AktualnościMakroAlex Eala niesie nadzieje Filipin w ostatnim wielkim szlemie sezonu

Alex Eala niesie nadzieje Filipin w ostatnim wielkim szlemie sezonu

Autor: Bworldonline·

Najważniejsze informacje

  • 21-letnia Alex Eala rozpocznie zmagania na US Open w środę (czasu manilskiego) na Louis Armstrong Stadium przeciwko amerykańskiej kwalifikantce Mary Stoianie, zajmującej 122. miejsce w rankingu WTA.
  • Eala przybywa z życiowymi osiągnięciami: nr 18. na świecie i rozstawieniem nr 17. w wielkim szlemie, po awansie do 1/8 finału Wimbledonu i pierwszym tytule WTA Tour w Waszyngtonie.
  • Rok temu Eala została pierwszą Filipinką, która wygrała mecz w głównej drabince wielkoszlemowej, ogrywając na US Open ówczesną nr 15. świata Clarę Tauson jako nr 75. świata.
  • Potencjalnymi rywalkami w jej połowie drabinki są nr 14. Iva Jovic, nr 4. Coco Gauff, nr 5. Mirra Andriejewa i nr 2. Jelena Rybakina, a nr 1. świata Aryna Sabalenka gra w górnej połowie.
  • Eala reprezentuje także Filipiny na igrzyskach azjatyckich w Aichi i Nagoi w Japonii w tym miesiącu, po zdobyciu złota w deblu na igrzyskach azjatyckich 2022 w Hangzhou.
Alex Eala niesie nadzieje Filipin w ostatnim wielkim szlemie sezonu

Alexandra „Alex” Eala zagra na US Open o znacznie więcej niż tylko o siebie.

Stając na najjaśniejszym korcie swojej rozkwitającej kariery, 21-letnia Filipinka poniesie nadzieje całego narodu w ostatnim wielkim szlemie sezonu — kraju, którego ostatnia globalnie konkurencyjna obecność w tenisie sięga pokoleń wstecz, co czyni jej wzlot rzadkim kamieniem milowym dla tenisa południowoazjatyckiego jako całości.

US Open rozpocznie się w poniedziałek w USTA Billie Jean King Tennis Center, ale zgodnie z oficjalnym harmonogramem i przydziałem kortów ogłoszonym w niedzielę ulubienica publiczności Ms. Eala zagra dopiero w środę (czasu manilskiego) na Louis Armstrong Stadium.

Powszechnie uważana dziś za wizytówkę światowego tenisa, Ms. Eala zmierzy się z faworyzką gospodarzy i kwalifikantką Mary Stoianą, zajmującą 122. miejsce w rankingu WTA i byłą MVP amerykańskiej NCAA, która trzema zwycięstwami w fazie kwalifikacji wywalczyła pierwszy w karierze awans do głównej drabinki wielkoszlemowej.

Podobnie jak w każdym mieście, w którym dotąd grała Ms. Eala, legion filipińskich kibiców ma zdominować 14-tysięczny stadion — drugą co do wielkości arenę Nowego Jorku, ustępującą jedynie wielkiemu Arthur Ashe Stadium, gdzie Ms. Eala zadebiutowała w ubiegłym tygodniu w meczu pokazowym Stars of the Open.

„Rozumiem, jak ważne jest to, kogo i co reprezentuję, wraz z (filipińskimi) wartościami i kulturą, które wnoszę na kort” — powiedziała Ms. Eala w podcaście „Served with Andy Roddick” przed swoim gorąco wyczekiwanym powrotem na US Open. „Bardzo ważne jest dla mnie, by rozumieć, że to filipińska kultura jest tym, co się liczy. To, co reprezentuję, jest ważne, a nie tylko ja jako jednostka. Powodem, dla którego mam tak wielu fanów, jest to, że ludzie widzą we mnie samych siebie.”

Ms. Eala przybywa do Nowego Jorku z rekordową pewnością siebie i rozpędem po ustanowieniu nowych życiowych osiągnięć niemal w każdej kategorii: najwyższe w karierze miejsce w rankingu światowym (nr 18.), najlepsze rozstawienie w wielkim szlemie (nr 17.), specjalna, spersonalizowana niebieska koszulka Nike uczcząca filipińską flagę, nowe okładki na łamach Sports Illustrated i Forbes między innymi, a także świeża motywacja od kolegów-flagowych przedstawicieli filipińskiego sportu na czele z rodakiem Jordanem Clarksonem z New York Knicks w NBA.

Ms. Eala, którą otaczały tłumy fanów nawet na treningach, będzie się też cieszyć trzykrotnie większym wsparciem niż rok temu, gdy zadebiutowała na US Open jako nr 75. świata i została pierwszą Filipinką, która wygrała mecz w głównej drabince wielkoszlemowej, ogrywając 6-3, 2-6, 7-6 (13-11) ówczesną nr 15. świata Clarę Tauson z Danii.

„Myślę, że na pierwszym miejscu jest wdzięczność. Jestem bardzo wdzięczna za wsparcie, jakie dają mi fani i kibice, ale jeśli chodzi o wkład w świat tenisa i historię, jestem tylko kroplą w oceanie” — powiedziała Ms. Eala na konferencji prasowej przed US Open.

W zeszłym miesiącu Ms. Eala, rozstawiona z nr 29., przeszła magiczną drogę do 1/8 finału Wimbledonu, a następnie przełomowo zdobyła tytuł WTA Tour w Waszyngtonie, co stało się jej przepustką do światowej elity.

Przekroczenie tego na US Open — lub przejście całej drogi — to ostateczny cel, niezależnie od przeszkód i wymagającego pola walki, o ile upora się z 23-letnią Ms. Stoianą w meczu wstępnie zaplanowanym na środę o 8:40.

Na jej drodze w mocno obsadionej dolnej połowie drabinki stać mają nr 14. Iva Jovic, nr 4. Coco Gauff, nr 5. Mirra Andriejewa i nr 2. Jelena Rybakina, a nr 1. świata Aryna Sabalenka przewodzi górnej połowie 128-osobowej stawki.

„To naprawdę utrzymuje mnie w pokorze, motywuje i sprawia, że chcę pracować ciężej, by pozostać wśród tych niesamowitych ludzi” — obiecała Ms. Eala, która rozgrzała się przed największym szlemem w karierze debiutem w grze mieszanej (u boku nr 4. ATP Felixa Augera-Aliassime'a z Kanady) i towarzyskim meczem ze swoją dobrą przyjaciółką Ms. Jovic.

Zagrała też na korcie ze swoim ojcem, Michaelem — dodatkowym paliwem do walki większej niż ona sama — zanim w tym miesiącu reprezentuje kraj na igrzyskach azjatyckich w Aichi i Nagoi w Japonii, gdzie już wcześniej odnosiła sukcesy dla flagi, w tym złoto w deblu na igrzyskach azjatyckich 2022 w Hangzhou. — John Bryan Ulanday