AktualnościMakroAdministracja Trumpa blokuje nominację ambasadora Francji w sporze związanym z Charlesem Kushnerem

Administracja Trumpa blokuje nominację ambasadora Francji w sporze związanym z Charlesem Kushnerem

Autor: Alternet·

Najważniejsze informacje

  • Macron wybrał Auréliena Lechevalliera na następcę Laurenta Biliego jako ambasadora Francji w Waszyngtonie przed planowanym końcem kadencji Biliego.
  • Według doniesień Stany Zjednoczone wstrzymały zgodę na nominację Lechevalliera w związku z szerszymi napięciami dotyczącymi działań Charlesa Kushnera we Francji.
  • Amerykańscy urzędnicy mieli domagać się usunięcia wpisu francuskiej misji dyplomatycznej w mediach społecznościowych, który uznali za obraźliwy.
  • Francja odrzuciła żądanie usunięcia wpisu i zaproponowała opublikowanie osobnego komunikatu chwalącego wspólne amerykańsko-francuskie wartości dotyczące praw człowieka.
  • Nominacja pozostaje nierozstrzygnięta, a Macron nadal popiera Lechevalliera mimo ograniczonego zainteresowania Paryża dalszym forsowaniem jego kandydatury.
Administracja Trumpa blokuje nominację ambasadora Francji w sporze związanym z Charlesem Kushnerem

Administracja prezydenta Donalda Trumpa odmawia zatwierdzenia wymiany ambasadorów z Francją — poinformował w piątek Puck News, określając spór mianem „bardzo francuskiego” skandalu. Puck News podał, że spór dotyczy przyszłego ambasadora Francji w Waszyngtonie oraz Charlesa Kushnera, ambasadora USA we Francji i ojca Jareda Kushnera.

Spór wybuchł po tym, jak ambasador Francji Laurent Bili zorganizował dzień otwarty po zakończeniu gruntownego remontu ambasady Francji w Waszyngtonie. Po oprowadzeniu dziennikarzy z Waszyngtonu Bili niespodziewanie ogłosił, że wkrótce odejdzie z francuskiej służby zagranicznej, choć jego kadencja miała zakończyć się dopiero w przyszłym roku.

Prezydent Francji Emmanuel Macron postanowił przedwcześnie zastąpić Biliego Aurélienem Lechevallierem, który pełni funkcję szefa gabinetu francuskiego ministra spraw zagranicznych. Puck określił Lechevalliera jako członka wewnętrznego kręgu Macrona — urzędników, którzy wraz z nim doszli do władzy. Miał on rozpocząć urzędowanie 20 września.

Nominacja Lechevalliera znalazła się jednak w impasie. Francuskie źródło powiedziało reporterce Puck, Julii Ioffe, że bliskie relacje nominata z Macronem uczyniły z niego „łatwy cel”. Według doniesień Lechevallier mówił ludziom w Paryżu, że Trump jest „oszołomiony wojną w Iranie” i dzwoni do Macrona, desperacko szukając porady.

„Pochlebstwa zawsze w końcu działają” — powiedziało źródło. „A on jest bardzo, bardzo dobry w schlebianiu”.

Spór wiąże się również z wcześniejszymi relacjami Kushnera z francuskim rządem. Według publikacji Kushner był dwukrotnie wzywany na upomnienie w związku z zarzutami, że wykorzystywał swoje stanowisko dyplomatyczne do ingerowania we francuską politykę. Przy jednej okazji publicznie skrytykował Macrona i zaoferował francuskim Żydom azyl w USA, ale nie pojawił się na spotkaniach zorganizowanych w celu omówienia tej sprawy. Francuski minister spraw zagranicznych Jean-Noël Barrot zagroził następnie wykluczeniem Kushnera ze spotkań z francuskimi urzędnikami. Lechevallier był wówczas szefem gabinetu Barrota.

„Ambasada USA tutaj, w Paryżu, całkiem dobrze radziła sobie z socjologią administracji Trumpa” — powiedziało Ioffe źródło z Paryża. Źródło stwierdziło, że Kushner „całkiem dobrze radził sobie z obieraniem za cel kogoś, kto jest dość blisko Macrona”, dodając: „Właśnie w ten sposób prawidłowo odczytują nasz system. Tak bardzo praktykowali nepotyzm, że wiedzą, jak on wygląda, gdy go widzą”.

Prywatny spór przeniósł się później do mediów społecznościowych. Dwa francuskie źródła powiedziały, że Departament Stanu USA nie zatwierdzi nominacji Lechevalliera, chyba że „francuska misja przy ONZ w Genewie” usunie wpis na Twitterze, który amerykańscy urzędnicy uznali za obraźliwy. Wpis zdążył już stać się viralem, a francuscy urzędnicy odrzucili żądanie. Zamiast tego zaproponowali opublikowanie nowego wpisu, w którym Stany Zjednoczone zostałyby pochwalone za wspólne wartości dotyczące praw człowieka.

Dwa miesiące później taki wpis nadal się nie pojawił. Źródła dyplomatyczne powiedziały Ioffe, że Francja nie wydaje się szczególnie zainteresowana walką o nominację Lechevalliera. Uznały również, że nominacja jest spóźniona, ponieważ Macron jest prezydentem u schyłku kadencji i pozostało mu niewiele czasu w administracji. Macron jednak się nie wycofał.

W wyniku całej sytuacji planowana zmiana ambasadora Francji w Waszyngtonie pozostaje nierozstrzygnięta, a proponowany następca, oczekiwana reakcja w mediach społecznościowych i możliwa bezpośrednia interwencja Macrona nadal są elementami sporu. W Paryżu zastanawiają się teraz, czy Lechevallier czeka, aż Macron osobiście poruszy tę kwestię w rozmowie z Trumpem. Członkowie korpusu dyplomatycznego są tymczasem niezadowoleni ze sposobu traktowania Biliego po jego wieloletniej służbie.