Trump: wenezuelska ropa zapełni amerykański rezerwuar strategiczny
Najważniejsze informacje
- •SPR na dzień 21 sierpnia zawierał 290 mln baryłek — najniższy poziom od niemal 44 lat, wobec autoryzowanej pojemności około 714 mln baryłek.
- •Eksport ropy z Wenezueli spadł nieco do 1,16 mln baryłek dziennie w lipcu z 1,2 mln w czerwcu, co odzwierciedla poleganie na poborach ze złom magazynowych.
- •Wenezuelskie porty borykają się z ograniczeniami, w tym awariami zasilania, problemami z jakością ropy i oczekiwaniem tankowców na załadunek do 30 dni.
- •Lipcowy eksport do Stanów Zjednoczonych wyniósł średnio 786 000 baryłek dziennie — najwięcej od początku 2019 roku — w ramach ożywienia relacji po latach amerykańskich sankcji.
- •Rząd USA negocjuje bezpośredni udział w wenezuelskim złożu o łącznych rezerwach 90 mld baryłek, a Rystad Energy szacuje, że zwiększenie wydobycia Wenezueli wymagałoby około 180 mld dolarów inwestycji w ciągu dziesięciu lat.

Prezydent Donald Trump ogłosił w niedzielę w mediach społecznościowych, że Stany Zjednoczone wykorzystają wenezuelską ropę do zapełnienia Strategicznego Rezerwuaru Ropnego.
Określając to działanie jako "prezent od Wenezueli dla ludności Stanów Zjednoczonych", prezydent Trump — jak cytuje Reuters — powiedział, że "uzupełnianie" rozpocznie się wkrótce.
Strategiczny Rezerwuar Ropny, największy na świecie awaryjny zapas ropy, powstał w następstwie arabskiego embarga naftowego z lat 70., by chronić gospodarkę USA przed wstrząsami podażowymi. Wskutek wzrostu eksportu amerykańskiej ropy wywołanego kryzysem na Bliskim Wschodzie został on zredukowany niemal do minimalnego poziomu operacyjnego. Według Reutersa, na dzień 21 sierpnia SPR zawierał 290 mln baryłek — najniższy poziom od prawie 44 lat, wobec autoryzowanej pojemności wynoszącej około 714 mln baryłek. W praktyce jego uzupełnianie przebiega powoli: zakupy są zazwyczaj realizowane w ramach kontraktów przy stałej cenie z dostawą w kolejnych miesiącach, a wcześniejsze przetargi na odkup były ograniczone wielkościowo.
"Prezent", którego prezydent Trump oczekuje od Wenezueli, może jednak dotrzeć do celu dopiero po pewnym czasie. Wenezuela wyeksportowała w zeszłym miesiącu 1,16 mln baryłek ropy dziennie — nieco mniej niż 1,2 mln baryłek dziennie w czerwcu — co było spowodowane mniejszym poborem ze złom magazynowych. Poleganie kraju na poborach ze złom, aby utrzymać eksport, sugeruje, że produkcja nie rośnie tak szybko, jak niektórzy by tego oczekiwali.
Ograniczeniem jest również przepustowość portów. Jak wskazywały doniesienia z początku miesiąca, tankowce musiały czekać na załadunek nawet 30 dni, ponieważ wenezuelskie porty zmagają się z awariami zasilania i problemami z jakością eksportowanej ropy. Mimo to eksport w lipcu do największego odbiorcy wenezuelskiej ropy — Stanów Zjednoczonych — wyniósł średnio 786 000 baryłek dziennie, najwięcej od początku 2019 roku, co odzwierciedla szersze ożywienie relacji między przemysłami naftowymi obu krajów po latach amerykańskich sankcji, które ograniczały sprzedaż wenezuelskiej ropy do amerykańskich rafinerii.
W zeszłym tygodniu pojawiły się doniesienia, że rząd federalny USA prowadzi negocjacje w sprawie bezpośredniego udziału w wysokołonowym wenezuelskim złożu o łącznych rezerwach 90 mld baryłek ropy — układ, który stanowiłby nietypowy zwrot w polityce Waszyngtonu, historycznie opierającej się wobec Caracas na sankcjach, a nie na udziałach kapitałowych. Wenezuela wydobywa obecnie ropę w tempie 1,25 mln baryłek dziennie. Zwiększenie tego wydobycia wymagałoby znacznych inwestycji — Rystad Energy szacuje łączną kwotę potrzebną w ciągu najbliższych dziesięciu lat na około 180 mld dolarów.
Źródło: OilPrice.com | Reuters. Autor: Irina Slav dla Oilprice.com.