Weteran armii Andy Levy krytykuje urzędników Trumpa za brak „zdroworozsądkowych” podstaw w obliczu rozmieszczenia USS Abraham Lincoln
Najważniejsze informacje
- •Andy Levy, weteran armii i dziennikarz, skrytykował sposób, w jaki administracja Trumpa radzi sobie z warunkami na pokładzie USS Abraham Lincoln, podczas występu w podcaście „Fast Politics”.
- •USS Abraham Lincoln stacjonuje na Bliskim Wschodzie od listopada i zbliża się do rekordu najdłuższego w historii rozmieszczenia morskiego.
- •Doniesienia ze statku opisują pogarszające się braki żywności i zasobów, miejsca z pleśnią oraz próby wyskakiwania za burtę przez część żołnierzy.
- •Levy zarzucił prawicy i sekretarzowi obrony Pete’owi Hegsethowi lekceważenie morale i dobrostanu żołnierzy mimo częstych deklaracji poparcia dla wojska.
- •Levy podkreślił, że podstawy logistyczne, takie jak stałe dostawy żywności, sanitarne warunki i utrzymanie sprzętu, są kluczowe dla gotowości podczas długich rozmieszczeń.

Najnowszy spór wokół administracji Trumpa w sprawach wojskowych ujawnił, jak bardzo prezydent i jego urzędnicy zawiedli w „zdroworozsądkowych” podstawach prowadzenia wojny — powiedział weteran armii Andy Levy.
Levy jest dziennikarzem i prowadzącym podcast, znanym z częstego zajmowania konserwatywnych lub libertariańskich stanowisk, a jednocześnie pozostającym wyraźnym krytykiem prezydenta Donalda Trumpa. Jest także weteranem armii USA i podczas operacji Desert Storm stacjonował w Strefie Zdemilitaryzowanej w Korei Południowej.
W tym tygodniu wystąpił jako gość w podcaście "Fast Politics" podcast, gdzie prowadząca Molly Jong-Fast naciskała go, by odniósł się do trwającej kompromitującej sytuacji wokół USS Abraham Lincoln, biorąc pod uwagę jego wojskową przeszłość. Najnowsze doniesienia ujawniły niepokojące warunki na pokładzie okrętu wojennego, który od listopada stacjonuje na Bliskim Wschodzie i zbliża się do rekordu najdłuższego w historii rozmieszczenia. Na statku żołnierze i oficerowie mierzą się podobno z pogłębiającymi się brakami żywności i zasobów oraz pogarszającymi się warunkami fizycznymi, a w niektórych miejscach pojawiła się pleśń. Część żołnierzy miała też podobno próbować wyskoczyć za burtę, by uciec od warunków na pokładzie, co pokazuje rzeczywistą skalę desperacji, z jaką się zmagają.
Levy argumentował, że sytuacja obnaża hipokryzję prawicy, która często powtarza deklaracje o wspieraniu wojska, a także odrzucanie przez administrację Trumpa morale żołnierzy jako kluczowego czynnika w zarządzaniu armią. Spór pokazuje również, że siły rozmieszczone nie opierają się wyłącznie na retoryce o sile, lecz na codziennych warunkach, które mogą wpływać na gotowość podczas długiej misji daleko od domu.
"Nie mogę powiedzieć, jak to jest utknąć na statku na dziewięć miesięcy. Mogę sobie wyobrazić, że to nie jest przyjemne" — powiedział Levy. "A doniesienia, które z tego wychodzą, na pewno nie były przyjemne. I wie pan, to skłania do zastanowienia się, jak wszyscy ci ludzie po prawej stronie ciągle mówią o miłości do wojska, ale nie wydają się naprawdę dbać o ogólny dobrostan żołnierzy, a to przecież dość ważna rzecz."
Kontynuował: "Do tego [sekretarz obrony Pete] Hegseth stale biega i mówi o wojownikach i tym podobnych rzeczach. I znowu, wygląda na to, że oni uważają, iż morale nie ma znaczenia, że ludzie mają po prostu wykonywać swoje obowiązki, bo są twardzi i są wojownikami, i to jest totalna bzdura. Morale żołnierzy jest niezwykle ważne z powodów, które — jak przypuszczam, Molly — są dla pana oczywiste: żołnierze o dobrym morale będą osiągać lepsze wyniki, a oni najwyraźniej tego nie rozumieją."
Jak dodał Levy, kwestia braków żywnościowych zgłaszanych na pokładzie Abraham Lincoln pokazuje kolejny podstawowy aspekt prowadzenia wojny: logistykę.
"To wszystko są te drobne rzeczy, którymi ktoś taki jak Pete Hegseth w ogóle się nie interesuje, ma na nie totalnie wywalone, nawet o nich nie myśli" — dodał Levy. "I wie pan, są pewne powiedzenia sięgające wieków wstecz. Nie wiem, czy to Napoleon powiedział, że armia maszeruje na swoim żołądku, a jeszcze wcześniej każdy, kto ma choćby podstawowe pojęcie o historii wojskowości albo po prostu zdrowy rozsądek, wie, że jeśli armia nie jest dobrze karmiona, jeśli nie ma pewnych drobnych wygód, choć wahałbym się nawet tak je nazywać, bo działająca toaleta to tak naprawdę nie jest wygoda, tylko raczej konieczność... jeśli tego nie ma, sytuacja jest zła."