Drugi człowiek w Pentagonie Steve Feinberg może zostać odwołany w ramach restrukturyzacji kierownictwa – donosi Reuters
Najważniejsze informacje
- •Reuters, powołując się na trzy anonimowe źródła, doniósł, że Biały Dom poszukuje następcy zastępcy sekretarza obrony Steve'a Feinberga i weryfikuje możliwych kandydatów.
- •Feinberg, miliarder i współzałożyciel Cerberus Capital Management – firmy z udziałami w podwykonawcach Pentagonu – zobowiązał się przyspieszyć produkcję amunicji wyczerpaną wojną z Iranem, czego celu nie osiągnięto.
- •Biały Dom zdementował doniesienia: rzeczniczka Anna Kelly stwierdziła, że anonimowe źródła się mylą, a prezydent Trump docenia pracę Feinberga; Hegseth również pochwalił jego dokonania.
- •Każdy następca musiałby uzyskać zatwierdzenie Senatu – Biały Dom od czerwca konsultuje z czołowymi senatorami potencjalnych kandydatów, choć nie podjęto ostatecznej decyzji.
- •Donoszona restrukturyzacja następuje po rezygnacji sekretarza armii Dana Driscolla w tym tygodniu i w okresie rotacji na szczeblach kierownictwa, która może wpłynąć na priorytety Pentagonu, takie jak rozbudowa bazy przemysłu obronnego.

Zastępca sekretarza obrony Pete'a Hegsetha może zostać odwołany w ramach restrukturyzacji kierownictwa w Pentagonie – wynika z nowego doniesienia.
Trzy anonimowe źródła zaznajomione z rozmowami powiedziały w sobotu Reutersowi, że Biały Dom poszukuje następcy zastępcy sekretarza obrony Steve'a Feinberga.
Feinberg jest prawą ręką Hegsetha w Departamencie Obrony. To miliarder i współzałożyciel firmy private equity Cerberus Capital Management, która – według „Washington Post” – posiada udziały w spółkach utrzymujących kontrakty z Pentagonem. Przed przejściem do Pentagonu Feinberg słynął z niskiego profilu przy zarządzaniu Cerberusem, a jego nominacja umieściła finansistę o ścisłych powiązaniach z przemysłem obronnym na jednym z najwyższych stanowisk cywilnych w departamencie.
Według Reutersa Feinberg zobowiązał się przyspieszyć produkcję amerykańskiej amunicji, której zapasy uszczupliła trwająca wojna z Iranem, jednak cel ten nie został jeszcze osiągnięty. Moce produkcyjne amunicji od dłuższego czasu budzą obawy Pentagonu, który musi godzić wsparcie dla sojuszników z uzupełnianiem własnych zapasów, co czyni portfolio bazy przemysłowej zastępcy sekretarza zadaniem o wysokiej stawce.
Trzy anonimowe źródła, z którymi rozmawiał Reuters, potwierdziły jedynie, że Biały Dom szuka następców, nie wyjaśniając dlaczego. Dwa ze źródeł podały Reutersowi, że od czerwca Biały Dom prowadzi rozmowy z czołowymi senatorami na temat kandydatów, którzy mogliby uzyskać zatwierdzenie. Kontakty z senatorami wskazują, że każdy następca musiałby przejść zatwierdzenie przez Senat – proces, który w przypadku wysokich nominacji w Pentagonie bywa kontrowersyjny.
Trzy źródła zaznaczyły jednak, że Biały Dom nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji o odwołaniu Feinberga, a jedynie weryfikuje possiblego następcę.
Biały Dom w odpowiedzi na prośbę o komentarz dla Reutersa zdementował te doniesienia.
„Te rzekome anonimowe «źródła» nie mają pojęcia, o czym mówią” – powiedziała Reutersowi rzeczniczka Białego Domu Anna Kelly. „Prezydent Trump docenia pracę sekretarza Hegsetha, zastępcy sekretarza Feinberga i całego Departamentu Wojny”.
Pentagon przekazał Reutersowi, że Feinberg nie ma komentarza i odmówił udostępnienia go do wywiadu. Hegseth przekazał jednak Reutersowi oświadczenie.
Feinberg „niestrudzenie pracował nad odbudową naszej bazy przemysłu obronnego i zapewnieniem naszym siłom zbrojnym wszystkiego, czego potrzebują do zwycięstwa” – powiedział Hegseth w oświadczeniu. „Wykonuje znakomitą pracę dla prezydenta Trumpa”.
Reuters zaznaczył, że taki ruch sygnalizowałby zmianę na szczytach kierownictwa w Pentagonie w okresie dużej rotacji kadr. Sekretarz armii Dan Driscoll ogłosił swoją rezygnację wcześniej w tym tygodniu, a źródła przekazały Reutersowi, że decyzja nastąpiła po miesiącach napięć z Hegsethem. Dalsza rotacja na najwyższych szczeblach departamentu przypada na czas, gdy Pentagon realizuje kluczowe priorytety polityczne – w tym wysiłki na rzecz rozbudowy bazy przemysłu obronnego – które w dużej mierze zależą od stabilnego kierownictwa cywilnego.