Deficyt budżetowy USA zbliża się do 2 bln dolarów i kieruje się w stronę nowego „kryzysu fiskalnego”: analiza NYT
Najważniejsze informacje
- •Deficyt budżetowy USA wzrósł do 1,99 bln dolarów w roku fiskalnym zakończonym 30 września, z 1,78 bln dolarów rok wcześniej, zbliżając się do najwyższego poziomu od czasów pandemii.
- •Wzrost wydatków na wojsko, świadczenia Social Security i odsetki od długu – wraz ze spadkiem wpływów z podatków korporacyjnych z pakietu obniżek podatkowych – przewyższył redukcje kosztów administracji.
- •Łączne wydatki federalne wzrosły o 6 proc. do 7,4 bln dolarów, a koszty odsetek od długu narodowego wzrosły o ponad 100 mld dolarów w porównaniu z 2025 rokiem.
- •Rosnące rentowności obligacji skarbowych wypchnęły oprocentowanie kredytów hipotecznych, kart kredytowych i kredytów samochodowych na najwyższe poziomy od dwóch dekad.
- •Udział deficytu w gospodarce ponownie przekroczył 6 proc. po spadku do 5,9 proc. w 2025 roku, oddalając się od celu 3 proc. sekretarza skarbu Scotta Bessenta.

Deficyt budżetowy USA zbliża się do 2 bln dolarów, według danych Departamentu Skarbu, o których informuje The New Times, co zacienia perspektywy gospodarki prezydenta Donalda Trumpa i jego planów cięcia kosztów.
Deficyt wzrósł do 1,99 bln dolarów w roku fiskalnym zakończonym 30 września, z 1,78 bln dolarów w 2025 roku, „zbliżając się do najwyższego poziomu od czasów pandemii, ponieważ wydatki na wojsko, programy socjalne i odsetki od długu przyćmiły cięcia kosztów administracji Trumpa – wykazały w piątek dane Departamentu Skarbu” – poinformował reporter Timesa Alan Rappeport.
Rosnąca luka między tym, co rząd wydaje, a tym, co zbiera z podatków i innych przychodów, następuje w kluczowym momencie, gdy inwestorzy pozostają niespokojni w związku z gwałtownie rosnącym zadłużeniem kraju i uporczywą inflacją – siłami, które napędzają koszty pożyczkowe. Każdoroczny niedobór jest finansowany pożyczkami, które powiększają to zadłużenie. Rosnące rentowności obligacji skarbowych wypchnęły na początku tego miesiąca oprocentowanie kredytów hipotecznych, kart kredytowych i kredytów samochodowych na najwyższe poziomy od dwóch dekad.
„Bez realnych działań w tych kluczowych kwestiach fiskalnych Ameryka zmierza w stronę złowrogiego kryzysu fiskalnego, który wcześniej, niż ktokolwiek w Waszyngtonie najwyraźniej chce wierzyć, sprawi, że wszystkim nam będzie znacznie gorzej” – powiedziała Carolyn Bourdeaux, dyrektorka wykonawcza Concord Action, grupy rzeczniczej promującej redukcję deficytu.
Ostatnim razem deficyt przekroczył 2 bln dolarów w 2021 roku, gdy pandemia skłoniła Kongres do przyjęcia ogromnego pakietu stymulacyjnego, mającego pomóc utrzymać gospodarkę na powierzchni. Analitycy zauważają jednak, że tym razem żadnego kryzysu w stylu pandemicznego nie zmusza kraju do ponoszenia takiego ciężaru – jedynie ekspansywna polityka wydatkowa prezydenta.
„Niedobór wynika natomiast ze wzrostu wydatków na wojsko, obsługisetek długu i świadczeń Social Security, w połączeniu ze spadkiem wpływów z podatków korporacyjnych w wyniku pakietu obniżek podatkowych” – informuje Times.
Taka dynamika, jak wyjaśniła Bourdeaux, oznacza, że Stany Zjednoczone już teraz akumulują niebezpiecznie nadmierną ilość długu – który zamieni się w czarną dziurę, gdy nadejdzie kolejny kosztowny kryzys.
„Im wyżej rosną stopy procentowe na rynku obligacji rządowych, tym mniejsza szansa, że rządy będą w stanie zrównoważenie finansować te wydatki na odsetki, więc stres rodzi kolejny stres” – powiedział Daleep Singh, główny ekonomista Prudential Global Investment Management, w wypowiedzi dla Timesa. „Narasta do crescenda przy braku wiarygodnego planu fiskalnego, który się nie z materializuje.”
Kongresowe Biuro Budżetowe poinformowało w zeszłym tygodniu, że wydatki w USA zostały podyktowane rosnącymi kosztami świadczeń Social Security, powiązanymi ze wzrostem inflacji, oraz wypłatami dla personelu wojskowego. Wyższe długoterminowe stopy procentowe zwiększyły koszty odsetek od rosnącego długu federalnego o ponad 100 mld dolarów w porównaniu z 2025 rokiem, podczas gdy łączne wydatki wzrosły o 6 proc. do 7,4 bln dolarów – poinformował Times.
Rożący się roczny deficyt grozi również sprowadzeniem ambicji fiskalnych sekretarza skarbu Scotta Bessenta do rangi odległego marzenia. Bessent powiedział, że jego celem było obniżenie deficytu jako udziału w gospodarce do 3 proc., według Timesa. Jednak po spadku z 6,3 proc. w 2024 roku do 5,9 proc. w 2025 roku wskaźnik ten w tym roku ponownie przekroczył 6 proc. Miesięczne sprawozdania budżetowe Skarbu oraz regularne aktualizacje CBO przyniosą kolejne odczyty tej trajektorii.