Larry Kudlow: boom gospodarczy Trumpa to „największa nieopowiedziana historia”
Najważniejsze informacje
- •Sierpniowe zatrudnienie wzrosło o 162 tys., około trzykrotnie więcej niż konsensus Wall Street, a wraz z rewizjami wzrostów za czerwiec i lipiec przekroczyło 217 tys.
- •Od objęcia urzędu przez Trumpa zatrudnienie w sektorze prywatnym wzrosło o ponad milion, a federalne spadło o ponad 300 tys. w ramach działań redukujących liczebność pracowników.
- •Wskaźnik zatrudnienia w populacji wzrósł z 58,9 proc. do 59,1 proc., a proxy dochodów płacowych wzrosło o 4,3 proc., wyprzedzając indeks cen konsumpcyjnych.
- •Kudlow powołał się na trwałe wzrosty indeksów ISM dla przemysłu i usług oraz dwucyfrowy wzrost dóbr trwałych, przypisując zasługi politykom takim jak bonusowa amortyzacja, deregulacja i zwolnienie z podatku napiwków i nadgodzin.
- •Ekonomiści pozostają podzieleni co do zasług poszczególnych polityk, biorąc pod uwagę m.in. stopy procentowe, globalny popyt i odziedziczone warunki gospodarcze.

Gdy publikowano sierpniowy raport o zatrudnieniu, prasa szykowała się na słabe dane. Tymczasem zatrudnienie wzrosło o 162 tys. — około trzykrotnie więcej niż wskazywał konsensus Wall Street. Było to przypomnieniem, że comiesięczny raport o zatrudnieniu, publikowany przez Bureau of Labor Statistics, rutynowo porusza rynki i kształtuje polityczną narrację o gospodarce, a prognozy konsensusu — podobnie jak dane z poprzednich miesięcy — są często rewidowane wraz z napływaniem pełniejszych danych. Kudlow argumentował, że większość Wall Street i głównych mediów przeoczyła także osiem kolejnych miesięcy wzrostów indeksu produkcyjnego Institute for Supply Management, piętnaście z rzędu miesięcznych wzrostów indeksu usług ISM oraz znaczny wzrost produkcji przemysłowej i wydatków konsumenckich. Indeksy ISM to uważnie obserwowane wskaźniki dyfuzyjne oparte na ankietach menedżerów zakupowych, w których odczyty powyżej 50 sygnalizują ekspansję; trwałe serie wzrostów są zazwyczaj odczytywane jako dowód narastającego rozpędu w całej gospodarce.
„Boom gospodarczy prezydenta Trumpa stał się największą nieopowiedzianą historią, ale ta historia jest faktyczna” — powiedział Kudlow, dodając, że jeśli GOP chce utrzymać Kongres w wyborach midtermowych, musi tę historię rozpowszechnić. Wybory midtermowe historycznie stanowią poważne wyzwanie dla partii sprawującej władzę w Białym Domu, co sprawia, że postrzeganie gospodarki przez opinię publiczną staje się centralnym politycznym polem bitwy w drodze do listopada. Była doradczyni Białego Domu Kellyanne Conway, rozmawiając z Kudlowem, ujęła to tak: „Mają pieniądze i przesłanie, potrzebują lepszej argumentacji sprzedażowej, a mają świetnych narratorów, takich jak pan, sekretarz Bessent i oczywiście przede wszystkim prezydent Trump”.
Przyglądając się bliżej danym o zatrudnieniu: wraz z 55 tys. wzrostów w rewizjach danych za czerwiec i lipiec rzeczywisty przyrost miejsc pracy w sierpniu przekroczył 217 tys. Od objęcia urzędu przez prezydenta Trumpa zatrudnienie w sektorze prywatnym wzrosło o ponad milion, natomiast zatrudnienie federalne spadło o ponad 300 tys. — zmianę, którą Kudlow określił jako restrukturyzację gospodarki w duchu wolnego przedsiębiorczości i koniec tego, co nazwał socjalizmem wielkiego rządu prezydenta Bidena. Spadek zatrudnienia federalnego jest spójny z wysiłkami administracji, prowadzonymi częściowo przez Department of Government Efficiency, na rzecz zmniejszenia liczebności pracowników federalnych.
Wskaźnik zatrudnienia w populacji, nazwany przez Kudlowa być może najlepszym wskaźnikiem rynku pracy, wzrósł z 58,9 proc. do 59,1 proc. Ekonomiści często śledzą ten wskaźnik, ponieważ — w przeciwieństwie do głównego wskaźnika bezrobocia — nie zależy on od tego, czy zniechęceni pracownicy są zaliczani do siły roboczej. Zatrudnienie w przemyśle, budownictwie i sektorze produkcji dóbr nadal rośnie. Jeśli chodzi o płace, wzrost płac w sektorze prywatnym wraz z liczbą przepracowanych godzin zaowocował 4,3-proc. wzrostem proxy dochodów płacowych, który — jak zauważył Kudlow — jest wyższy niż przejściowo zawyżony indeks cen konsumpcyjnych; to porównanie ma znaczenie dla poziomu życia gospodarstw domowych, ponieważ wzrost płac przewyższający inflację przekłada się na realny wzrost dochodów.
Zdaniem Kudlowa nic z tego nie powinno dziwić analityków, którzy uczciwie śledzą te dane. Produktywność, zyski firm, akcje, aktywność konsumencka i branża dóbr inwestycyjnych — wszystkie kwitną, powiedział, przy czym dobra trwałe, serce przemysłu, rosną w tempie dwucyfrowym, co nie miało miejsca od dziesięcioleci. Warto zauważyć, że Kudlow pełnił funkcję dyrektora National Economic Council w pierwszej kadencji Trumpa i obecnie prowadzi program w Fox Business, z których to pozycji konsekwentnie popiera gospodarczą agendę prezydenta.
Czy prezydent Trump może przypisać sobie zasługi? Odpowiedź Kudlowa: zdecydowanie tak. Wskazał na stuprocentową natychmiastową amortyzację, energetyczną agendę „drill, baby, drill”, deregulację, zwolnienie z podatku nadgodzin oraz zwolnienie z podatku napiwków jako polityki, które działają — „gdyby tylko prasa o tym donosiła”. Pełna bonusowa amortyzacja pozwala firmom natychmiast odliczyć koszt kwalifikujących się inwestycji w sprzęt — rozwiązanie, które analitycy podatkowi uznają za zachęcające do wydatków inwestycyjnych. Ile zasług przysługuje jednak jakiejkolwiek pojedynczej polityce za szersze dane, pozostaje kwestią sporu wśród ekonomistów, ponieważ o wynikach współdecydują m.in. stopy procentowe, globalny popyt i odziedziczone warunki gospodarcze.