Ekspert ds. imigracji potępia rozporządzenie Trumpa łamiące orzeczenie Sądu Najwyższego: „Postawcie w stan oskarżenia wszystkich odpowiedzialnych"
Najważniejsze informacje
- •Tymczasowe rozporządzenie końcowe podpisane przez sekretarza bezpieczeństwa krajowego Markwayna Mullina stwierdza, że dzieci urodzone w USA przez niebędących obywatelami USA pracowników zagranicznych rządów nie kwalifikują się do obywatelstwa z urodzenia.
- •Rozporządzenie weszło w życie z chwilą złożenia i ma zastosowanie do dzieci urodzonych w tym dniu lub później, przy publikacji zaplanowanej na 9 września i 30-dniowym okresie komentarzy.
- •W przeciwieństwie do wcześniejszego wyjątku ograniczonego do akredytowanych dyplomatów zagranicznych z listy Blue List Departamentu Stanu, nowa definicja obejmuje pracowników zagranicznych ambasad, konsulatów i zagranicznych rządów posiadających immunitet, ale wyklucza personel osobisty, wykonawców i obywateli państw trzecich.
- •Rozporządzenie przewiduje dobrowolną rejestrację pobytu stałego, z opłatami 1 440 dolarów za złożenie papierowe lub 1 390 dolarów online i szacowanym całkowitym kosztem dla rodziny blisko 2 000 dolarów.
- •Sędzia sądu okręgowego USA Deborah Boardman zakazała egzekwowania powiązanego nakazu wykonawczego z 6 sierpnia wobec certyfikowanej grupy rodzin, a dalsze postępowania sądowe dotyczące zasięgu rozporządzenia poza członkami grupy są spodziewane.

Nowe rozporządzenie administracji prezydenta Donalda Trumpa, zgodnie z którym dzieci urodzone w USA przez pracowników zagranicznych rządów nie są obywatelami, natychmiast skrytykował ekspert ds. imigracji, który wezwał do postawienia w stan oskarżenia urzędników stojących za tym, co określił jako sprzeciw wobec Sądu Najwyższego. Posunięcie to jest kolejnym krokiem w trwającym konflikcie między administracją a sądami o to, kto kwalifikuje się do obywatelstwa na mocy XIV poprawki, i pojawia się w momencie, gdy nakaz federalny już zakazuje egzekwowania wobec certyfikowanej grupy dotkniętych rodzin.
Tymczasowe rozporządzenie końcowe podpisał sekretarz bezpieczeństwa krajowego Markwayne Mullin, a amerykańska służba ds. obywatelstwa i imigracji (USCIS) złożyła je do Federalnego Rejestru w piątek późnym popołudniem. Zgodnie z dokumentem rozporządzenie weszło w życie z chwilą złożenia i ma zastosowanie do dzieci urodzonych w tym dniu lub później, a jego publikacja jest zaplanowana na 9 września. Tymczasowe rozporządzenie końcowe to rodzaj regulacji, która nabiera mocy prawnej, zanim opinia publiczna zdąży ją skomentować — mechanizm, którego agencje zazwyczaj używają w sprawach, które ich zdaniem nie mogą czekać.
„Osoba urodzona w Stanach Zjednoczonych przez pracownika zagranicznego rządu nie podlega jurysdykcji Stanów Zjednoczonych w celu ustalenia obywatelstwa z urodzenia, chyba że co najmniej jedno z rodziców tej osoby jest obywatelem Stanów Zjednoczonych" — stanowi rozporządzenie. „Taka osoba nie jest obywatelem Stanów Zjednoczonych na mocy XIV poprawki do Konstytucji".
David J. Bier, dyrektor ds. badań imigracyjnych w instytucie Cato, opublikował swoją reakcję w ciągu kilku minut od złożenia dokumentu. Instytut Cato to zorientowany libertariańsko waszyngtoński think tank, który często krytykował restrykcje imigracyjne.
„HA! Przepraszam. To nie istnieje" — napisał Bier. „Albo podlegasz jurysdykcji USA, albo nie".
„Nie można powiedzieć: «podlegasz wszystkim prawom USA, z wyjątkiem obywatelstwa z urodzenia, żebyśmy mogli nadal ścigać cię za przestępstwa»" — kontynuował.
Sąd Najwyższy od dawna uznaje wąski wyjątek od obywatelstwa z urodzenia dla dzieci dyplomatów zagranicznych, które są chronione przed amerykańskim prawem przez immunitet dyplomatyczny. Rozporządzenie odwołuje się do tej historii, cytując wyrok sądu z 1898 roku w sprawie United States v. Wong Kim Ark, który potwierdził obywatelstwo z urodzenia dziecka urodzonego w USA przez obywateli Chin i pozostaje fundamentalnym orzeczeniem dotyczącym znaczenia klauzuli obywatelskiej XIV poprawki.
„Ambasadorzy nie podlegają jurysdykcji USA, ponieważ mają immunitet" — napisał Bier w drugim wpisie. Administracja nie chce rozszerzyć tego immunitetu na każdego pracownika zagranicznego rządu, napisał, a więc „próbuje mieć swoje obywatelskie ciastko i je zjeść".
Do piątku od obywatelstwa z urodzenia zwolnione były wyłącznie dzieci akredytowanych dyplomatów zagranicznych, zgodnie z rozporządzeniem. Dyplomatów tych identyfikowano na podstawie miejsca na liście Departamentu Stanu znanej jako Blue List, której departament przestał publikować w 2020 roku.
Nowa definicja jest szersza, stanowi rozporządzenie. Obejmuje każdego zatrudnionego przez zagranicznej ambasadzie lub konsulacie, kto jest obywatelem tego kraju, każdą osobę zatrudnioną przez zagraniczny rząd w oficjalnym charakterze oraz pracowników organizacji międzynarodowych posiadających immunitet. Definicja nie obejmuje szoferów, pomocy domowych i innego osobistego personelu zatrudnianego przez pojedynczych urzędników, a nie przez rządy, oraz wyklucza wykonawców i obywateli państw trzecich pracujących w zagranicznej ambasadzie.
„[USCIS] zmienia swoje przepisy, aby umożliwić dzieciom urodzonym w Stanach Zjednoczonych przez «pracowników zagranicznych rządów», niebędących obywatelami USA, rejestrację pobytu stałego" — mówi podsumowanie rozporządzenia. Tytuł dokumentu opisuje to samo, nazywając to rejestracją pobytu stałego zgodnego z prawem, podczas gdy zdanie odmawiające obywatelstwa znajduje się niżej, w sekcji dotyczącej tego, kto podlega jurysdykcji USA.
Rejestracja jest dobrowolna, stanowi rozporządzenie, a wniosek wiąże się z opłatą 1 440 dolarów za złożenie papierowe lub 1 390 dolarów za złożenie online. Departament szacuje całkowity koszt dla każdej rodziny na blisko 2 000 dolarów.
Departament bezpieczeństwa krajowego nie może powiedzieć, ile dzieci jest dotkniętych, ponieważ nigdy nie prowadził ich odrębnej ewidencji, stanowi rozporządzenie. Departament Stanu podaje, że w kraju przebywa ponad 124 000 członków misji zagranicznych i ich osób zależnych.
Departament pominął zwykły okres komentarzy publicznych, powołując się na wyjątek dla działań dotykających spraw zagranicznych, zgodnie z rozporządzeniem. Komentarze będą przyjmowane przez 30 dni.
Sąd Najwyższy orzekł 30 czerwca, że XIV poprawka gwarantuje obywatelstwo dzieciom urodzonym na amerykańskiej ziemi, w tym tym, których rodzice przebywają w kraju nielegalnie lub tymczasowo. Orzeczenie to unieważniło nakaz podpisany przez Trumpa w pierwszym dniu jego powrotu do urzędu w styczniu 2025 roku.
Trump podpisał drugi nakaz wykonawczy 6 sierpnia, wymieniając węższe kategorie dzieci, które jego zdaniem nie mieszczą się w tej gwarancji, w tym dzieci pracowników zagranicznych rządów. Zgodnie z jego treścią nakaz dawał agencjom 30 dni na wydanie publicznych wytycznych dotyczących jego wykonania, a termin ten upływa w sobotę.
Sędzia okręgowego sądu USA Deborah Boardman zablokowała ten nakaz w środę, zakazując rządowi egzekwowania go wobec rodzin objętych certyfikowanym pozwem zbiorowym, zgodnie z Law Commentary. Uznała, że skarżący prawdopodobnie wygrają swój konstytucyjny roszczenie. Ponieważ nakaz obejmuje tylko certyfikowaną grupę, zasięg rozporządzenia poza członkami grupy prawdopodobnie zostanie poddany próbie w dalszych postępowaniach sądowych.
„DHS nie podejmie działań w celu wykonania rozporządzenia w szczególności wobec żadnego członka certyfikowanej grupy … dopóki i chyba że rząd uzyska uchylenie nakazu" — mówi dokument. Rozporządzenie złożono dwa dni później.
„Postawcie w stan oskarżenia każdego, kto jest odpowiedzialny za to sprzeciwienie się Sądowi Najwyższemu" — napisał Bier.