Ujawnienie dotyczące atrapy Air Force One podważa twierdzenia administracji o dominacji w irańskiej przestrzeni powietrznej
Najważniejsze informacje
- •Administracja Trumpa twierdziła w marcu 2026 roku, że Stany Zjednoczone ustanowiły nad Iranem „niekwestionowaną przestrzeń powietrzną”, a prezydent utrzymywał, że Iran nie ma systemów przeciwlotniczych, radarów ani obserwatorów wojskowych.
- •Iran zdołał zestrzelić dwa różne amerykańskie samoloty — myśliwiec F-15E i A-10 Thunderbolt — w odstępie zaledwie kilku godzin, co wskazuje, że irańska obrona powietrzna nadal działała.
- •Cieśnina Ormuz, przez którą zwykle przepływa około jednej piątej światowego zużycia ropy, pozostaje zamknięta mimo rozmieszczenia przez USA ponad 20 okrętów wojennych w celu utrzymania obecności morskiej w regionie.
- •Według doniesień Trump zdecydował się na użycie atrapy Air Force One, co sugeruje utrzymujące się obawy o zdolność Iranu do zagrożenia amerykańskim celom i podważa wcześniejsze twierdzenia o słabości irańskich sił zbrojnych.
- •Komentatorzy, w tym Aaron Blake z CNN i były profesor Naval War College Tom Nichols, oskarżyli administrację o celowe wprowadzanie opinii publicznej w błąd co do przebiegu i kierunku wojny z Iranem.

Najnowszy raport dotyczący użycia przez prezydenta Donalda Trumpa atrapy samolotu Air Force One przypadkowo ujawnił rozbieżność w wcześniejszych twierdzeniach administracji o możliwościach wojskowych Iranu i stopniu kontroli USA nad irańską przestrzenią powietrzną. Ujawnienie to dołącza do rosnącego zbioru dowodów sugerujących, że oficjalny obraz konfliktu z Iranem może w istotny sposób odbiegać od sytuacji na miejscu, rodząc pytania o rozliczalność publiczną w trakcie aktywnej kampanii wojskowej.
W marcu 2026 roku administracja, w tym sekretarz obrony Pete Hegseth, twierdziła, że Stany Zjednoczone szybko ustanowiły „niekwestionowaną przestrzeń powietrzną” nad Iranem i osiągnęły pełną dominację w powietrzu.
„To nie jest [kolejny] bezkresny projekt budowy państwa ... bagno — to nawet nie jest blisko” — powiedział Hegseth podczas briefingu 10 marca. „Nasze pokolenie żołnierzy nie pozwoli, by to się powtórzyło, i ten prezydent również — który bardzo wyraźnie kandydował przeciwko ... niekończącym się, nieprecyzyjnie określonym misjom; te czasy są skończone. Zamiast tego wygrywamy zdecydowanie, z brutalną skutecznością, pełną dominacją w powietrzu i niezłomną wolą realizacji celów prezydenta w naszym harmonogramie.”
„Dosłownie mamy samoloty latające nad Teheranem i innymi częściami ich kraju; nic nie mogą z tym zrobić” — twierdził Trump 24 marca.
Jak poinformował TIME w kwietniu, Trump powiedział, że Iran nie „ma żadnych obserwatorów, nie ma obrony przeciwlotniczej, nie ma radaru”. Dodał, że amerykańskie samoloty „po prostu unoszą się nad nimi, szukając czegokolwiek chcemy, i to trafiamy”.
Następnie w odstępie kilku godzin zestrzelono dwa amerykańskie samoloty. Myśliwiec F-15E — platforma do precyzyjnych uderzeń, zaprojektowana do działania w przestrzeni powietrznej spornego charakteru — został zestrzelony nad południowym Iranem tego samego dnia, w którym irańskie wojsko twierdziło, że zestrzeliło A-10 Thunderbolt pociskiem ziemia–powietrze w pobliżu cieśniny Ormuz. Utrata dwóch tak różnych platform w ciągu jednego dnia sugerowała, że irańskie systemy obrony powietrznej pozostawały sprawne na poziomie niezgodnym z opisami administracji. Następnie USA uruchomiły pilną misję poszukiwawczo-ratowniczą.
Aaron Blake z CNN zwrócił uwagę na X, że najnowsze ujawnienia Trumpa dotyczące Air Force One stanowią dalszy dowód, iż Stany Zjednoczone nie kontrolują Iranu ani jego przestrzeni powietrznej.
„To wyraźnie podważa to, co Trump i Hegseth twierdzili o możliwościach Iranu. Mówili, że Iran nie ma zdolności do zestrzeliwania samolotów, powołując się na ‚niekwestionowaną przestrzeń powietrzną’. To bardzo dalekie od obaw, że Iran mógłby zestrzelić AF1 nad Turcją” — napisał Blake.
Trump wcześniej twierdził, że Iran nie ma „marynarki wojennej”, „armii”, „sił powietrznych” ani „systemów przeciwlotniczych”. Mimo to Iran miał wystraszyć Trumpa na tyle, że poleciał samolotem–atrappą, a cieśnina Ormuz pozostaje zamknięta, mimo że USA rozmieściły w regionie Bliskiego Wschodu ponad 20 okrętów wojennych, by utrzymać obecność morską — jak poinformowało w lipcu na X Dowództwo Centralne USA.
Były profesor Naval War College Tom Nichols napisał w lipcu, że Amerykanie zasługują na poznanie prawdy o tym, co dzieje się w wojnie, a te szczegóły są jedynie częścią szerszej próby ukrywania błędów administracji.
„Ta nieprzejrzystość wydaje się zamierzona: prezydent i jego współpracownicy najwyraźniej nie chcą przyznać, że rozpoczęli, a teraz przegrywają wojnę z jednym z najbardziej zdeterminowanych wrogów Ameryki, a zacieranie śladów prawdopodobnie wydaje się mniej szkodliwe niż przyznanie tej bolesnej prawdy. Oczywiście niektóre z ich wypowiedzi to po prostu błędy. Niektóre to propaganda. Inne to przesady. Ale wiele z nich to czyste kłamstwa, które Trump i jego nominaci wrzucają do przestrzeni publicznej najwyraźniej bez wahania” — napisał Nichols.