Trump może wybrać swojego następcę na 2028 rok, a może nim nie być Vance ani Rubio — twierdzi strateg GOP
Najważniejsze informacje
- •Bill Kristol powiedział w The Bulwark, że prezydent Trump może osobiście zdecydować o republikańskim kandydacie w 2028 roku, a wybór może nie paść na wiceprezydenta JD Vance’a ani senatora Marco Rubio.
- •Kristol wskazał na „przeciętne przyjęcie” Vance’a podczas republikańskiej konwencji śródtermowej w Dallas, gdzie — jak powiedział — Vance został „odprowadzony ze sceny”, zanim Trump zamknął wydarzenie, jako dowód, że Trump nie zobowiązał się do poparcia Vance’a jako swojego następcy.
- •Współpracownik The Bulwark Tim Miller określił Donalda Trumpa Jr. jako „oczywistą alternatywę” dla Vance’a, argumentując, że Trump Jr. ma bardziej autentyczną tożsamość MAGA, podczas gdy Vance jest „produktem świata venture capital, świata Petera Thiela”.
- •Kristol powiedział, że nie jest pewien, czy Trump nie będzie ubiegał się o kolejną kadencję, oraz wymienił Trumpa Jr. i Pete’a Hegsetha jako możliwych następców, dodając, że uważa Hegsetha za bardziej prawdopodobnego kandydata niż Rubio.
- •Kristol argumentował, że głównym kryterium Trumpa przy wyborze następcy będzie lojalność i ochrona jego samego oraz jego sojuszników, a także powiedział, że sojusznicy Trumpa są zdeterminowani, by utrzymać władzę w 2028 roku, co da Trumpowi „ogromne możliwości wpływania na wynik” prawyborów.

Wieloletni strateg Partii Republikańskiej twierdzi, że prezydent Donald Trump może osobiście zdecydować o republikańskim kandydacie na prezydenta w 2028 roku i może już mieć na myśli potencjalnych następców. Według Billa Kristola wśród tych osób mogą nie znaleźć się wiceprezydent JD Vance ani senator Marco Rubio.
Komentarze te wskazują na nierozstrzygniętą kwestię sukcesji, przy czym Kristol koncentruje się na preferencjach Trumpa i lojalności potencjalnych kandydatów, a nie na przedstawieniu ustalonej stawki republikańskich kandydatów.
Kristol, strateg Partii Republikańskiej i weteran kilku administracji prezydenckich, omówił tę kwestię w The Bulwark. Twierdził, że perspektywy Vance’a mogą zostać osłabione przez bardziej oddanych lojalistów Trumpa. O sprawie poinformował Alternet, powołując się na The Bulwark.
Kristol wskazał na republikańską konwencję śródtermową w Dallas, gdzie — jak powiedział — Vance spotkał się z „przeciętnym przyjęciem” i bezskutecznie próbował poderwać publiczność, zanim został „odprowadzony ze sceny”.
„Trump się pojawia, cały ten hałas, wszystko kończy się Trumpem i muzyką, a JD Vance’a nigdzie nie widać” — powiedział Kristol. „To całkiem zabawne i, tak przy okazji, potwierdza… wcale nie jest jasne, że Donald Trump chce, aby JD Vance był jego następcą, ani że JD Vance może nim zostać”.
Współpracownik The Bulwark Tim Miller wskazał Donalda Trumpa Jr. jako „oczywistą alternatywę” dla Vance’a, argumentując, że Trump Jr. prezentuje bardziej autentyczną tożsamość MAGA. Miller powiedział, że Vance „jest produktem świata venture capital, świata Petera Thiela. Nie jest prawdziwym populistą. To wszystko jest fałszywe”.
Kristol zastanawiał się również, czy Trump sam będzie ubiegał się o kolejną kadencję, i wskazał kilka możliwych alternatyw. „Czy jesteśmy tacy pewni, że Trump nie wystartuje ponownie?” — zapytał. „A: Nie jestem tego pewien. B: Nie jestem pewien, czy nie spróbuje namaścić Trumpa Jr. I C: Kogoś takiego jak Hegseth”.
„W tej chwili nie wiem, na kogo postawiłbym jako kandydata, ale pomysł, że Rubio jest drugi po Vance’ie, jest absurdalny” — powiedział Kristol. „Uważam, że Hegseth ma większe szanse zostać republikańskim kandydatem niż Rubio. Hegseth jest bardziej podobny do Trumpa. To niewiarygodnie bezwstydny demagog, ale chyba rezonują z nim wszystkie te idiotyczne treści manosfery. Mam na myśli, że przegrywa wojnę, więc kto wie. Jednak w świecie Trumpa są już tak oderwani od rzeczywistości, że kto wie”.
Kristol skrytykował także podejście polityczne Vance’a, mówiąc: „Vance uprawia politykę sprzed 15 lat”. Opisał strategię, którą przypisał Vance’owi: „»Dyskretnie przekazuję, że otrzymywałem informacje, iż sprawy mają się dobrze, i prywatnie zabieram głos u Trumpa, a potem wygłaszam przemówienie i mówię: cóż, ludzie będą się różnić w ocenie wojny, ale musimy współpracować«. Czy on uważa, że to wystarczy?”.
Kristol powiedział, że głównym kryterium Trumpa przy wyborze następcy będzie to, czy dana osoba ochroni jego samego i jego sojuszników. „Kto zagwarantuje mu, że podtrzyma ten proceder i nie zaatakuje jego ani wszystkich jego sojuszników?” — powiedział Kristol.
„Teraz nie chodzi już tylko o Trumpa. Mamy do czynienia z setkami, a może tysiącami osób w tej administracji, które są niewiarygodnie zdeterminowane, by utrzymać władzę w 2028 roku. Dlatego te kwestie związane z podważaniem wyborów są tak poważne. W pewnym stopniu poważne w 2026 roku, ale przede wszystkim poważne jako przesłanka dla »28”.
Kristol powiedział, że sojusznicy Trumpa „nie mogą pozwolić, by Demokraci wygrali”, i nie ufają osobom spoza własnego kręgu, jeśli chodzi o utrzymanie władzy. „Kiedy połączy się te dwie rzeczy, pomysł, że będziemy mieć normalne »demokratyczne« republikańskie prawybory, jest absurdalny” — powiedział. „Trump będzie miał ogromne możliwości wpływania na wynik”.