dobre”.

Carville, który podobnie jak Johnson pochodzi z Luizjany, przeszedł od kpin do współczucia. Powiedział, że spiker nie jest mu potrzebny, ale jego odczucia zmieniły się, gdy pozycja Johnsona zaczęła słabnąć wewnątrz własnej partii.

„Kiedyś detestowałem Mike’a Johnsona” — powiedział Carville. „Teraz naprawdę, i mówię to szczerze, jest mi go żal. Jest tak bardzo ponad swoją głową. Był tak bardzo manipulowany. Tak bardzo go bito. Tak bardzo go wykorzystywano, a on nawet tego nie zauważył”.