Operator kamery Fox 5 usłyszał polecenie, by przestać filmować Trumpa podczas Freedom 250 Grand Prix
Najważniejsze informacje
- •Niezidentyfikowany mężczyzna wielokrotnie nakazywał operatorowi kamery Fox 5 odwrócić kamery od loży prezydenckiej Donalda Trumpa podczas niedzielnego wyścigu Freedom 250 IndyCar w Waszyngtonie, D.C.
- •Operator kamery stwierdził, że ekipa działa jako press pool relacjonujący Trumpa dla Fox, CNN, CBS i ABC.
- •Dziennikarz nagrodzony Emmy Brendan Keefe nazwał to żądanie bezprawnym poleceniem władz, argumentując, że Pierwsza Poprawka chroni prasę nagrywającą wybranych urzędników w miejscach, w których wolno jej przebywać.
- •Wirusowy klip z loży prezydenckiej, obejrzany do poniedziałkowego poranka prawie 3 million times, zdawał się pokazywać, jak pierwsza dama Melania Trump odchodzi od męża po zauważeniu asystentki Natalie Harp.
- •Ekipy telewizyjne relacjonujące wyścig już działały w ramach układu pool, czyli częstego rozwiązania, w którym jedno medium rejestruje materiał udostępniany wielu sieciom.

Operator kamery Fox 5 został w niedzielę nagrany na wideo w chwili, gdy — jak opisał to jeden z dziennikarzy — otrzymał „bezprawny nakaz”, mający uniemożliwić filmowanie prezydenta Donalda Trumpa podczas Freedom 250 Grand Prix.
„Potrzebuję, żeby kamery były teraz wyłączone z prezydenta… kamery wyłączone z prezydenta teraz!” — słychać niezidentyfikowanego mężczyznę, który zwraca się do operatora kamery Fox 5 filmującego Trumpa w jego loży prezydenckiej podczas niedzielnego wyścigu IndyCar w Waszyngtonie, D.C.
Operator kamery, którego nie widać na nagraniu z wymiany zdań, odpowiada: „jesteśmy pool z prezydentem Trumpem dla wszystkich sieci: Fox, CNN, CBS, ABC”, po czym ponownie mu przerywają.
„Rozumiem to, ale poprosiliśmy was o wyłączenie kamer w loży prezydenckiej i będziemy z wami za chwilę” — słychać odpowiedź mężczyzny.
Wymiana zdań, zarejestrowana podczas relacji na żywo Fox 5 Washington DC z wydarzenia wyścigowego, spotkała się z reakcją nagrodzonego Emmy dziennikarza telewizyjnego Brendana Keefe.
„Możecie nam powiedzieć, gdzie możemy być. Nie możecie nam powiedzieć, co mamy filmować” — napisał Keefe w poście w mediach społecznościowych na X w niedzielny wieczór. „Polecenie »wyłączyć kamery« jest bezprawnym nakazem ze strony władz, zwłaszcza podczas nagrywania wybranego urzędnika.”
Konfrontacja miała miejsce, gdy ekipy telewizyjne relacjonujące wyścig już działały w ramach układu pool, czyli częstej konfiguracji przy wydarzeniach o wysokim znaczeniu, w której jedno medium rejestruje materiał dla wielu sieci. W takim kontekście spory o to, gdzie mogą być ustawione kamery, mogą szybko wzbudzać zainteresowanie, zwłaszcza gdy chodzi o urzędującego prezydenta, a nagrania powstają w przestrzeni wydarzenia dostępnej dla publiczności.
Nagranie Trumpa i pierwszej damy Melanii Trump w loży prezydenckiej podczas niedzielnego wyścigu szybko rozprzestrzeniło się w sieci, a jeden klip — obejrzany do poniedziałkowego poranka prawie 3 million times — zdawał się pokazywać, jak opuszcza ona bok męża po zauważeniu Natalie Harp, 35-letniej asystentki Trumpa, którą określano jako „human binky” prezydenta ze względu na jej wyjątkowo bliską relację z przywódcą.
„Pierwsza poprawka pozwala prasie nagrywać w każdym miejscu, w którym wolno jej przebywać” — kontynuował Keefe. „Orzecznictwo jest jasne. Konstytucja ogranicza władzę, a nie ludzi. Twórcy konstytucji wiedzieli, że wolna prasa i świadomy elektorat są filarami wolnej republiki demokratycznej.”