Ropa wzrasta powyżej 97 dolarów po uderzeniach USA-Iran; FTSE 100 otwarty niżej
Najważniejsze informacje
- •Ropa Brent wzrosła w poniedziałek powyżej 97 dolarów za baryłkę po najnowszych uderzeniach USA-Iran.
- •USA zaatakowały trzy irańskie tankowce w odwecie za ataki rakietami balistycznymi na okręty wojenne Marynarki Wojennej USA.
- •Iran zapowiedział wprowadzenie w ciągu najbliższych dni „strefy ograniczonej” poza Cieśniną Ormuz.
- •Cieśniną Ormuz transportowano wcześniej około 20% światowych dostaw ropy i skroplonego gazu ziemnego.
- •Londyński FTSE 100 miał otworzyć się niżej, gdy inwestorzy odważali wyższe koszty energii.

Rynki powracają po weekendzie, by ocenić najnowszą eskalację napięć na Bliskim Wschodzie po tym, jak Stany Zjednoczone i Iran kontynuowały wymianę uderzeń, napędzając obawy o uderzenie w globalne dostawy ropy.
Ropa Brent, międzynarodowy benchmark cen ropy, zyskiwała w poniedziałkowy poranek, przekraczając 97 dolarów za baryłkę. Wzrost Brent wykracza daleko poza rynki energetyczne: benchmark ten wpływa na wszystko – od cen paliw na stacjach i kosztów paliwa lotniczego po szersze mierniki inflacji – dlatego każde trwałe zakłócenie przepływów z Bliskiego Wschodu zazwyczaj przenosi się na całą gospodarkę.
Wzrost nastąpił po tym, jak USA zaatakowały w weekend trzy irańskie tankowce w odwecie za ataki rakietami balistycznymi na okręty wojenne Marynarki Wojennej USA. Teheran odpowiedział, atakując tankowce i inne jednostki powiązane z USA, oraz zapowiedział wprowadzenie w ciągu najbliższych dni „strefy ograniczonej” poza Cieśniną Ormuz – krok, który traderzy będą uważnie obserwować, biorąc pod uwagę jego potencjał do dalszego zniechęcania żeglugi przez jeden z najważniejszych węzłów energetycznych świata.
Sekretarz energii USA Chris Wright wezwał inne kraje do wsparcia amerykańskich działań na rzecz ponownego otwarcia Cieśniny Ormuz, oświadczając: „Światowy handel nie powinien być wyłączną odpowiedzialnością Stanów Zjednoczonych”.
60-dniowe zawieszenie broni między USA a Iranem formalnie wygasło w zeszłym miesiącu, ale na horyzonnie nie widać oznak dalszego rozwiązania dyplomatycznego.
W piątek Trump powtórzył stanowisko USA i twierdził, że konflikt nie jest „wojną”.
„Nazywam to konfliktem zbrojnym, bo dla nas to drobiazg. To nic wielkiego” – powiedział prezydent USA, nazywające trwające ataki „przerywanymi”.
Trwające napięcia sprawiły, że statki niechętnie przepływają przez Cieśninę Ormuz – którą wcześniej transportowano około 20% światowych dostaw ropy i skroplonego gazu ziemnego – do czasu potwierdzenia bezpiecznego przejścia.
Napięcie przenosi się również na akcje: londyński FTSE 100 ma otworzyć się niżej, ponieważ inwestorzy odważają perspektywę wyższych kosztów energii wobec wzrostów cen ropy.
W ciągu dnia będą pojawiać się dalsze aktualizacje rynkowe i analizy.
Najważniejsze nagłówki tego poranka
- Skandal z darowiznami na Reform UK „wygląda źle”, przyznaje Farage
- Brak pomocy dla Jaguar Land Rover, oświadcza minister biznesu
- Brytania „opodatkowuje się na śmierć”, ostrzegano Burnhama
- Spire Healthcare przebudowuje zarząd w środku prywatnego przejęcia o wartości 1 mld funtów
- Rugby kobiet może nauczyć męską grę dokładnie tego, czego teraz potrzebuje