AktualnościMakroEksperci od bezpieczeństwa sceptyczni wobec planów Trumpa dotyczących szerszego wykorzystania samolotu z Kataru

Eksperci od bezpieczeństwa sceptyczni wobec planów Trumpa dotyczących szerszego wykorzystania samolotu z Kataru

Autor: Alternet·

Najważniejsze informacje

  • Prezydent Trump zamierza wykorzystać podarowany przez Katar Boeing 747 w podróży do Irlandii w przyszłym tygodniu, mimo obaw ekspertów o bezpieczeństwo.
  • Stany Zjednoczone wydały już 400 mln dolarów na modernizację katarskiego odrzutowca, a przyszłe koszty ulepszeń pozostają nieujawnione.
  • Trump zrezygnował z tego samolotu podczas powrotu ze szczytu NATO w Turcji po tym, jak wywiad wskazał na potencjalne zagrożenie ze strony Iranu.
  • Według szacunków GAO koszty ulepszenia dwóch Boeingów 747 zakupionych w ramach kontraktu sił powietrznych z 2017 roku przekraczają już 5,6 mld dolarów, a niejasne jest, czy będą gotowe przed końcem kadencji Trumpa w styczniu 2029 roku.
  • Prawodawcy pytają, dlaczego ulepszenia rządowych samolotów kosztowały znacznie więcej niż modyfikacje katarskiego odrzutowca i czy darowana maszyna jest równie bezpieczna.
Eksperci od bezpieczeństwa sceptyczni wobec planów Trumpa dotyczących szerszego wykorzystania samolotu z Kataru

Prezydent USA Donald Trump w przyszłym tygodniu ma udać się do Irlandii, a zgodnie ze źródłami „The Washington Post” planuje odbyć tę podrąż Boeingiem 747, który otrzymał w darze od rządu Kataru. Gazeta donosi jednak, że eksperci od bezpieczeństwa pozostają sceptyczni wobec korzystania przez prezydenta z tego samolotu, który nadal wymaga dalszych ulepszeń. Maszyna miałaby zostać użyta w podróży międzynarodowej zaledwie kilka tygodni po tym, jak zgłoszone zagrożenie skłoniło prezydenta do porzucenia jej podczas lotu powrotnego z Turcji.

Reporterka „The Washington Post” Cat Zakrzewski wyjaśnia: „Stany Zjednoczone wydały już 400 mln dolarów na modernizację Boeinga 747 z Kataru. Administracja nie powiedziała, ile więcej będzie musiała zapłacić za ulepszanie odrzutowca w najbliższych miesiącach. Była rzecznik prasowa Białego Domu Karoline Leavitt powiedziała wcześniej „The Washington Post”, że modyfikacje rozpoczną się jesienią i zajmą około miesiąca, ale eksperci od bezpieczeństwa byli sceptyczni, czy niezbędne ulepszenia da się przeprowadzić w tak krótkim czasie”.

Zakrzewski zauważa, że „dar samolotu od rządu i rodziny królewskiej Kataru” stanowił „bezprecedensowe rozwiązanie, mające w dużej mierze na celu rozwiązanie” frustracji Trumpa „spowodowanej opóźnieniami w wymianie floty kilkudziesięcioletnich samolotów znanych jako Air Force One, gdy przewożą prezydenta”. Oznaczenie „Air Force One” przysługuje każdemu samolotowi amerykańskich sił powietrznych przewożącemu urzędującego prezydenta, a nie konkretnej maszynie.

„Siły powietrzne przyznały w 2017 roku firmie Boeing kontrakt na zakup dwóch samolotów 747 do transportu prezydenckiego” – wskazuje Zakrzewski. „Nie jest jasne, czy będą gotowe przed końcem kadencji Trumpa w styczniu 2029 roku”.

Zgodnie z jej słowami, amerykańska Government Accountability Office „szacuje, że koszty ulepszenia tych Boeingów 747 przekraczają już 5,6 mld dolarów”.

„Prawodawcy pytali, dlaczego te ulepszenia kosztowały o tyle więcej niż zmiany wprowadzone w katarskim odrzutowcu oraz czy jest on tak samo bezpieczny jak samoloty zakupione przez rząd” – relacjonuje Zakrzewski.

Na początku lipca Trump zaczął podróżować nowym samolotem w barwach czerwonej, białej i granatowej na uroczystości związane z 250. rocznicą założenia państwa, w tym na otwarcie biblioteki prezydenckiej Theodore'a Roosevelta w Dakocie Północnej. Pytania o bezpieczeństwo maszyny pojawiły się już po kilku tygodniach jej użytkowania, gdy prezydent odbył nią pierwszą podróż zagraniczną na szczyt NATO w Ankarze w Turcji. Na lot powrotny nie wykorzystał już tego odrzutowca, po tym jak rząd otrzymał wywiadowcze informacje o potencjalnym irańskim zagrożeniu atakiem na samolot.

Trump, jak relacjonuje Zakrzewski, „początkowo twierdził, że opuścił Turcję «byłym Air Force One», pisząc w mediach społecznościowych, że odbył tę podróż «dla wspomnień» i po to, aby stacjonujący w Wielkiej Brytanii amerykańscy żołnierze mogli zobaczyć dawny katarski samolot”.

Źródło: The Washington Post