Dale Gillham: dlaczego najnowsze dane PKB nie przyniosą szybkiej ulgi w stopach procentowych
Najważniejsze informacje
- •PKB Australii wzrosło o 0,4% w kwartale czerwcowym, powyżej oczekiwań, ale wzrost roczny spowolnił z 2,5% do 2,1%.
- •Popyt rządowy odpowiadał za około jedną czwartą kwartalnego wzrostu, prywatne inwestycje przedsiębiorstw spadły o 0,5%, a PKB na osobę pozostał bez zmian.
- •Sektor rządowy generalnej administracji zebrał 241,3 mld AUD dochodów podatkowych wobec 291,5 mld AUD wydatków, co dało 2,8 mld AUD netto deficytu operacyjnego.
- •All Ordinaries spadł o około 1% i przełamał poziom 9 200; kolejnym kluczowym wsparciem jest 9 000, zgodne z długoterminowym trendem wzrostowym.
- •Finanse zyskały ponad 2% na oczekiwaniach podwyżki stóp, podczas gdy technologie informatyczne straciły ponad 5%, a Greatland Resources, NEXTDC i SEEK spadły każda o ponad 9%.

PKB Australii wzrosło o 0,4% w kwartale czerwcowym, nieco powyżej oczekiwań, choć wzrost roczny spowolnił z 2,5% do 2,1%. To ta liczba dominuje w dyskusjach, ale Australijczycy nie powinni jeszcze świętować. Pod nagłówkiem kryje się niepokojący obraz tego, co tak naprawdę napędza wzrost.
Konsumpcja rządowa wzrosła o 0,6%, a popyt publiczny odpowiadał za około jedną czwartą kwartalnego wzrostu gospodarki. Innymi słowy, wydatki rządowe pomogły napędzić gospodarkę — co niekoniecznie jest oznaką silnej lub zdrowej gospodarki.
Gospodarstwa domowe również wydały więcej, ale znaczna część wzrostu wynikała ze skoku zakupów pojazdów, zwłaszcza elektrycznych i hybrydowych. Gospodarstwa domowe odpowiadają za największy udział w australijskim PKB, więc struktura ich wydatków ma znaczenie podobnie jak ich skala — wzrost skoncentrowany w jednej kategorii jest węższy niż szeroko zakrojona poprawa. Jednocześnie prywatne inwestycje przedsiębiorstw spadły o 0,5%. Choć inwestycje pozostały wyższe niż rok wcześniej, kwartalny wynik trudno uznać za przejaw szerszego ożywienia w ekspansji biznesu.
Właśnie tu potrzebna jest ostrożność. Wydatki rządowe mogą utrzymywać gospodarkę w ruchu, ale niekoniecznie czynią ją bardziej produktywną ani nie tworzą trwałego bogactwa. PKB na osobę pozostał w kwartale na niezmienionym poziomie, a produktywność pracy spadła o 0,2% w ciągu ostatniego roku. Płaski odczyt per capita kontynuuje wzorzec z ostatnich lat, w którym wzrost ludności wykonał większość pracy w utrzymywaniu wzrostu PKB, podczas gdy produkcja na mieszkańca stagnuje. Zatem choć gospodarka technicznie rośnie, przeciętny Australijczyk niekoniecznie się wzbogaca.
A kto ostatecznie za to wszystko płaci? Podatnicy. W kwartale czerwcowym dochody podatkowe rządu osiągnęły 241,3 mld AUD, a całkowite wydatki sięgnęły 291,5 mld AUD. Mimo zebrania ogromnych dochodów sektor rządowy generalnej administracji odnotował 2,8 mld AUD netto deficytu operacyjnego. Im więcej rządy wydają, nie generując wystarczającego dodatkowego wzrostu gospodarczego, tym większa presja na przyszłe podatki, dług publiczny i koszty jego obsługi.
Jest jeszcze planowany szczyt klimatyczny krajów Pacyfiku, który spotkał się z krytyką z powodu ponad 19 mln AUD kosztów wydarzenia i transmisji finansowanych przez podatników. W chwili pisania tylko pięciu liderów spoza Pacyfiku potwierdziło udział. Niezależnie od tego, czy wydarzenie uznaje się za wartościowe, Australijczycy mają prawo pytać, czy każdy dolar wydatków rządowych przynosi wystarczającą wartość.
Stwarza to też problem dla RBA. Silniejszy wzrost PKB może zwiększyć ryzyko, że stopy procentowe pozostaną wyżej przez dłużej lub ponownie wzrosną. RBA jest już zaniepokojony inflacją i twierdzi, że wydatki w całej gospodarce muszą zwolnić, dopóki utrzymują się ograniczenia zdolności produkcyjnych. Kolejne odczyty miesięcznej inflacji konsumenckiej i rynku pracy będą kluczowymi danymi, które bank będzie brał pod uwagę, decydując o ewentualnym dalszym zaostrzeniu polityki.
Dla gospodarstw domowych oznacza to ostrożne budżetowanie w oczekiwaniu na ulgę w stopach, która może nie nadejść szybko. Dla inwestorów i traderów oznacza to spojrzenie poza nagłówek PKB i rozważenie, czy zyski firm, poziomy zadłużenia i trendy cenowe potwierdzają pozytywną historię gospodarczą.
Zatem liczba 0,4% PKB nie jest powodem do euforii. Prawdziwe pytanie nie brzmi, czy Australia rośnie, lecz kto generuje ten wzrost, jak produktywny jest on oraz jaka część rachunku trafia na podatników.
Najlepsze i najgorsze sektory
Finanse były w tym tygodniu najlepiej radzącym sobie sektorem, zyskując ponad 2%, ponieważ silniejszy PKB zwiększył oczekiwania na kolejną podwyżkę stóp. Powinno to wspierać marże banków, a inwestorzy powrócili do dużych banków po ich ostrych spadkach w sierpniu.
Ochrona zdrowia zyskała niecałe 0,5%, prowadzona przez CSL po zawarciu przez nią porozumienia z administracją Trumpa, które zmniejszyło niepewność wokół amerykańskich cen leków i potencjalnych ceł farmaceutycznych.
Energetyka również wzrosła o niecałe 0,5%, gdy eskalujące napięcia między Stanami Zjednoczonymi a Iranem wyniosły ropę powyżej 90 USD za baryłkę.
Na drugim końcu rynku technologie informatyczne były najsłabszym sektorem, tracąc ponad 5%, ponieważ silniejszy niż oczekiwano wzrost gospodarczy zwiększył oczekiwania na kolejną podwyżkę stóp. Wrażliwe na stopy akcje technologiczne są zwykle wyceniane na podstawie przyszłych zysków, więc wyższe stopy dyskontowe obciążają je bardziej niż szerszy rynek.
Surowce były drugim najgorszym sektorem, spadając niecałe 4%, gdy słabsze ceny złota ciągnęły w dół dużych producentów rud i złota.
Dobra konsumpcyjne wybiórcze zakończyły listę najgorszych, tracąc ponad 2%, gdy rosnące ceny ropy i odnowione obawy o stopy procentowe zagrażały dalszej presji na budżety gospodarstw domowych. Inwestorzy stają się coraz bardziej ostrożni wobec perspektyw wydatków detalicznych.
Najlepsze i najgorsze akcje
Challenger Limited przodowała w tym tygodniu w ASX Top 100, zyskując ponad 5%, ponieważ rosnące rentowności obligacji poprawiły perspektywy zwrotów z aktywów wspierających jej produkty rentowe.
Insurance Australia Group (ASX: IAG) była kolejna, zyskując ponad 4%, gdy wyższe rentowności obligacji poprawiły perspektywy dochodów z inwestycji z składki, które spółka utrzymuje przed wypłatą odszkodowań.
Suncorp Group (ASX: SUN) zakończyła grono liderów, również zyskując ponad 4%, ponieważ wyższe rentowności obligacji poprawiły perspektywy zysków z jej dużego portfela inwestycyjnego. Zarówno IAG, jak i SUN pozostają wspierane doniesieniami, że japoński ubezpieczyciel Tokio Marine uważa je za preferowane cele przejęć w Australii, choć rozmowy pozostają niepewne i żadna transakcja nie została potwierdzona.
Na drugim końcu Greatland Resources była najsłabsza, tracąc ponad 9%, gdy rosnące globalne rentowności obligacji obniżyły ceny złota i wywołały szeroką wyprzedaż wśród australijskich producentów złota. Przy braku większych negatywnych komunikatów spółki spadek wynikał głównie z osłabienia sentymentu wobec sektora złota.
NEXTDC Limited była kolejna, również tracąc ponad 9%, mimo zgłoszenia wyższych przychodów i powrotu do zysku. Rosnące rentowności obligacji mocno obciążyły wysoko wyceniane akcje wzrostowe, a inwestorzy pozostali ostrożni wobec ogromnego kapitału potrzebnego do rozbudowy sieci centrów danych oraz rosnącego zużycia energii i wody przez spółkę.
SEEK Limited również spadła o ponad 9%, gdy rosnące oczekiwania stóp procentowych nasiliły obawy o spowalniający się rynek pracy i perspektywy zysków spółki. Akcje handlowane były w tym tygodniu bez prawa do dywidendy 25 centów, co również przyczyniło się do spadku.
Aktualizacja indeksu All Ordinaries
Indeks All Ordinaries mocno spadł w tym tygodniu, przełamując ważny poziom 9 200 i notując stratę około 1% do czwartkowego zamknięcia. Choć spadek może wyglądać niepokojąco, nie jest całkowicie zaskakujący, biorąc pod uwagę, że rynek niedawno osiągnął nowy rekord wszech czasów.
Uwaga zwraca się teraz ku poziomowi 9 000, kolejnemu ważnemu poziomowi do obserwacji. Co istotne, poziom ten pokrywa się z długoterminowym trendem wzrostowym wyznaczonym od dołka z kwietnia 2025 roku. Rynek respektował ten trend przez cały szerszy wzrost, więc można oczekiwać, że kupujący ponownie wejdą w okolicach 9 000.
To czyni przyszły tydzień szczególnie ważnym. Jeśli poziom 9 000 się utrzyma i długoterminowy trend wzrostowy pozostanie nienaruszony, ten spadek będzie prawdopodobnie kolejną zdrową korektą. Jednak zdecydowane przełamanie obu poziomów byłoby znacznie bardziej niepokojącym sygnałem.
Inwestorzy otrzymali w tym tygodniu przynajmniej trochę pozytywnych wiadomości — sektor finansowy wrócił na pozytywny teren. Może to sugerować, że inwestorzy rotują w kierunku bardziej defensywnych obszarów rynku wraz ze wzrostem niepewności, czyniąc Finanse jednym z lepszych miejsc do „schowania się” w najbliższych tygodniach.
Na razie to gra w oczekiwanie. Przyszły tydzień powinien pokazać, czy jest to jedynie normalna korekta po rekordowym szczycie, czy początek głębszego spadku. Tak czy inaczej, dalsza słabość może ostatecznie stworzyć okazję do zakupu akcji spółek o dobrej jakości po niższych cenach.
Powodzenia i udanych transakcji.
Dale Gillham jest głównym analitykiem w Wealth Within oraz autorem międzynarodowego bestsellera „How to Beat the Managed Funds by 20%”. Jest również autorem nagrodzonej książki „Accelerate Your Wealth—It’s Your Money, Your Choice”, dostępnej we wszystkich dobrych księgarniach i online pod adresem www.wealthwithin.com.au.
Zastrzeżenie: Wealth Within posiada australijską licencję usług finansowych (AFSL:226347), jednak informacje zawarte w tym materiale mają charakter ogólny i nie należy na nich polegać. Przed podjęciem decyzji inwestycyjnych należy skonsultować się z licencjonowanym profesjonalistą, który oceni, czy dane decyzje inwestycyjne są odpowiednie. Materiał dostarczony w tym artykule ma wyłącznie charakter informacyjny i nie powinien być traktowany jako porada inwestycyjna.