AktualnościMakro„Są przerażeni”: Żołnierze proszą o możliwość odejścia z wojny Trumpa z powodu „punktu przełomowego” w rozkazach

„Są przerażeni”: Żołnierze proszą o możliwość odejścia z wojny Trumpa z powodu „punktu przełomowego” w rozkazach

Autor: Rawstory·

Najważniejsze informacje

  • Center on Conscience and War podaje, że liczba wniosków o status osoby odmawiającej służby wojskowej ze względu na przekonania wzrosła sześciokrotnie od rozpoczęcia Operation Epic Fury pod koniec lutego.
  • Organizacja przyjęła w tym roku około 140 wnioskodawców, wobec około 50 w typowym roku.
  • GI Rights Hotline odnotowała 429 zapytań w marcu i 440 w kwietniu, a obecnie prowadzi około 30 aktywnych spraw wobec pięciu do 10 przed wojną.
  • Wielu ostatnich wnioskodawców to doświadczeni żołnierze, w tym szeregowi i oficerowie do stopnia majora.
  • Niektórzy żołnierze mówią, że ich sprzeciw wynika z rozkazów, które ich zdaniem obejmują ataki na cele cywilne i inne działania uznawane przez nich za naruszające międzynarodowe prawo humanitarne.
„Są przerażeni”: Żołnierze proszą o możliwość odejścia z wojny Trumpa z powodu „punktu przełomowego” w rozkazach

Coraz więcej członków amerykańskich sił zbrojnych stara się o formalne zwolnienie ze służby jako osoby odmawiające służby wojskowej ze względu na przekonania, a dwie organizacje pomagające żołnierzom w tym procesie informują o największym wzroście od dziesięcioleci.

Mike Prysner, który prowadzi infolinię dla osób odmawiających służby wojskowej ze względu na przekonania w Center on Conscience and War (CCW), powiedział MS NOW, że liczba wniosków wzrosła sześciokrotnie od początku Operation Epic Fury przeciwko Iranowi pod koniec lutego, a tempo to określił jako wyższe niż w jakimkolwiek momencie ostatnich 25 lat.

W typowym roku CCW współpracuje z około 50 takimi osobami, ale od rozpoczęcia wojny z Iranem przyjęło już około 140 wnioskodawców. Prysner powiedział, że wielu obecnych wnioskodawców różni się od historycznego wzorca, w którym odmawiający służby wojskowej byli zazwyczaj młodszymi żołnierzami szeregowymi.

Zamiast tego wielu z obecnych klientów służy od ponad dekady, obejmuje wszystkie stopnie szeregowych i oficerskich do stopnia majora, a w niektórych przypadkach uczęszczało do akademii wojskowych przed otrzymaniem nominacji oficerskiej.

Druga organizacja, GI Rights Hotline przy Quaker House, odnotowała 429 zapytań w marcu i 440 w kwietniu, a podwyższony popyt utrzymuje się od tego czasu. Grupa pracuje obecnie z około 30 osobami aktywnie ubiegającymi się o status odmawiających służby wojskowej ze względu na przekonania, w porównaniu z pięcioma do 10 osobami w dowolnym momencie przed wojną, według doradczyni Lenore Yarger.

Yarger zauważyła, że liczba formalnych wnioskodawców prawdopodobnie nie odzwierciedla szerszego niepokoju w szeregach, mówiąc, że "nie odzwierciedla pełnej liczby osób, które wyraziły wahanie wobec tego, co mówi im się, że muszą zrobić".

Wielu odmawiających twierdzi, że otrzymało rozkazy podejmowania działań, które ich zdaniem naruszają międzynarodowe prawo humanitarne, w tym ataków na infrastrukturę cywilną z naruszeniem Konwencji Genewskich.

"Zrozumiałem, że nie ma sposobu, by interpretować prawo międzynarodowe jako zezwalające na atakowanie cywilnych mostów, ale w rzeczywistości" — powiedział jeden z żołnierzy — "jeśli prezydent chce wysadzać mosty, prawnicy znajdą sposób, by powiedzieć, że to jest w porządku, i nikt nigdzie w łańcuchu dowodzenia, ani wyżej, ani niżej, nigdy nie powie po prostu: nie".

Powiedział, że poinformowano go, iż cele były "dual-use", czyli służyły zarówno celom wojskowym, jak i cywilnym, ale uznał to wyjaśnienie za niewystarczające i powiedział, że skłoniło go to do zakwestionowania własnej roli w wojsku.

"Obecne przywództwo jest tak nieprzewidywalne" — powiedział jeden z żołnierzy.

Inni żołnierze opisali podobny niepokój związany z Operation Southern Spear, kampanią przeciwko domniemanym handlarzom narkotyków, która obejmowała ataki na ponad 60 łodzi i spowodowała śmierć ponad 210 osób. Jeden z żołnierzy powiedział, że trudno było potwierdzić, czy ataki trafiały w zamierzone cele, czy też szkodziły cywilom.

"Możesz sobie wieczorem mówić, co chcesz, i twierdzić, że wszystkie były precyzyjnymi atakami i że wszystkie były zaplanowane, ale jest przynajmniej jedna niewinna osoba, którą czuję, że pośrednio skrzywdziłem" — powiedział jeden z żołnierzy.

Aby zakwalifikować się jako osoba odmawiająca służby wojskowej ze względu na przekonania, Department of Defense wymaga od żołnierzy wykazania "firm, fixed, sincere and deeply held" moralnego, religijnego lub etycznego sprzeciwu wobec wojny, za pomocą pisemnego wniosku, rozmów z dowódcami, kapelanem i specjalistą ds. zdrowia psychicznego oraz ostatecznej zgody sekretarza danej formacji — proces ten może trwać do roku.

"Wojna z Iranem była dla nich naprawdę punktem przełomowym, kiedy zrozumieli, że muszą podjąć działania, aby nie uczestniczyć w czymś, czego będą żałować do końca życia" — powiedział Prysner, weteran Armii, który służył w wojnie w Iraku.

Dodał, że większość telefonów pochodziła od żołnierzy bardziej zaniepokojonych moralnością wojny niż obawą o własne życie.

"Boją się moralnych i etycznych konsekwencji udziału w tym" — powiedział Prysner. "Boją się zabijania za coś, w co nie wierzą i co ich zdaniem nie jest słuszne."

Department of Defense nie odpowiedział na prośbę o komentarz.