Surrealny powód, dla którego Trump nie przejmuje się USS Lincoln
Najważniejsze informacje
- •USS Abraham Lincoln przebywa na morzu od dziewięciu miesięcy, dłużej niż zwykle planowane przez Marynarkę Wojenną rozmieszczenie lotniskowca trwające sześć do siedmiu miesięcy.
- •Relacje rodzin marynarzy opisywały braki żywności, zepsute toalety, brak ciepłej wody, pleśń i brak podstawowych środków higienicznych na okręcie.
- •Senator Dick Blumenthal powiedział, że pogarszający się stan lotniskowca pokazuje koszt wojny bez strategii i planu wyjścia, a USS Washington jest kierowany, by go zastąpić.
- •Irański dowódca powiedział, że Iran chce przedłużać konflikt do następnej kadencji prezydenckiej, a artykuł stwierdza, że Cieśnina Ormuz została zamknięta i może pozostać zamknięta do końca kadencji Trumpa.
- •Artykuł argumentuje, że nawet wysokie wydatki obronne USA nie zrównoważą osłabionych sił zbrojnych, jeśli przeciwnicy uznają naczelnego dowódcę za słabego.

Wczoraj duża część mediów skupiała się na odmowie administracji, by uznać pogarszające się warunki na pokładzie USS Abraham Lincoln. Jednak szerszy obraz był już widoczny: lotniskowiec zaniedbany przez naczelnego dowódcę jest jedną z konsekwencji wojny. Iran pokonał Stany Zjednoczone, a Lincoln jest częścią następstw.
W poniedziałek Demokraci krytykowali prezydenta w telewizji za dopuszczenie do tego, by sytuacja się pogorszyła. Lincoln, atomowy lotniskowiec typu Nimitz, nie zawinął do portu od dziewięciu miesięcy — znacznie dłużej niż około sześć do siedmiu miesięcy, na jakie Marynarka Wojenna zwykle planuje rozmieszczenie lotniskowców, a przedłużenia tej długości obciążają załogi, warunki bytowe na pokładzie oraz zaległości serwisowe, które czekają na okręty po powrocie do domu. Według Luciana K. Truscotta IV co najmniej dwóch członków załogi próbowało odebrać sobie życie, skacząc za burtę. Rodziny marynarzy zgłaszały także „braki żywności, opuszczone posiłki, zepsutą i zgniłą żywność, zepsute toalety, brak ciepłej wody, pleśń i grzyb w obszarach, gdzie zakwaterowani są marynarze i marines, brak podstawowych przedmiotów osobistych, takich jak pasta do zębów, mydło i dezodorant”.
Senator stanu Connecticut Dick Blumenthal, Demokrata zasiadający w Senackiej Komisji ds. Sił Zbrojnych, powiedział CNN, że pogarszające się warunki na Lincoln pokazują, jak „ta niekończąca się wojna impulsu, bez strategii i planu wyjścia, odbija się na naszej gotowości wojskowej”. Blumenthal dodał też, że jego biuro zostało poinformowane, iż USS Washington, siostrzany lotniskowiec typu Nimitz, którego dostępność do rozmieszczenia zależy od cykli remontowych i szkoleniowych Marynarki Wojennej, jest „wreszcie” kierowany na miejsce, by odciążyć Lincoln.
To jeden punkt widzenia. Szersze pytanie brzmi jednak: co oznacza gotowość wojskowa po porażce. Stan okrętu, jak brzmi argument, jest skutkiem przegranej wojny.
Truscott obarczył winą prezydenta. „Prezydent, naczelny dowódca, nie obchodzi się”, powiedział były dziennikarz zajmujący się sprawami wojskowymi w Post. „Myśli, że ludzie w wojsku są frajerami i tak ich traktuje. Myli się. Każdy w naszych siłach zbrojnych, a także marynarze i marines na tym okręcie, zasługują na szacunek i honor. Tego nie ma, i dlatego amerykańskie wojsko przegrało wojnę, którą Trump rozpoczął z Iranem”.
Jest jednak coś jeszcze, o co Trump się nie troszczy: o wygrywanie.
Wiem, że brzmi to dziwnie, biorąc pod uwagę, że wygrywanie jest częścią marki Trumpa, ale dla mnie ma to sens. Gdyby chciał wygrać, jak mówi Truscott, dobrze traktowałby wojsko. Wiedziałby, że morale jest kluczowe. „Jeśli dobrze ich karmisz, szanujesz i traktujesz właściwie, żołnierze oddają ci honor swoim szacunkiem i służbą” — powiedział Truscott, cytując swojego dziadka, „słynnego generała”. Przy sile szacunku i służby wojska przywódca ma największą szansę na zwycięstwo.
Ale Trump nie dba o zwycięstwo, tylko o jego pozór. Prawdziwe próby wygrania są ryzykowne i wymagają poświęceń. Wymagają pracy, zaangażowania, motywacji, zasad, planowania, ponownego przemyślenia działań, gdy sprawy idą nie tak, oraz odwagi wobec możliwości porażki — wszystkiego, co składa się na osiąganie celu przeciwko zdeterminowanemu przeciwnikowi, który robi to samo.
Trump nie robi nic z tego. Poświęcenie jest dla przegranych. Praca jest dla frajerów. To dlatego jest najleniwiejszym prezydentem naszych czasów. Najwięcej, co zrobi, to udawać, że wygrywa, a to wymaga jedynie występu w telewizji i kłamstwa. Gdy udawanie walki jest prawdziwym celem, nic innego nie ma znaczenia, zwłaszcza dobro ludzi, którzy faktycznie prowadzą walkę.
Skutek? Porażka w wojnie i wojsko głęboko zdemoralizowane.
Zapytany, czy Iran planuje poczekać, aż Trump odejdzie, Mohammad Reza Naqdi odpowiedział, że tak. „Musimy osiągnąć odstraszanie, aby wróg nigdy nie odważył się nas zaatakować, byśmy mogli żyć bezpiecznie. Jednym ze sposobów jest przedłużanie tej wojny aż do następnej kadencji prezydenckiej”.
To powinien być nagłówek na pierwszej stronie. Nikt żyjący dziś nie pamięta czasu, gdy amerykański prezydent był ignorowany! I nie jest to tylko przechwałka. Związek przyczynowo-skutkowy jest oczywisty. Irańczycy nie boją się Trumpa. Uważają go za papierowego tygrysa, którego można zbyć machnięciem ręki. W rezultacie zamknęli cieśninę i mogą utrzymać jej zamknięcie przez resztę kadencji Trumpa, tworząc dwa kolejne lata wyjątkowo niestabilnych i nieprzewidywalnych globalnych warunków gospodarczych.
Być może jeszcze bardziej niepokojące jest to, że nawet pieniądze na poziomie „bogów” w przyszłości nie obronią Ameryki przed zdeterminowanymi przeciwnikami, jeśli naczelny dowódca zostanie zdemaskowany jako papierowy tygrys. „Musimy spojrzeć prawdzie w oczy: amerykańskie wojsko jest w fatalnym stanie i będzie się dalej pogarszać pod obecnym przywództwem” — napisał w zeszłym tygodniu historyk wojskowości Phillips O'Brien. „To pod pewnymi względami największy skandal w historii USA. Stany Zjednoczone wydały od 2016 roku około $9 trillion na obronę i stworzyły tę głęboko wadliwą, pogarszającą się siłę”.
Fakt, że Iran może ignorować prezydenta bez konsekwencji, nie przyciągnął uwagi większości Amerykanów, ale Jon Ossoff robi swoją część, by to skorygować. W poniedziałkowym wywiadzie senator USA, który ubiega się o reelekcję w Georgii i ma ambicje prezydenckie, nie powiedział, że Trump jest papierowym tygrysem, ale w pozostałym zakresie opisał go w ten sposób.
„Naczelny dowódca pogrążył nas w tej geopolitycznej katastrofie” — powiedział Ossoff. „Ludzie stracili życie. Nasza logistyka morska jest nadwyrężona. Globalny system energetyczny jest w kryzysie. A on wycofuje się do tej bańki doradców z West Wing, którzy są jego kocem bezpieczeństwa, by czuł się dobrze sam ze sobą, by go uspokajali, że wykonuje świetną robotę, by mu pomagać, gdy projektuje nową salę balową, a on ozdabia Gabinet Owalny złotem i wybiera wystrój wnętrz tego nowego luksusowego latającego pałacu, który otrzymał od zagranicznego księcia, podczas gdy każda minuta każdego dnia to, co prezydent Stanów Zjednoczonych powinien robić, to dźwigać swój najpoważniejszy obowiązek troski o marynarzy, marines i lotników oraz wszystkich żołnierzy rozmieszczonych na jego rozkaz na podstawie jego kłamstw w tej katastrofie na Bliskim Wschodzie”.
Żaden kraj nie może długo się bronić, nawet dysponując pieniędzmi na poziomie „bogów”, gdy naczelny dowódca bardziej niż czymkolwiek innym troszczy się o pozory — własne.