Projekt balowej sali Trumpa w Białym Domu napotyka przeszkodę w sądzie apelacyjnym w obliczu sprawy w Sądzie Najwyższym
Najważniejsze informacje
- •Federalny sąd apelacyjny wydał 100-stronicowy wyrok przeciwko planowi Trumpa zastąpienia wschodniego skrzydła Białego Domu nową salą balową, stwierdzając brak uprawnień zarówno na podstawie ustawowej, jak i konstytucyjnej.
- •Biały Dom jest wpisanym na listę narodowym zabytkiem, współzarządzanym z National Park Service, a wcześniejsze poważne remonty, takie jak przebudowa z czasów Trumana, były wyraźnie autoryzowane przez Kongres.
- •Sąd Najwyższy przebywa obecnie na przerwie letniej, a jego pierwsza rozprawa ustna nie jest zaplanowana przed 5 października 2026 r., co oznacza, że budowa nie może zostać wznowiona bez interwencji Sądu.
- •Powodami jest krajowa organizacja ds. ochrony zabytków, a ponieważ wschodnie skrzydło zostało już zburzone, głównym potencjalnym środkiem zadośćuczynienia byłoby wstrzymanie dalszych prac budowlanych zamiast odbudowy.
- •Były przewodniczący KRN Michael Steele skrytykował działania Trumpa i przewidział, że Sąd Najwyższy ostatecznie pozwoli na realizację projektu, opisując wzorzec, w którym Trump działa samowolnie, a inni nie mogą cofnąć tego, co zostało zrobione.

Plan prezydenta Donalda Trumpa zastąpienia wschodniego skrzydła Białego Domu nową, dużą salą balową poniósł kolejną znaczącą porażkę w sądzie, po tym jak sąd apelacyjny orzekł przeciwko projektowi. Biały Dom, będący wpisanym na listę narodowym zabytkiem, zarządzany we współpracy z National Park Service, przeszedł już wcześniej poważne remonty — z których najbardziej znanym jest przebudowa z czasów prezydenta Trumana, autoryzowana przez Kongres — jednak te prace prowadzono za wyraźną zgodą ustawodawczą. Ponieważ batalia prawna potencjalnie zmierza teraz do Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych, jedna z analityczek prawnych sugeruje, że Trumpowi może brakować argumentów prawnych.
Wypowiadając się podczas piątkowej dyskusji panelowej po ogłoszeniu wyroku, analityczka prawna MS NOW Lisa Rubin zauważyła, że choć Sąd Najwyższy był generalnie przychylny poszerzaniu władzy wykonawczej Trumpa, nie jest pewne, czy sędziowie podejmą się tej konkretnej sprawy.
„Możliwe, niekoniecznie, ale jak najbardziej możliwe, częściowo dlatego, że to sąd, który często rozpatruje, cytuję, „wnioski prezydenta o stan nadzwyczajny” o interwencję”, powiedziała Rubin.
Rubin wyjaśniła, że Trump prawdopodobnie poprosi niższy sąd o wstrzymanie wyroku sądu apelacyjnego w oczekiwaniu na dalszą apelację. Aby budowa mogła zostać wznowiona, Trump potrzebowałby zgody Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych, który obecnie przebywa na przerwie letniej. Pierwsza rozprawa ustna Sądu nie jest zaplanowana przed 5 października 2026 r.
„Mając to na uwadze, [sąd] może mieć trudności z odrzuceniem okazji do wyjaśnienia, co ma na myśli”, kontynuowała Rubin. „Z drugiej strony, czy to koniecznie przejdzie po jego myśli? Nie jestem — nie sądzę. A to dlatego, że prezydent samowolnie podjął się, jak właśnie omawialiśmy, nie tylko zburzenia East Room, ale też rozpoczęcia budowy sali balowej. A ten sąd stwierdza w 100-stronicowym uzasadnieniu, że z różnych powodów, zarówno ustawowych, jak i konstytucyjnych, to po prostu nie była jego decyzja do podjęcia, niezależnie od tego, jakich dolarów używa, niezależnie od uzasadnienia dla budowy. To nigdy nie była jego decyzja do podjęcia”.
Stostronicowe uzasadnienie sądu apelacyjnego obejmuje zarówno podstawy ustawowe, jak i konstytucyjne, odzwierciedlając złożoność sporów dotyczących zmian w nieruchomości, która znajduje się na przecięciu funkcji rezydencji władzy wykonawczej, narodowego pomnika i federalnych zobowiązań w zakresie ochrony zabytków.
Rubin określiła sytuację mianem „zasadniczego starcia” między gałęziami władzy, zauważając, że podczas gdy niektóre takie spory zostały rozstrzygnięte na korzyść Trumpa, niewielka liczba nie została.
„To jest Sąd Najwyższy, który był bardzo przyjazny dla interpretacji tego prezydenta w kwestii swego rodzaju elastycznej władzy prezydenckiej”, powiedziała Rubin. „Pytanie brzmi, w pewnym momencie ta gumka pęka. To może być ta okazja”.
Zastępujący gospodarz Gene Daniels zauważył, że wschodnie skrzydło zostało już zburzone i zapytał, jakie zadośćuczynienie Sąd Najwyższy mógłby realistycznie zapewnić. Trump nie może po prostu zostać ukarany grzywną przez sąd i zobowiązany do odbudowy wschodniego skrzydła w jego poprzednim stanie.
„Co ważniejsze, to niekoniecznie oznacza, że Biały Dom musi przeznaczyć na to jakiekolwiek pieniądze lub że jakiekolwiek zadośćuczynienie przysługuje osobom, które w pierwszej kolejności wytoczyły tę sprawę”, powiedziała Rubin. „Pamiętajmy teraz, że powodami w tej sprawie jest krajowa organizacja historyczna, która zasadniczo dąży do obrony interesów ochrony budynków zabytkowych. Nie jest więc jasne, jakie zadośćuczynienie by im przysługiwało, poza wstrzymaniem i zatrzymaniem wszelkich dalszych prac budowlanych”.
Rubin dodała, że duże wykopisko na terenie Białego Domu nadal pozostaje na miejscu.
Były przewodniczący Krajowego Komitetu Republikańskiego Michael Steele określił działania Trumpa w Waszyngtonie mianem „obrazy”
„I właśnie to robi Donald Trump. Jego znakiem firmowym jest: zamienię to w siebie, a wy nic na to nie możecie poradzić”, powiedział Steele.
Steele argumentował, że odzwierciedla to szerszy wzorzec Trumpa: robi, co chce, dopóki ktoś go nie zatrzyma, pozostawiając innych z konsekwencjami. Powiedział, że w pełni oczekuje, iż Sąd Najwyższy ostatecznie pozwoli Trumpowi na realizację jego planów dotyczących Białego Domu.
„Co zrobi sąd? Sąd da mu to, czego chce. Znajdą sposób. Przytoczą argument, który tu padł. Cóż, budynek już zburzyłeś i nie zamierzasz odbudować starego wschodniego skrzydła. I wiecie, administracja nie ma takich uprawnień, by to zrobić. Więc przyszłe administracje powinny wiedzieć, że nie mogą. Ale co zrobicie? Więc tak właśnie działa Donald Trump. Działa. A potem wszyscy inni muszą wymyślić, jak to cofnąć. I uświadamiają sobie, że nie mogą. Wygrywa”, podsumował Steele.