AktualnościMakroWewnętrzny krąg Trumpa kurczy się. Wtyki wskazują na „chwiejną stałość przedmiotu”

Wewnętrzny krąg Trumpa kurczy się. Wtyki wskazują na „chwiejną stałość przedmiotu”

Autor: Rawstory·

Najważniejsze informacje

  • Urzędnicy przesłuchani przez Semafor przypisali kurczący się wewnętrzny krąg „chwiejnej stałości przedmiotu” Trumpa – doradcy, których ostatnio nie widział, tracą jego uwagę niezależnie od rangi.
  • Z pięciu doradców pokazanych jako grono zaufanych na końcu 2025 roku dwóch już odeszło, a kolejnych dwóch odchodzi w ciągu kilku tygodni.
  • Tego lata swoje odejścia ogłosiło ośmiu pracowników Białego Domu, w tym rzeczniczka prasowa Karoline Leavitt, zastępca szefa sztabu James Blair, dyrektor ds. legislacyjnych James Braid i radca prawny David Warrington.
  • Według Partnership for Public Service w ciągu pierwszych 18 miesięcy administracji stanowiska w departamentach opuściło 27 urzędników zatwierdzonych przez Senat – ponad dwukrotnie więcej niż 11 w analogicznym okresie pierwszej kadencji Trumpa.
  • Sekretarz bezpieczeństwa krajowego Markwayne Mullin wykorzystał tymczasową nieobecność szefowej sztabu Susie Wiles pod koniec czerwca, by bezpośrednio zaproponować Trumpowi swojego kandydata na szefa ICE.
Wewnętrzny krąg Trumpa kurczy się. Wtyki wskazują na „chwiejną stałość przedmiotu”

Urzędnik administracji Trumpa przedstawił nietypowe wyjaśnienie tego, dlaczego wewnętrzny krąg prezydenta Donalda Trumpa stale się kurczy: to, co urzędnicy określili jako „chwiejna stałość przedmiotu” prezydenta – zdolność poznawczą kojarzoną zwykle z niemowlętami.

Korespondentka Białego Domu Shelby Talcott doniosła w poniedziałek, że Semafor rozmawiał z ponad pół tuzina obecnych i byłych urzędników administracji Trumpa na temat struktur władzy wokół prezydenta. Ich relacje opisują konsolidację wpływów podyktowaną bliskością i stażem relacji, a nie rangą czy stanowiskiem.

Z pięciu doradców pokazanych na zdjęciu jako grono zaufanych na końcu 2025 roku dwóch już odeszło, a kolejnych dwóch, którzy wciąż cieszą się zaufaniem prezydenta, ma odejść w ciągu kilku tygodni – doniosła Talcott. Stabilność kadrowa na szczycie Białego Domu ma znaczenie wykraczające poza sam personel: szefowie sztabu, radcy prawni i dyrektorzy ds. legislacyjnych odpowiadają za przepływ dokumentów do prezydenta, negocjacje z Kongresem i zarządzanie ryzykiem prawnym w egzekutywie, więc rotacja na tych stanowiskach może wpływać na tempo realizacji agendy administracji.

Niektórzy urzędnicy, jak napisała Talcott, „argumentowali, że rzeczywistość Trumpa to rzeczywistość chwiejnej stałości przedmiotu”. Jak ujął to jeden z urzędników: „Kiedy prezydent nie widzi kogoś przez dłuższy czas, zwłaszcza jeśli nie są to osoby, z którymi łączy go długa relacja, nie będzie miał większej ochoty do nich dzwonić”.

Według Semafora urzędnik dodał do tej oceny jeden warunek: liczy się długość relacji, a nie ranga doradcy. To rozróżnienie ma znaczenie, bo – jak doniosła Talcott – „tylko garstka doradców ma bezpośredni, częsty dostęp do prezydenta”.

Odejścia przyśpieszyły. Samego lata swoje odejścia ogłosiło ośmiu pracowników Białego Domu, doniósł Semafor, w tym rzeczniczka prasowa Karoline Leavitt i zastępca szefa sztabu James Blair. Leavitt powiedziała, że odchodzi, by skupić się na małych dzieciach. Dyrektor ds. legislacyjnych James Braid odchodzi w przyszłym miesiącu, a radca prawny Białego Domu David Warrington ma wkrótce złożyć dymisję, według Semafora.

„[O]dnieście korzyść ci, którzy są z prezydentem najdłużej” – powiedział urzędnik administracji o trwającej konsolidacji.

Eksperci od zdrowia psychicznego wskazują, że stałość przedmiotu to kluczowy kamień milowy rozwoju, który niemowlęta osiągają w pierwszych miesiącach życia i który staje się fundamentem zdrowej dorosłości. „Jeśli kiedykolwiek grałeś w kukułkę ze swoim maluchem, pomogłeś mu ćwiczyć stałość przedmiotu” – napisała Kendall K. Morgan w materiale WebMD zweryfikowanym przez dr Renee A. Alli. „Twoje dziecko uczy się, że ludzie i przedmioty istnieją nawet wtedy, gdy ich nie widzi ani nie słyszy”.

„Zrozumienie, że ludzie i przedmioty wciąż istnieją, nawet gdy są poza zasięgiem wzroku, to ważne pojęcie, którego dziecko nauczy się w pierwszym roku życia” – dodała Morgan.

W serwisie Psychology Today Imi Lo zwróciła uwagę, że stałość przedmiotu jest kluczowa dla rozwoju stałości obiektu, która pozwala dorosłemu utrzymywać więź mimo dystansu i konfliktu. „Bez stałości obiektu człowiek traktuje innych jako «części», a nie «całości»” – napisała Lo. „Relacje mogą być przez niego odbierane jako niepewne, kruche i mocno zależne od nastroju chwili. W postrzeganiu partnera nie ma ciągłości – zmienia się z chwili na chwilę i jest albo dobre, albo złe”. Żadne z tych źródeł nie odnosi się bezpośrednio do prezydenta; charakterystyka urzędników to ich własny opis sposobu działania Białego Domu.

Talcott doniosła, że mały krąg Trumpa ma ścisłą obsadę „zamierzenie, po chaotycznych karuzelowych odejściach z pierwszej kadencji, które wzmocniły intensywne przywiązanie Trumpa do lojalności”. Wysoka rotacja wśród starszego personelu była też znakiem firmowym pierwszej kadencji Trumpa; Instytut Brookings odnotowywał wtedy rekordową liczbę urzędników pełniących obowiązki i odejść w ciągu pierwszych czterech lat.

Ryzyko takiego projektu stało się widoczne pod koniec czerwca, gdy szefowa sztabu Susie Wiles wyjechała ze stolicy na ślub córki, według Semafora. Sekretarz bezpieczeństwa krajowego Markwayne Mullin wykorzystał tę lukę, by bezpośrednio zaproponować Trumpowi swojego kandydata na szefa Immigration and Customs Enforcement.

„Zaczęliśmy obserwować rozkład dyscypliny, jaką utrzymywano w pierwszym roku” – powiedziała jedna z osób bliskich Białemu Domowi. „Wielu ludzi jest teraz zaspanych od władzy i wpływów” – dodała ta osoba.

Skutki stylu zarządzania Trumpa sięgają daleko poza zachodnie skrzydło. Według Partnership for Public Service w ciągu pierwszych 18 miesięcy administracji stanowiska w departamentach rządowych opuściło 27 urzędników zatwierdzonych przez Senat – ponad dwukrotnie więcej niż 11, którzy odeszli w analogicznym momencie pierwszej kadencji Trumpa.

Semafor doniósł, że Trump stoi teraz przed trudnymi wyborami środkowej kadencji z rekordowo niskim poparciem, wojną handlową na północy i nierozwiązaną wojną na Bliskim Wschodzie – przy coraz mniejszym gronie osób, którym ufa. To, jak pozostały krąg podzieli odpowiedzialności, gdy odejścia wejdą w życie, ukształtuje postawę administracji w zbliżających się wyborach.

„To ruch jest większy niż jakikolwiek pojedynczy pracownik, a misja prezydenta uczynienia Ameryki większą niż kiedykolwiek będzie trwać nieprzerwanie” – oświadczyła rzeczniczka Białego Domu Taylor Rogers.

Źródła: Semafor, WebMD, Psychology Today, Partnership for Public Service