AktualnościSurowce i ForexPodejrzane wyczucie czasu stojące za „największą umową naftową w historii” Trumpa

Podejrzane wyczucie czasu stojące za „największą umową naftową w historii” Trumpa

Autor: OilPrice.com·

Najważniejsze informacje

  • Trump powiedział, że Stany Zjednoczone uzyskały kontrolę większościową nad ponad 65 miliardami baryłek potwierdzonych rezerw ropy Wenezueli.
  • Ogłoszenie nastąpiło po zamknięciu tygodniowego handlu kontraktami terminowymi na WTI, co mogło dać przewagę osobom znającym je wcześniej.
  • Artykuł wskazuje, że sektor naftowy Wenezueli wymagałby dużych inwestycji i czasu, zanim doszłoby do znaczącego wzrostu wydobycia.
  • Nie przedstawiono dowodów, że Trump, jego rodzina ani urzędnicy administracji handlowali na podstawie wcześniejszej wiedzy o ogłoszeniu.
  • Tekst argumentuje, że wypowiedzi prezydenta mogą szybko wpływać na ceny, ponieważ traderzy reagują na oczekiwania, a nie tylko na natychmiastowe zmiany podaży fizycznej.
Podejrzane wyczucie czasu stojące za „największą umową naftową w historii” Trumpa

Prezydent Donald Trump ogłosił w piątek wieczorem komunikat, który potencjalnie mógł poruszyć rynek. Powiedział, że Stany Zjednoczone osiągnęły to, co nazwał „THE BIGGEST OIL DEAL IN WORLD HISTORY”, dając USA kontrolę większościową nad ponad 65 miliardami baryłek potwierdzonych rezerw ropy naftowej Wenezueli. Trump stwierdził również, że porozumienie znacznie zwiększy podaż amerykańskiej ropy i wyraźnie obniży ceny benzyny.

Na wstępie chcę jasno powiedzieć, że nie widziałem żadnych dowodów na to, by Trump, członkowie jego rodziny, urzędnicy administracji lub ktokolwiek inny handlował na podstawie wcześniejszej wiedzy o tym ogłoszeniu. Jednak okoliczności stanowią wyjątkowo dobry przykład tego, jak potencjalnie ogromną przewagę finansową można uzyskać, wiedząc z wyprzedzeniem, co prezydent zamierza powiedzieć.

Warto zrozumieć ten mechanizm, ponieważ rynek ropy jest na niego szczególnie podatny.

Znaczenie czasu publikacji

Ogłoszenie Trumpa padło w piątek wieczorem, po tym jak benchmarkowe kontrakty terminowe na ropę West Texas Intermediate zakończyły tygodniowy handel na CME Globex. WTI jest notowana niemal przez całą dobę od niedzielnego wieczoru do piątkowego popołudnia, ale gdy piątkowa sesja się kończy, główny rynek terminowy nie otwiera się ponownie aż do niedzielnego wieczoru. Sama CME wskazuje, że wydarzenia geopolityczne i zmiany w polityce naftowej mogą dramatycznie wpływać na światową podaż ropy i jej ceny.

Rozważmy teraz przewagę informacyjną stworzoną przez takie wyczucie czasu.

Załóżmy, że uczestnik rynku wiedział kilka godzin wcześniej dokładnie, co Trump planuje ogłosić po zamknięciu rynku. Taka osoba wiedziałaby, że prezydent zamierza publicznie opisać porozumienie dotyczące 65 miliardów baryłek ropy i wprost powiedzieć Amerykanom, że umowa zwiększy podaż ropy i obniży ceny benzyny. Wszyscy inni otrzymaliby tę informację dopiero po zamknięciu głównego rynku kontraktów terminowych na ropę na weekend.

Przed zamknięciem ktoś posiadający wcześniejszą wiedzę mógłby zająć pozycję, która skorzystałaby na spadku cen ropy. Sam instrument nie jest tu kluczowy. Ropę można kupować i sprzedawać poprzez kontrakty futures, opcje, swapy, transakcje forward i transakcje na rynku fizycznym. Istotne jest to, że jeden uczestnik mógł podjąć decyzję, wiedząc o potencjalnie istotnym wydarzeniu, którego reszta rynku nie znała.

Następnie pojawia się ogłoszenie. Jeśli traderzy uznają je za niekorzystne dla ropy, ceny mogą otworzyć się luką w dół, gdy rynek wznowi handel. Osoba, która wiedziała wcześniej, ma oczywistą przewagę.

Jeszcze raz: nie dowodzi to, że ktoś faktycznie zrobił to w piątek. Pokazuje natomiast, dlaczego moment ogłaszania przez rząd informacji mogących poruszyć rynkiem wymaga szczególnej uwagi.

Nie trzeba, by ogłoszenie było natychmiastowo fundamentalnie trafne

Jest jeszcze jeden aspekt, który czyni rynek ropy szczególnie interesującym. Stwierdzenie nie musi zmieniać dzisiejszej fizycznej podaży, aby poruszyć dzisiejszą cenę.

Ogłoszenie Trumpa jest dobrym przykładem. Wenezuela bezspornie dysponuje ogromnymi zasobami ropy. Ale stwierdzenie, że Stany Zjednoczone nagle mają dostęp do 65 miliardów baryłek, to coś zupełnie innego niż wprowadzenie 65 miliardów baryłek, czy choćby ich niewielkiej części, na rynek.

Przemysł Wenezueli cierpi od dziesięcioleci z powodu niedoinwestowania, pogarszającej się infrastruktury i utraty wiedzy technicznej. Znaczna część tamtejszych zasobów to bardzo ciężka ropa z pasa Orinoko, trudniejsza do wydobycia i przetworzenia niż ropa konwencjonalna. Nowe porozumienie ma podobno zakładać ogromne nakłady prywatnych inwestycji, ale nawet zwolennicy przyznają, że znaczący wzrost produkcji może zająć lata.

To oznacza, że piątkowe ogłoszenie nie zwiększy materialnie globalnej produkcji ropy w ten weekend. Prawdopodobnie nie zwiększy jej też materialnie w przyszłym miesiącu. Ale rynki finansowe handlują oczekiwaniami.

Jeśli traderzy usłyszą „65 miliardów baryłek”, „największa umowa naftowa w historii” i „znacznie niższe ceny benzyny”, niektórzy mogą natychmiast zrewidować swoje założenia dotyczące przyszłej podaży. Zautomatyzowane systemy handlowe mogą zareagować jeszcze szybciej. Nagłówek może więc poruszyć ceny ropy zanim wydobyta zostanie choćby jedna dodatkowa wenezuelska baryłka.

Dla osoby posiadającej wcześniejszą informację nie trzeba wiedzieć, gdzie ceny ropy ostatecznie ustabilizują się za pięć lat. Wystarczy przewidzieć początkową reakcję rynku na wiadomość, której wszyscy inni jeszcze nie słyszeli.

Wiedza, że umowa nadchodzi, to nie to samo co znajomość ogłoszenia

Już wcześniej pojawiały się sygnały, że Stany Zjednoczone i Wenezuela zmierzają ku rozszerzonym porozumieniom naftowym, a Chevron pracował nad rozbudową swoich projektów w Wenezueli. Oznacza to, że ogólna możliwość wzrostu produkcji wenezuelskiej nie była tajemnicą.

Ale rynki nie działają w tak binarny sposób. Ogromna jest różnica informacyjna między wiedzą, że negocjacje trwają, a wiedzą dokładnie, co prezydent ogłosi, jak duża będzie — według niego — ta umowa, jakich słów użyje i dokładnie kiedy ogłoszenie nastąpi.

Wyobraźmy sobie, że w czwartek słyszysz, iż OPEC dyskutuje o produkcji. To informacja publiczna, którą można uwzględnić w cenach ropy. Teraz wyobraź sobie, że prywatnie wiesz, iż OPEC ogłosi ogromny wzrost produkcji o 18:00 w piątek. To nie są nawet zbliżone rodzaje informacji.

Ta sama zasada obowiązuje tutaj. Sama obecność spekulacji wokół porozumienia z Wenezuelą nie eliminuje potencjalnej wartości wcześniejszej wiedzy o treści i czasie ogłoszenia prezydenta.

Kiedy zaczyna się manipulacja rynkiem?

Jeśli prezydent ogłasza legalną politykę energetyczną, która następnie porusza ceny ropy, nie jest to manipulacja rynkiem. Prezydenci zawsze podejmowali decyzje wpływające na surowce. Sankcje, wojny, cła, uwolnienia z Strategic Petroleum Reserve, polityka wydobywcza i porozumienia dyplomatyczne mogą wpływać na ceny energii.

Podobnie fakt, że ktoś trafnie przewidział ogłoszenie i zarobił, sam w sobie nie dowodzi nadużycia.

Sprawa staje się znacznie poważniejsza, jeśli ktoś posiadający poufną wcześniejszą wiedzę wykorzystuje ją do osobistego zysku finansowego. A zbliża się do klasycznej manipulacji rynkowej, jeśli same wypowiedzi wpływające na rynek są celowo konstruowane, wyolbrzymiane, ogłaszane w niewłaściwym czasie lub w inny sposób używane jako część schematu mającego poruszyć ceny dla korzyści finansowej.

Rynki surowcowe nie są strefą prawnej dowolności. Zasada 180.1 Commodity Futures Trading Commission zakazuje manipulacyjnych lub wprowadzających w błąd schematów związanych z towarami, kontraktami futures i swapami. Między innymi zakazuje umyślnego lub lekkomyślnego składania istotnie fałszywych lub wprowadzających w błąd oświadczeń oraz angażowania się w oszukańcze lub podstępne praktyki wpływające na rynki towarowe.

Jeszcze raz: nie twierdzę, że tak było w tym przypadku. Obecnie nie widziałem żadnych dowodów wskazujących, że Trump lub ktokolwiek z nim związany zajął pozycje na ropie przed piątkowym ogłoszeniem. Wyjaśniam jedynie, że taka możliwość istnieje.

Dlaczego to ważniejsze niż kiedykolwiek

Prezydenci zawsze mogli poruszać rynkami, ale nowoczesna komunikacja zwielokrotniła tę siłę. Prezydent może dziś opublikować kilka zdań bezpośrednio do dziesiątek milionów ludzi bez konferencji prasowej, przygotowanego wystąpienia czy nawet wcześniejszego uprzedzenia opinii publicznej. Rynki na całym świecie mogą zareagować w kilka sekund. Właśnie dlatego nowa usługa Truth Social sprzedająca płacącym klientom szybszy dostęp do postów Trumpa, w tym potencjalnie do wypowiedzi mogących poruszyć rynek, wzbudziła poważne obawy etyczne i prawne.

Na rynku ropy pojedyncze stwierdzenie o Iranie, Wenezueli, Rosji, Arabii Saudyjskiej, Strategic Petroleum Reserve lub Cieśninie Ormuz może zmienić postrzeganie przyszłej podaży i skierować miliardy dolarów przez rynki surowcowe. CME opisuje WTI jako najpłynniejszy kontrakt na ropę na świecie, z ponad milionem kontraktów futures i opcji zmieniających właściciela każdego dnia.

To tworzy nieunikniony problem informacyjny. Wewnątrz rządu ktoś wie o dużych ogłoszeniach politycznych, zanim dowie się o nich reszta z nas. Wiedzą o tym członkowie gabinetu i pracownicy. Wiedzą osoby zaangażowane w negocjacje oraz strony zewnętrzne uczestniczące w porozumieniu. W niektórych przypadkach dziesiątki lub setki osób mogą posiadać fragmenty informacji zdolne poruszyć rynki.

Większość z tych osób niewątpliwie postępuje właściwie. Ale rynki finansowe nie mogą opierać się na założeniu, że pokusa nie istnieje.

Piątkowe ogłoszenie wyjątkowo łatwo pokazuje skalę problemu. Wyobraź sobie, że przed zamknięciem rynku ropy wiesz, iż prezydent planuje ogłosić, że Stany Zjednoczone uzyskały kontrolę nad 65 miliardami baryłek rezerw Wenezueli i że zamierza powiedzieć opinii publicznej, iż znacznie obniży to ceny benzyny. Niezależnie od tego, czy osobiście wierzyłbyś w jego ocenę, wiedziałbyś, co za chwilę usłyszą miliony innych uczestników rynku. Taka wiedza ma potencjalną wartość finansową.

Pytanie, które powinniśmy zadawać

Najciekawsze pytanie nie dotyczy zatem tego, czy Wenezuela może szybko wydobyć kolejne 65 miliardów baryłek. Oczywiście nie może. Nie dotyczy też tego, czy ogłoszenie Trumpa okaże się ostatecznie korzystne czy niekorzystne dla ropy. Rynki mogą uznać, że długi czas potrzebny do odbudowy produkcji wenezuelskiej czyni porozumienie w dużej mierze nieistotnym dla krótkoterminowej podaży.

Szersze pytanie brzmi: jakie zabezpieczenia istnieją wokół informacji wpływających na rynek, tworzonych na najwyższych szczeblach rządu?

Jeśli prezydent wie, że ogłoszenie może poruszyć ceny ropy, a ludzie wokół niego dokładnie wiedzą, co zostanie ogłoszone, zanim rynek się o tym dowie, należy zachować wyjątkową ostrożność wobec tego, kto posiada tę informację i czy ktokolwiek mający do niej dostęp handluje.

Piątkowy moment ogłoszenia nie dowodzi nadużycia. Nie jest dowodem, że Trump osobiście osiągnął zysk, i byłoby nieodpowiedzialne twierdzić inaczej bez dowodów. Pokazuje jednak, jak łatwo ktoś mógłby teoretycznie wykorzystać wcześniejszą wiedzę o prezydenckim ogłoszeniu. Zaledwie kilka godzin może dzielić zwykłych uczestników rynku od osób, które już znają jutrzejszy nagłówek.

Na rynku, na którym na jednym zdaniu mogą zmieniać właściciela miliardy dolarów, jest to słabość warta uwagi.

Autor: Robert Rapier

Więcej ważnych lektur z Oilprice.com

Ryanair ostrzega, że niektóre linie mogą mieć problemy po skoku cen paliwa lotniczego

ONZ ostrzega, że globalne ocieplenie przekroczy 1,5C w ciągu kilku lat

Ruch przez Cieśninę Ormuz spada do czterech statków, gdy eskalują ataki Iranu i USA