AktualnościMakroPresja Trumpa na media budzi obawy o naruszenie pierwszej poprawki

Presja Trumpa na media budzi obawy o naruszenie pierwszej poprawki

Autor: Alternet·

Najważniejsze informacje

  • Według reportażu „The Times” prezydent Trump wykorzystywał federalne organy nadzorcze, personel Białego Domu i własne pozwy, aby upominać, wykluczać i karać organizacje informacyjne, które mu się sprzeciwiają.
  • Biały Dom zakazał The Associated Press wstępu do Gabinetu Owalnego i na pokład Air Force One po tym, jak agencja odmówiła używania określenia „Gulf of America”, a doradcy powiązali ten zakaz z odmową udzielenia praw do fotografii Trumpa z 2024 roku.
  • Po tym, jak Trump i pierwsza dama zażądali zwolnienia Jimmy’ego Kimmela przez ABC z powodu żartu, FCC rozpoczęła wcześniejszą kontrolę licencji stacji ABC, na wiele lat przed terminem ich wygaśnięcia.
  • Pozwy Trumpa przeciwko organizacjom takim jak The New York Times, The Wall Street Journal i BBC często kończyły się przegraną w sądzie, ale nakładały na nie znaczne koszty finansowe i reputacyjne.
  • Stany Zjednoczone spadły na 64. miejsce w indeksie wolności prasy Reporterów bez Granic — najniższą pozycję od rozpoczęcia publikacji indeksu w 2002 roku.
Presja Trumpa na media budzi obawy o naruszenie pierwszej poprawki

Reporterzy „The New York Times” Jim Rutenberg i Maggie Haberman, współautorka książki „Regime Change”, informują, że prezydent Donald Trump wykorzystuje znaczną władzę polityczną i rządową, aby wywierać presję na amerykańskie media i ograniczać wolność słowa. Administracja otwarcie mówi o swoim podejściu — piszą autorzy.

Brendan Carr, przewodniczący Federalnej Komisji Łączności (FCC) i jeden z najbardziej zagorzałych zwolenników działań Trumpa, powiedział, że prezydent „przekształca krajobraz medialny”, jak podaje „The New York Times”. Odnosząc się do głównych sieci telewizyjnych, Carr powiedział w ubiegłym roku w rozmowie z CNBC, że „przez lata urzędnicy rządowi po prostu pozwalali tym podmiotom, których kierownictwo zasiada w Hollywood i Nowym Jorku, dyktować polityczną narrację”. Trump, dodał Carr, „fundamentalnie zmienił reguły gry”.

Krytycy twierdzą, że zmiana ta polegała przede wszystkim na ograniczaniu zdolności mediów do niezależnego relacjonowania wydarzeń.

„Nie ma tygodnia, w którym nie podejmowaliby nowego kroku mającego ograniczyć wolność prasy w kraju” — powiedział Clayton Weimers, dyrektor wykonawczy północnoamerykańskiego oddziału Reporterów bez Granic. „Odnotowaliśmy znaczne ograniczenie wolności prasy”.

Trump wykorzystywał federalne organy nadzorcze oraz członków własnego personelu do upominania, wykluczania i karania organizacji informacyjnych, które mu się sprzeciwiają. Wkrótce po inauguracji Biały Dom zakazał The Associated Press wstępu do Gabinetu Owalnego i na pokład Air Force One, ponieważ agencja odmówiła używania preferowanej przez Trumpa nazwy „Gulf of America” w odniesieniu do Zatoki Meksykańskiej.

The Associated Press odmówiła również przekazania Trumpowi praw do fotografii przedstawiającej go zakrwawionego i unoszącego pięść po postrzeleniu w Butler w Pensylwanii w 2024 roku. „Podczas prywatnego lunchu z panem Trumpem i prezenterami sieci telewizyjnych w ubiegłym roku doradcy Białego Domu powiązali zakaz wobec A.P. z odmową udzielenia praw do fotografii — wynika z relacji dwóch osób poinformowanych o tym wydarzeniu” — napisał „The Times”.

Trump atakował również nielubianych przez siebie komików, wywierając presję na ich pracodawców. W kwietniu, po tym jak Trump i pierwsza dama zażądali od ABC zwolnienia prowadzącego nocny program Jimmy’ego Kimmela z powodu żartu, FCC rozpoczęła wcześniejszą kontrolę federalnych licencji wymaganych do działania stacji ABC — na wiele lat przed terminem ich wygaśnięcia.

Oprócz korzystania z uprawnień rządowych Trump wykorzystywał własnych prawników do pozywania organizacji, niezależnie od tego, czy sprawy ostatecznie kończyły się sukcesem. „The Times” informuje, że prezydent i jego administracja często przegrywali w sądach, spotykając się z dosadnie sformułowanymi orzeczeniami potwierdzającymi prawa wynikające z pierwszej poprawki. Według reportażu zwycięstwo nie jest jednak koniecznie głównym celem. Pozwy nadal mogą powodować znaczne koszty.

„Mimo to nawet droga do zwycięstwa prawnego może wiązać się z poważnymi kosztami finansowymi i reputacyjnymi dla osób, które uważa za przeciwników — wśród nich znalazły się The New York Times, The Wall Street Journal i BBC” — podała gazeta. „Analitycy mediów twierdzą, że za każdym razem, gdy prezydent atakuje wypowiedzi od dawna uznawane za chronione, osłabia normy i podważa rolę niezależnej prasy”.

„The Times” podał również, że Trump otwarcie mówił o dążeniu do zadawania bólu, nawet jeśli efekt miałby być tymczasowy. Po wniesieniu bezskutecznego pozwu o zniesławienie przeciwko byłemu reporterowi „Timesa” Timothy’emu L. O’Brienowi, którego książka „TrumpNation” oceniała majątek Trumpa na znacznie niższy, niż twierdził sam prezydent, Trump powiedział, że cieszyło go zmuszenie wydawcy do poniesienia kosztów: „Zrobiłem to, żeby uprzykrzyć mu życie, z czego jestem zadowolony”.

Jak wynika z informacji „The Times”, gotowość Trumpa do wykorzystywania władzy rządowej przy jednoczesnym nakładaniu na organizacje medialne potencjalnie rujnujących kosztów prawnych przynosi wymierne skutki. Reporterzy bez Granic prowadzą indeks mierzący wolność prasy w 180 krajach, uwzględniający między innymi groźby ze strony władz, wezwania sądowe i odwetowe wykorzystywanie przepisów wobec dziennikarzy. Stany Zjednoczone zajmują obecnie 64. miejsce — najniższe od czasu rozpoczęcia publikacji indeksu przez tę organizację w 2002 roku — wyprzedzając Panamę i pozostając za Botswaną. Podobne tendencje widoczne są w indeksach prowadzonych przez Freedom of the Press Foundation i szwedzki V-Dem Institute.

Indeks Reporterów bez Granic jest dostępny pod adresem Freedom of the Press Foundation prowadzi monitor wolności prasy pod adresem a raport Democracy Report 2026 V-Dem Institute jest dostępny pod adresem

Zespół Trumpa nie przeprasza za deklarowany cel, jakim jest uzyskanie bardziej zdecydowanej kontroli nad krajowym środowiskiem informacyjnym. Dyrektor ds. komunikacji Białego Domu Steven Cheung nazwał te działania „Full Spectrum Dominance” w poście w mediach społecznościowych X: https://x.com/StevenCheung47/status/2016917181649363299.

„The Times” podsumował, że nie ma gwarancji, iż kolejny amerykański prezydent wyciągnie wnioski z przykładu Trumpa. Oryginalny materiał został opublikowany przez Alternet pod adresem https://www.alternet.org/trump-media-first-amendment/.