Amazon twierdzi, że popierany przez Mamdaniego nakaz dostaw może podnieść koszty nowojorskich gospodarstw domowych o 664 dolary rocznie
Najważniejsze informacje
- •Intro 0518, czyli Delivery Protection Act, wymagałaby od operatorów niektórych obiektów ostatniej mili w Nowym Jorku bezpośredniego zatrudniania pracowników dostawczych i ograniczyłaby podwykonawstwo usług podstawowych.
- •Amazon twierdzi, że zlecona analiza AKRF przewiduje, że ustawa może dodać 664 dolary rocznych kosztów dostaw na każde nowojorskie gospodarstwo domowe oraz wzrost kosztów o 267% na paczkę przy pełnej relokacji.
- •Amazon rozważa przeniesienie obiektów poza pięć dzielnic — potencjalnie do New Jersey, Long Island lub Westchester — aby uniknąć miejskich wymogów licencyjnych.
- •Koalicja New York Delivers, sprzeciwiając się ustawie, twierdzi, że zagraża ona ponad 10 000 miejsc pracy w niezależnych małych firmach dostawczych.
- •Urząd burmistrza Mamdaniego popiera ustawę, argumentując, że podwykonawstwo pozwala korporacjom unikać odpowiedzialności za warunki pracy i bezpieczeństwo na ulicach.

Polityka demokratyczno-socjalistyczna popierana przez burmistrza Zohrana Mamdaniego może kosztować nowojorskie gospodarstwa domowe dodatkowe 664 dolary rocznie — ostrzegł Amazon w rozmowie z Fox News Digital — ponieważ popierany przez związki zawodowe wysiłek, by wymusić na firmach dostawczych bezpośrednie zatrudnianie niektórych pracowników, może wypchnąć część operacji dostawczych poza pięć dzielnic miasta.
„Zdecydowaliśmy każdemu członkowi Rady: nie zamierzamy opuszczać Nowego Jorku, a naszym celem było — i nadal jest — współpracowanie z nimi”, oświadczył rzecznik Amazona w rozmowie z Fox Digital. „Naszym priorytetem jest dalsze tworzenie dobrych miejsc pracy i wspieranie naszych pracowników w Nowym Jorku. Jesteśmy równie zobowiązani wobec lokalnych partnerów — małych firm, które współpracują z nami każdego dnia, aby zapewnić nowojorczykom szybkie i niezawodne dostawy”.
Amazon publicznie sprzeciwia się projektowi Intro 0518, znanemu jako Delivery Protection Act, wprowadzonemu przez socjalistyczną radną Tiffany Cabán i popieranemu przez Mamdaniego. Ustawa wymagałaby od operatorów niektórych obiektów ostatniej mili bezpośredniego zatrudniania pracowników wykonujących kluczowe usługi, w tym dostawy, ograniczając przy tym podwykonawstwo w tym zakresie — konstrukcja wymierzona w model kontraktowy, którego Amazon używa w całej sieci dostawczej. W ramach programu Delivery Service Partner, uruchomionego w 2018 roku, Amazon współpracuje z niezależnymi lokalnymi firmami, które zatrudniają kierowców i obsługują trasy dostaw Usingą markowych furgonetek Amazona, zamiast zatrudniać tych kierowców bezpośrednio.
„Korporacje takie jak Amazon budują miliardowe modele biznesowe, izolując się od odpowiedzialności poprzez system wyzyskującego podwykonawstwa”, oświadczył urząd burmistrza Mamdaniego w komunikacie prasowym.
„Poprzez podwykonawców dostawczych korporacje narzucają standardy rekrutacji, trasy dostaw, ostre normy produktywności i oczekiwania wobec pracowników, jednocześnie zaprzeczając, że osoby realizujące te dostawy są pracownikami” — kontynuowano. „Rezultatem jest system, który pozostawia pracowników bezbronnych, a korporacje wolne od odpowiedzialności za lekkomyślne warunki na ulicach miasta”.
Spór odzwierciedla szerszą ogólnokrajową debatę o tym, jak klasyfikować i regulować pracę dostawców w modelu gig i podwykonawstwa — miasta i stany rozważają przepisy rozszerzające obowiązki pracodawców na sieci logistyki ostatniej mili, które gwałtownie rozwinęły się wraz z rozwojem e-commerce.
Amazon powołał się na analizę firmy doradczej AKRF, zleconą przez Five Borough Jobs Campaign, która przewiduje, że legislacja może podnieść koszty dostaw dla konsumentów.
„Ta ustawa podniosłaby koszty dostaw, zmuszając obiekty do oddalenia od klientów — zwiększając czas podróży, zużycie paliwa i pracę na trasie, zmniejszając liczbę paczek dostarczanych na trasę — przy czym model pełnej relokacji zakłada wzrost kosztów o 267% na paczkę dla dostaw obecnie obsługiwanych przez obiekty w Nowym Jorku, spadek poziomu usług o 10 do 21% oraz dodatkowe 664 dolary rocznych kosztów dostaw przenoszonych na każde nowojorskie gospodarstwo domowe”, oświadczył rzecznik wobec Fox News Digital.
„W obecnie zapisanej formie ta legislacja naraża ponad 40 [partnerów usług dostawczych] i ich ponad 5000 pracowników — prawdopodobnie skutkując wolniejszymi i droższymi dostawami dla milionów klientów w Nowym Jorku” — dodano. „Rozważamy wszystkie opcje, aby ograniczyć ten wpływ, w tym potencjalną relokację operacji i obiektów dostawczych poza Nowy Jork”.
Oznaczałoby to przeniesienie się poza pięć dzielnic — do New Jersey, Long Island lub Westchester — aby uniknąć miejskich wymogów licencyjnych.
Koalicja New York Delivers, która wraz z Amazonem sprzeciwia się ustawie, oświadczyła, że wielu jej członków to właściciele małych firm, przedstawiciele mniejszości i Amerykanie pierwszego pokolenia, którzy zbudowali firmy w Nowym Jorku.
„Wielu właścicieli małych firm w tej koalicji to przedstawiciele mniejszości i Amerykanie pierwszego pokolenia, którzy pokonali trudności, by zostać przedsiębiorcami w Nowym Jorku”, oświadczyła grupa wobec Fox Digital. „Budowaliśmy nasze firmy od podstaw we własnych społecznościach, często zaczynając od siebie lub członków rodzin jako pierwszych pracowników. Dziś wielu z nas zatrudnia ponad 100 nowojorczyków, w tym osoby, które napotykały bariery na tradycyjnym rynku pracy i które dzięki tym pracom zbudowały kariery i bezpieczeństwo finansowe. Intro 0518 naraża na ryzyko to wszystko — firmy, które zbudowaliśmy, miejsca pracy, które stworzyliśmy, i przyszłości, które budują nasi pracownicy”.
„Jesteśmy właścicielami małych firm w Nowym Jorku i chcemy, by Rada Miasta zrozumiała, że wiele firm dostawczych ostatniej mili to prawdziwe, niezależne małe firmy, które zatrudniają ludzi ze społeczności, w których dostarczają. Zatrudniamy własnych pracowników W-2, zarządzamy własnymi zespołami i listami płac”, oświadczyła koalicja. „Duże korporacje takie jak Amazon mają zasoby, aby dostosować się do radykalnych nowych nakazów. To niezależne małe firmy, z którymi współpracują, zostałyby zmuszone do zamknięcia, co naraża na ryzyko miejsca pracy ponad 10 000 lokalnych nowojorczyków”.
Ani Rada Miasta Nowy Jork, ani Cabán, ani urząd burmistrza Mamdaniego nie odpowiedziały natychmiast na prośbę Fox News Digital o komentarz.
„Zaprosiliśmy każdego członka do odwiedzenia naszych stacji dostawczych i spotkania się z partnerami DSP i ich pracownikami”, oświadczył Amazon. „Mamy nadzieję, że radna Cabán to zrobi — poprosiliśmy ją o to bezpośrednio — ale nie otrzymaliśmy jeszcze odpowiedzi”.
„Nasze przesłanie jest proste: przyjdźcie zobaczyć, jak nasze firmy naprawdę działają. Odwiedźcie jeden z naszych obiektów, przejedźcie się po trasie dostawy i porozmawiajcie bezpośrednio z naszymi pracownikami o ich pracy i o tym, co jest na szali”, oświadczyła koalicja. „Chcemy zasiąść przy stole, zanim zapadną decyzje, które mogą pozbawić naszych pracowników i nasze firmy źródeł utrzymania”.
Los projektu zależy teraz od Rady Miasta — jego przyszłość oraz to, czy Amazon zrealizuje rozważaną relokację — określi, jak ukształtowane będą dostawy ostatniej mili w największym mieście kraju.