„Rozproszony” Trump rozmyśla o życiu po swoim „odejściu”, gdy głosowanie korespondencyjne rozpoczyna wybory midtermowe
Najważniejsze informacje
- •Wysyłka kart do głosowania przez Karolinę Północną w piątek oznaczyła tradycyjny początek cyklu wyborów midtermowych 2026 roku, przy czym głosowanie korespondencyjne zazwyczaj zaczyna się na sześć do ośmiu tygodni przed dniem wyborów.
- •Aaron Blake z CNN relacjonuje, że Trump skupia się na projektach budowlanych i upiększających w Waszyngtonie oraz przedsięwzięciach medialnych, a nie na kwestiach cen i ekonomii, które wyborcy deklarują jako priorytet.
- •Trump zgodził się z krytyką sen. Jona Ossoffa, że buduje pomniki sobie samemu, stwierdzając, że nikt nie zrobi tego po jego odejściu.
- •Ostatnie sondaże pokazują, że 78 procent Amerykanów uważa, iż Trump nie skupia się wystarczająco na obniżaniu cen, a 66 procent w lipcowym sondażu CNN powiedziało, że nie przedkłada dobra kraju nad własny zysk.
- •Partia prezydenta traciła mandaty w Izbie Reprezentantów w niemal każdych wyborach midtermowych od II wojny światowej, co czyni kontrolę nad Kongresem w 2026 roku doniosłą dla ostatnich dwóch lat urzędowania Trumpa.

Wybory midtermowe 2026 roku oficjalnie rozpoczęły się w piątek, gdy Karolina Północna rozesłała swoje karty do głosowania — a w obliczu słabych wyników Republikanów w sondażach i rekordowo niskich wskaźników aprobaty prezydent Donald Trump jest „rozproszony” tym, co krytycy nazywają „obsesją” na punkcie projektów z przywiązania do własnej osoby, rozmyślając o życiu po swoim „odejściu”, jak relacjonuje starszy reporter polityczny CNN Aaron Blake.
Piątkowy start Karoliny Północnej to tradycyjny sygnał otwarcia cyklu wyborów midtermowych, w którym okna głosowania korespondencyjnego rutynowo zaczynają się na sześć do ośmiu tygodni przed dniem wyborów, co oznacza, że wrażenia wytworzone we wrześniu mogą utrwalić się na długo przed listopadem. Dla partii sprawującej władzę w Białym Domu wybory midtermowe były historycznie referendum na temat prezydenta: partia prezydenta traciła mandaty w Izbie Reprezentantów w niemal każdych wyborach midtermowych od czasu II wojny światowej, a kontrola nad Kongresem w 2026 roku ukształtuje ostatnie dwa lata kadencji Trumpa.
Blake pisze, że Trump stał się Neronem swoich czasów, „dłubiąc przy planach swojej balowej sali, podczas gdy midtermowe nadzieje Partii Republikańskiej płoną”.
„Jasne jest, że Trump i jego administracja nie zmienią kursu w najbliższym czasie”, mówi Blake. „Ostatnie 24 godziny były tego doskonałym przykładem. A ostatnie kilka tygodni nie wróżyły dobrze nikomu, kto liczył, że Trump nagle skupi się na politycznym zadaniu, które stoi przed nim”.
Skoro pierwsze karty do głosowania są już w obiegu, Blake zauważa, że „mimo mnóstwa sondaży pokazujących, że Amerykanie chcą, by Trump skupił się na kwestiach cen i ekonomii, on wydaje się zajęty wszystkim innym”.
Sam czwartek dostarczył kilku jednoznacznych przykładów, pisze Blake: „Dowiedzieliśmy się, że administracja Trumpa zatrudniła nowego wykonawcę do uporządkowania bałaganu, który narobił w Basenie Odbiciowym Pomnika Lincolna, ogłosiła rozpoczęcie budowy 250-stopowego «łuku triumfalnego» Trumpa i uruchomiła serię gier arcade, w tym jedną pozwalającą użytkownikom aresztować nieudokumentowanych imigrantów. Biały Dom podobno uruchamia też konkurs w stylu reality show dla przedsiębiorców, zaledwie kilka tygodni po tym, jak «Patriot Games» Trumpa poniosły klęskę i po wydaniu prawdziwego reality show przez Departament Transportu… W piątek rano dwa duże materiały — od New Yorker i New York Magazine — opisywały to, co można nazwać jedynie obsesją Trumpa na punkcie jego balowej sali i innych projektów budowlanych oraz upiększających w Waszyngtonie”.
Na potrzeby materiału New York Magazine Trump znalazł nawet czas, by udzielić wywiadu i oprowadzić po budowie. Według Blakea „w być może najbardziej zdumiewającej scenie Trump faktycznie zgadza się z tezą demokratycznego senatora z Georgii Jona Ossoffa, że buduje pomniki sobie samemu, bo nie uważa, że można liczyć na to, iż zrobią to inni. «To prawda», powiedział Trump. «Nikt tego nie zrobi, gdy mnie zabraknie. Kiedy stąd odejdę, nikt nie zrobi». To, że Trump mówi to na głos, jest zdumiewające. Ossoff miał to jako zaczepkę”. Ossoff, któremu w 2026 roku przedstawia własna walka o reelekcję w stanie, który Demokraci uważają za konkurencyjny, stał się jednym z bardziej znaczących senackich krytyków Trumpa.
Relacja zauważa również, że duża część codziennego harmonogramu Trumpa poświęcona jest planowaniu budowlanemu oraz że „Trump podczas wystąpień publicznych często wydaje się rozproszony swoimi projektami budowlanymi, gdy zajmuje się znacznie poważniejszymi sprawami”.
Jak wyjaśnia Blake, „to jest naprawdę sedno problemu, przynajmniej jeśli jest się republikańskim kongresmenem patrzącym w twarz niepokojącym wyborom midtermowym. Nie chodzi tylko o to, że Trump jest rozproszony; chodzi o to, że skupia się na rzeczach, które — jak pokazują sondaże — Amerykanie uważają za błahe i których nie chcą — kosztem spraw, które naprawdę chcieliby, by załatwił (tj. obniżenie cen i zakończenie wojny z Iranem)”.
Amerykanie, jak zauważa Blake, dostrzegają to rozproszenie. „Sondaż CBS News ostatnio pokazał, że 78 procent Amerykanów stwierdziło, że nie skupia się on wystarczająco na obniżaniu cen, a lipcowy sondaż CNN pokazuje, że podobny odsetek (73 procent) powiedział, że nie poświęcił wystarczająco dużo uwagi najważniejszym problemom kraju”.
Lipcowy sondaż CNN zawierał inną wymowną obserwację. „Aż 66 procent Amerykanów stwierdziło, że Trump nie przedkłada dobra kraju nad własny zysk. W tym 76 procent niezależnych i 30 procent Republikanów. A ponad miesiąc później, gdy wybory powszechne 2026 roku naprawdę się rozpoczynają, wygląda na to, że jest zdecydowany udowodnić tym ludziom rację”.
Wobec kart do głosowania już krążących w obiegu, pytanie na nadchodzące tygodnie brzmi, czy Trump przesunie akcenty w stronę codziennych spraw ekonomicznych, które wyborcy wskazują w sondażach, czy też projekty budowlane i przedsięwzięcia medialne udokumentowane w relacjach New Yorker i New York Magazine będą nadal dominować jego harmonogram aż do dnia wyborów.