Plotki podatkowe niepokojące klientów przed budżetem
Najważniejsze informacje
- •Następny brytyjski budżet zaplanowano na środę 28 października — data ogłoszona 31 lipca — a środowiska biznesowe obawiają się nowych podatków, ponieważ rezerwy fiskalne mają zamienić się w deficyt.
- •Podatki od majątku są rzadko stosowane na świecie: tylko kilka krajów OECD, takich jak Francja, Hiszpania i Szwajcaria, nadal je pobiera, a Niemcy zniosły swój podatek od majątku w latach 90.
- •Podatek wyjściowy dla osób zmieniających rezydencję lub domicyl podatkowy mógłby skłonić twórców bogactwa do przedwczesnego opuszczenia Wielkiej Brytanii, zmniejszając dochody skarbu państwa.
- •Zbliżenie stawek podatku od zysków kapitałowych do stawek podatku dochodowego jest często zgłaszane jako środek zwiększający dochody, ale groziłoby zniechęceniem przedsiębiorczości i inwestycji.
- •Dyrektor generalny Hunting plc Jim Johnson uznał Wielką Brytanię za nienadającą się do inwestowania i oświadczył, że firma nigdy więcej nie dokona dużej inwestycji w kraju, wskazując na zamieszanie polityczne.

Wraz ze zbliżaniem się dnia budżetu Craig Harrison, partner w kancelarii prawnej JMW, przedstawia w dzisiejszym Notebooku plotki podatkowe, które obecnie najbardziej niepokoją jego klientów.
Plotki podatkowe niepokoją środowisko biznesowe
Wiele się zmieniło od ostatniego budżetu. Kluczowym uzasadnieniem wcześniejszych podwyżek podatków była konieczność zamknięcia luki fiskalnej w wysokości £20bn i zbudowania „rezerw”, aby brytyjska gospodarka mogła przetrwać nieprzewidziane wstrząsy ekonomiczne i inwestować w przyszłość. Ostatnio większym zainteresowaniem cieszy się budżet obronny, jednak uporczywie wysoka inflacja stanowiuably jeszcze większe wyzwanie dla nowego kanclerza, Johna Healeya, ponieważ pośrednio powoduje znaczący wzrost wydatków publicznych na świadczenia powiązane z inflacją.
Obecnie wygląda na to, że jakiekolwiek rezerwy zostaną zastąpione deficytem, a ponieważ istotne cięcia wydatków są mało prawdopodobne, środowisko biznesowe obawia się, że w dniu budżetu ogłoszone zostaną nowe podatki.
Pojawiały się doniesienia o podatku od majątku, ale jego wprowadzenie jest notorycznie trudne, a skuteczne egzekwowanie — jeszcze trudniejsze. Ukazały się ciekawe raporty na temat mechanizmów pobierania tzw. „podatku od rezydencji”, jednak opodatkowanie nieruchomości jest znacznie prostsze niż opodatkowanie światowych aktywów, aktywów kryptowalutowych i udziałów w spółkach prywatnych. Praktyczne trudności potwierdza doświadczenie międzynarodowe: jedynie kilka krajów OECD, w tym Francja, Hiszpania i Szwajcaria, nadal pobiera podatek od majątku, podczas gdy Niemcy zniosły swoje podatki od majątku w latach 90., wskazując m.in. na trudności w ich poborze i wycenie.
Podatek wyjściowy, nakładany na osoby zmieniające rezydencję lub domicyl podatkowy, również jest szeroko omawiany. Kilka krajów już stosuje podatki od wyjazdu — Stany Zjednoczone, Kanada i Norwegia opodatkowują na przykład niektóre zyski w momencie utraty rezydencji — więc Wielka Brytania nie byłaby sama w rozważaniu takiego rozwiązania. Choć może ono zyskać popularność, istnieje realna możliwość, że twórcy bogactwa masowo wyjadą z kraju z obawy przed takim podatkiem — z ich perspektywy: skoro jest to możliwe, po co czekać na jego wprowadzenie? Ich wyjazd z pewnością nie pomógłby skarbowi państwa.
Wreszcie, zbliżenie podatku od zysków kapitałowych do podatku dochodowego to kolejna możliwa podwyżka podatkowa. Obecnie oba podatki pobierane są w istotnie różnych stawkach — i właśnie dlatego ich ujednolicenie tak często pojawia się, gdy kanclerze szukają dochodów. Od dawna przedsiębiorcy nie korzystali już z hojnych ulg podatkowych przy sprzedaży swoich firm, a dalsze zachęty odstraszające zdławiłyby przedsiębiorczość i zniechęciły inwestorów wspierających te firmy.
Wzrost jest ambicją wszystkich głównych partii i powinien być z pewnością priorytetem pana Healeya. Zachęcanie do transakcji korporacyjnych mogłoby wygenerować znaczące dochody podatkowe — być może potrzebne teraz bardziej niż w jakimkolwiek innym momencie naszego życia. Umożliwienie ambicji i przedsiębiorczości wspierających wzrost gospodarki dałoby impuls, którego środowisko biznesowe i rząd rozpaczliwie potrzebują.
Przedsiębiorczość poprzez przejęcia jest niedoceniana
Wiele wskazuje na to, że części sektora usług profesjonalnych konsekwentnie radzą sobie dobrze. Choć naturalne jest, że sektory w kryzysie otrzymują wsparcie rządowe, warto pamiętać, że nie wszystkie części gospodarki skorzystałyby na reformie czy zmianie. Chciałbym jednak zobaczyć większe wsparcie dla modelu biznesowego przedsiębiorczości poprzez przejęcia, który odgrywa kluczową rolę w inspirowaniu ambicji ekonomicznych i często prowadzi zarówno do tworzenia miejsc pracy, jak i bogactwa. Model ten — ściśle związany z tradycją funduszy search, w których pojedynczy inwestor-operator przejmuje istniejącą małą firmę, aby nią zarządzać i ją rozwijać — pozwala komercyjnie rozsądnym osobom prowadzić przedsiębiorstwa, unikając wielu znienawidzonych ryzyk związanych z zakładaniem firmy od zera.
Niepewność budżetowa szkodzi
Następny budżet odbędzie się w środę 28 października — data ta została ogłoszona w piątek 31 lipca. Trzy miesiące to w gospodarce bardzo dużo, a kolejne rządy przekładały dzień budżetu lub ogłaszały wydarzenia fiskalne z długim wyprzedzeniem. Pragnąłbym powrotu do stałych punktów w roku dla dnia budżetu i Spring Statement — dat, których nie można byłoby łatwo przesuwać. Dlaczego? Wynikająca z tego niepewność — zwłaszcza przy nowych administracjach — może spowolnić aktywność gospodarczą, bez gwarancji szybkiego i pomyślnego restartu. Wśród najbardziej narażonych są firmy planujące transakcje lub decyzje rekrutacyjne, ponieważ harmonogramy transakcji i traktowanie podatkowe często zależą od tego, co ogłosi kanclerz.
Nigdy nie mów nigdy, panie Johnsonie!
W zeszłym tygodniu szeroko donoszono, że Jim Johnson, dyrektor generalny Hunting plc, notowanej w Londynie grupy usług energetycznych, uznał kraj za nienadający się do inwestowania i oświadczył, że firma nigdy więcej nie dokona dużej inwestycji w Wielkiej Brytanii, wskazując na zamieszanie polityczne. Nie znam pana Johnsona, więc nie kwestionowałbym jego motywów. Uważam jednak, że liderzy biznesu powinni pamiętać, że sytuacje i polityka się zmieniają, ale kategoryczne stwierdzenia — nigdy.
Co oglądałem
Szkoła mojej córki zadała jej na wakacje lekturę powieści „Cudowny chłopak” (Wonder) R.J. Palacio z 2012 roku, która — zważywszy na mój wiek — nie pojawiła się na żadnej z list lektur, z którymi zwykle mam do czynienia. Zachwycona książką córka ogłosiła całej rodzinie, że musimy razem obejrzeć adaptację filmową. Historia porusza wiele tematów, w tym odporność, akceptację, współczucie i perspektywę — kwestie często pojawiające się w miejscu pracy. Firmy wydą fortunę na szkolenia w tych obszarach i naprawianie problemów, gdy są one pomijane. To świetny film dla dzieci w okresie formatywnym.
Craig Harrison jest partnerem korporacyjnym w kancelarii prawnej JMW.