AktualnościMakroTrump stoi przed testem wyborów midterm, gdy wyborcy związkowi rozliczają 75 000 utraconych miejsc pracy w przemyśle w to Labor Day

Trump stoi przed testem wyborów midterm, gdy wyborcy związkowi rozliczają 75 000 utraconych miejsc pracy w przemyśle w to Labor Day

Autor: Fortune Crypto·

Najważniejsze informacje

  • Członkostwo w związkach zawodowych spadło z 20,1% amerykańskich pracowników w 1983 roku do 10,0%, czyli 14,7 miliona osób, w 2025 roku, przy czym członkostwo w sektorze publicznym (32,9%) znacznie przewyższa sektor prywatny (5,9%).
  • Amerykańska gospodarka straciła 75 000 miejsc pracy w przemyśle między styczniem 2025 a połową 2026 roku, czyli o 0,6%, kontynuując wieloletni trend.
  • Rozporządzenie wykonawcze z marca 2025 roku i około 400 000 zwolnień federalnych ograniczyły zbiorowe negocjacje w administracji federalnej, co wywołało wyzwania prawne, w których w 2026 roku arbiterzy i sędzia federalny orzekli przeciwko administracji.
  • Najnowsze sondaże wskazują, że poparcie prezydenta Trumpa wśród gospodarstw domowych związkowców słabnie przed wyborami midterm w listopadzie, w których do głosowania staną wszystkie 435 mandatów Izby Reprezentantów i około jedna trzecia mandatów Senatu.
  • Wyborcy związkowi mają nadaną wagę w stanach wahających się – Michigan, Pensylwanii i Nevadzie, gdzie członkostwo związkowe przekracza 10% średniej krajowej, co sprawia, że niewielkie przesunięcia mogą być decydujące w zaciętych wyścigach.
Trump stoi przed testem wyborów midterm, gdy wyborcy związkowi rozliczają 75 000 utraconych miejsc pracy w przemyśle w to Labor Day

Gdy pracownicy związkowi i ich rodziny zbierają się w to Labor Day, niektórzy mogą przypominać sobie pamiętny cytat Ronalda Reagana: „Czy żyje wam się lepiej niż cztery lata temu?”

Wszyscy pracownicy – związkowi i niezwiązkowi – zmagają się z wyższymi cenami żywności i benzyny.

Dla amerykańskich pracowników związkowych ogólna kondycja gospodarki jest ponura. Wszędzie obecne są zagrożenia ze strony AI i robotyki. Deklaracje amerykańskich i międzynarodowych korporacji o inwestycjach w nowe zakłady wciąż pozostają głównie deklaracjami. Około 400 000 zwolnień w administracji federalnej w drugiej kadencji prezydenta Donalda Trumpa zaważyło na życiu wielu ludzi. Wiele z tych stanowisk było wcześniej objętych związkami zawodowymi.

Jako badacz ruchu robotniczego uważam, że w listopadzie do urn wyborczych wyborców z klasy robotniczej będą accompanywać zmęczenie i nieufność. W związku z tym największą część głosów związkowych mogą otrzymać kandydaci, którzy przedstawią praktyczne pomysły na naprawę gospodarki i okażą empatię Amerykanom martwiącym się o opłacenie rachunków.

Głos związkowy

Na przestrzeni pokoleń większość członków związków popierała kandydatów Partii Demokratycznej, nawet jeśli poparcie to chwiało się od lat 70.

Kampania prezydencka 2024 roku nie była wyjątkiem. Większość członków związków zagłosowała na kandydatów demokratycznych, ale w znacznie niższym stopniu niż w latach 60.

Dlaczego ma to znaczenie w 2026 roku?

W listopadzie do głosowania staną wszystkie 435 mandatów w Izbie Reprezentantów oraz około jedna trzecia mandatów w Senacie. Historycznie partia sprawująca władzę w Białym Domu traciła mandaty w Kongresie w większości wyborów midterm, co jest jednym z powodów, dla których obie partie uważnie obserwują przemieszczające się bloki wyborcze. Wyborcy związkowi odgrywają większą rolę w Michigan, Pensylwanii i Nevadzie, trzech stanach wahających się, gdzie odsetek wyborców należących do związków przekracza średnią krajową wynoszącą 10%. W zacięcie rozstrzygających się wyścigach do Izby i Senatu nawet niewielka zmiana w głosach związkowych może wpłynąć na wynik.

Co przyniesie listopad?

Jak liczny jest elektorat związkowy?
Najnowsze dane Biura Statystyki Pracy pokazują, że odsetek związkowych pracowników w USA spada od czterech dekad.

W 1983 roku związki zawodowe reprezentowały 20,1% amerykańskich pracowników. W 2025 roku wskaźnik ten wyniósł 10,0%, czyli 14,7 miliona osób. Członkostwo związkowe wśród pracowników sektora publicznego (32,9%) jest ponad pięciokrotnie wyższe niż wśród pracowników sektora prywatnego (5,9%). W wyborach rozstrzygających się niewielką liczbą głosów istotna jest zmienność tych bloków wyborczych.

Podczas kampanii prezydenckiej 2024 roku Trump obiecywał obniżyć ceny konsumpcyjne, przywrócić miejsca pracy w przemyśle i szanować prawa pracowników.

W miarę zbliżania się wyborów midterm uważam, że to, jak prezydent radzi sobie z tymi kwestiami w oczach wyborców związkowych, przesądzi o tym, która partia przejmie kontrolę nad Izbą i Senatem. Oznaki nie są dla Trumpa pomyślne – najnowsze sondaże wskazują, że poparcie prezydenta wśród gospodarstw domowych związkowców słabnie.

Miejsca pracy w przemyśle i inflacja

Amerykańska gospodarka straciła 75 000 miejsc pracy w przemyśle od stycznia 2025 roku, co oznacza spadek o 0,6%. Miejsca te systematycznie maleją od lat 80., więc polityka Trumpa nie jest jedynym winowajcą.

Co więcej, zmienne cła Trumpa mogą pomóc niektórym amerykańskim producentom. Wynika to z tego, że cła mogą zniwelować przewagi taniej siły roboczej za granicą. Jak zauważyła ekonomistka Laura Veldkamp w lipcu 2026 roku, cła Trumpa „uczyniły bardziej opłacalnym dla amerykańskich producentów zakładanie działalności i produkcję tutaj”.

Większym problemem jest jednak to, że nawet jeśli część produkcji wróci do USA, prace będą prawdopodobnie wykonywane przy użyciu najnowszych technologii produkcyjnych, które zazwyczaj zmniejszają zapotrzebowanie na pracowników. Nie wróży to dobrze znacznemu tworzeniu miejsc pracy.

W lipcu 2026 roku analityk finansowy Moody’s, Mark Zandi, powiedział w programie Marketplace, że większa produkcja przemysłowa „nie przekłada się na miejsca pracy”. Wyjaśnił, że w sektorze technologicznym oraz w przemyśle obronnym i lotniczym było więcej aktywności, ale „te fabryki po prostu nie zatrudniają wielu ludzi”.

Ponadto Trump nie przedstawił jasnego planu obniżenia inflacji. Według Departamentu Rolnictwa USA ceny żywności w lipcu 2026 roku były o 3,0% wyższe niż w lipcu 2025 roku. Wzrost ten jest nieco powyżej średniej historycznej.

Warto wziąć pod uwagę jeszcze jeden czynnik. Wielu starszych pracowników fizycznych – w tym wielu byłych członków związków – w Nowej Anglii, regionie Wielkich Jezior, Ohio i zachodniej Pensylwanii wciąż żywi gniew z powodu wielkiego upadku przemysłu w latach 70. i 80., tej samej trwającej dekady deindustrializacji, która przyczyniła się do spadku wskaźników członkostwa związkowego ze szczytu z 1983 roku.

Tego rodzaju cierpienie pokoleniowe może w istotny sposób odezwać się w kabincie wyborczym. I nie sądzę, aby sondaże i badania opinii były w stanie zmierzyć głębi tego gniewu.

Reprezentacja związkowa

Ustawa o reformie służby cywilnej z 1978 roku pozwoliła pracownikom rządowym na zakładanie związków zawodowych. Jednak ogłoszenie Białego Domu z marca 2025 roku stwierdziło, że ustawodawstwo to umożliwiło „wrogim związkom federalnym blokowanie zarządzania agencjami”.

Poprzez rozporządzenie wykonawcze i masowe zwolnienia w administracji federalnej w 2025 roku Trump nadzorował dramatyczną zmianę w zbiorowych negocjacjach płacowych w sektorze publicznym w Waszyngtonie.

Publikując wytyczne dotyczące rozporządzenia wykonawczego z 2025 roku, Biuro Zarządzania Personelem USA (OPM) nakazało agencjom federalnym zakończenie ich umów o zbiorowych negocjacjach.

W odpowiedzi Amerykańska Federacja Pracowników Rządowych potępiła to działanie w wiadomości e-mail do swoich członków, twierdząc, że administracja Trumpa „nielegalnie odbiera prawa do zbiorowych negocjacji setkom tysięcy pracowników federalnych”.

Związki federalne podważają rozporządzenie wykonawcze Białego Domu z marca 2025 roku. W 2026 roku niezależni arbiterzy również orzekali przeciwko próbom administracji obejścia umów pracowniczych z częścią pracowników federalnych. A w czerwcu 2026 roku sędzia federalny w Massachusetts uchylił próbę administracji Trumpa przejęcia kontroli nad wyborami związkowymi w agencjach federalnych.

Czy związkowi pracownicy przemysłowi wesprą swoich odpowiedników z sektora publicznego – tego jeszcze nie wiadomo.

Robert Forrant, profesor historii USA i badań nad ruchem robotniczym, UMass Lowell

Ten artykuł został ponownie opublikowany z The Conversation na licencji Creative Commons. Przeczytaj oryginalny artykuł.