AktualnościMakroAdministracja Trumpa w pośpiechu odbudowuje zdolności w zakresie obrony biologicznej w miarę wzrostu ryzyk związanych z AI

Administracja Trumpa w pośpiechu odbudowuje zdolności w zakresie obrony biologicznej w miarę wzrostu ryzyk związanych z AI

Autor: Alternet·

Najważniejsze informacje

  • Z relacji wynika, że za prezydentury Joe Bidena nad tymi kwestiami pracowało nawet 30 ekspertów ds. biobezpieczeństwa, ale za prezydentury Trumpa liczba ta gwałtownie spadła.
  • W niektórych okresach nikt w Białym Domu nie był przypisany wyłącznie do zagrożeń bezpieczeństwa biologicznego.
  • Trump uchylił wydane w 2023 r. zarządzenie prezydenckie dotyczące sztucznej inteligencji, które przewidywało silniejsze zabezpieczenia przed zagrożeniami biologicznymi.
  • Administracja opierała się w tej kwestii na niewielkiej grupie pracowników o ograniczonym lub pośrednim doświadczeniu.
  • OpenAI przeprowadziło ostatnio odprawy z Białym Domem i kilkoma agencjami na temat zagrożeń biologicznych.
Administracja Trumpa w pośpiechu odbudowuje zdolności w zakresie obrony biologicznej w miarę wzrostu ryzyk związanych z AI

Po powrocie do Białego Domu prawie 19 miesięcy temu prezydent USA Donald Trump polecił Departamentowi Efektywności Rządu (DOGE), na którego czele stał wówczas szef Tesli i SpaceX Elon Musk, zwalczać „marnotrawstwo, oszustwa i nadużycia”. Krytycy twierdzili, że administracja tnie kluczowe funkcje, a nie nadmiary w rządzie federalnym. Teraz, zgodnie z relacjami The Washington Post i The Daily Beast, eksperci ds. bezpieczeństwa narodowego niepokoją się zwolnieniem nawet 30 specjalistów od broni biologicznej — kwestii leżącej na przecięciu federalnych redukcji zatrudnienia i rosnącego wykorzystania AI w wrażliwych badaniach.

Will Neal z The Daily Beast doniósł, że „administracja Trumpa działa w pełnym pośpiechu, próbując opatrzyć głębokie cięcia, które wprowadziła w personelu badawczym, w miarę jak rosną obawy, że AI może istotnie przyspieszyć rozwój nowoczesnej broni prosto z horroru”. Neal napisał, że prezydent Donald Trump, 80 lat, od odzyskania urzędu w zeszłym roku zmniejszył liczbę badaczy Białego Domu zajmujących się bezpieczeństwem biologicznym, donosi The Washington Post.

Neal powiedział, że za prezydentury Joe Bidena nad tym, jak najlepiej chronić Stany Zjednoczone przed przekształcanymi w broń przez wrogów kraju śmiertelnymi patogenami, pracowało nawet 30 ekspertów ds. biobezpieczeństwa. W erze „Trumpa 2.0” — jak doniósł — liczba ta spadła do tego stopnia, że czasami nikt nie był przypisany wyłącznie do tych zagrożeń, według doniesień gazety.

Były urzędnik rządu federalnego, wypowiadając się dla The Washington Post pod warunkiem anonimowości, powiedział: „Sami pozbawili się zdolności do stworzenia jakiejkolwiek polityki o trwałym charakterze. Na tym polega ryzyko — nie grają na dłuższą metę”.

Neal zauważył, że w rządzie federalnym bezpieczeństwo biologiczne nigdy nie stanowiło odpowiedzialności jednego organu federalnego. Napisał także, że jednym z pierwszych kroków Trumpa po odzyskaniu urzędu było odrzucenie wydanego w 2023 r. zarządzenia prezydenckiego dotyczącego sztucznej inteligencji, które wprost wzywało do wzmocnienia działań przeciwko zagrożeniom biologicznym.

Zamiast tego — jak podał Neal — administracja opierała się na tym, co The Washington Post określiło mianem „niewielkiej, rotacyjnej ekipy pracowników”, w tym „młodszego współpracownika bez poświadczenia bezpieczeństwa”, lekarza sił powietrznych pełniącego jednocześnie rolę „konsultanta gabinetu medycznego Białego Domu”, badacza pracującego na część etatu oraz „dwóch pracowników CIA o niewielkim doświadczeniu w tej dziedzinie”.

Z relacji wynika, że coraz bardziej zaawansowane modele AI wykazały zdolności w zakresie wysoce złożonych badań biologicznych, co budzi obawy nawet w samej branży, że bez zabezpieczeń możliwości te mogłyby potencjalnie „pomóc nawet względnemu amatorowi w przeprowadzeniu ataku biologicznego” albo zostać wykorzystane do opracowania broni, która „rozpęta nową pandemię”. Administracja wydaje się teraz traktować to zagrożenie poważniej, gdyż zarówno rządy, jak i firmy są pod presją, by wykazać, że mają właściwych ekspertów na miejscu, zanim te narzędzia zostaną użyte w sposób trudny do opanowania.

Neal dodał, że działania związane z tym ryzykiem obejmowały „niedawną serię odpraw na temat zagrożeń biologicznych między OpenAI a Białym Domem i pół tuzina agencji”, powołując się na źródło zaznajomione z przebiegiem tych rozmów.