Wyborcy Trumpa wyrażają oburzenie po ułaskawieniu oszustki piramidy finansowej, która ukradła miliony
Najważniejsze informacje
- •Marian Morgan została zwolniona z więzienia po tym, jak prezydent Trump zamienił jej karę 33 lat pozbawienia wolności.
- •Zamiana kary uchyliła również obowiązki odszkodowawcze Morgan wobec ofiar jej piramidy finansowej.
- •John Long i jego syn stracili około pół miliona dolarów po wciągnięciu ich w 2006 roku w oszustwo inwestycyjne Morgan.
- •Judith i Donald Ausmusowie stracili firmę zajmującą się automatami sprzedającymi i musieli zaciągnąć nowy kredyt hipoteczny na dom po zainwestowaniu w to oszustwo.
- •Była prawniczka ds. ułaskawień stwierdziła, że proces ułaskawień w drugiej administracji Trumpa w dużej mierze ominął tradycyjną weryfikację Departamentu Sprawiedliwości.

Jak informuje brytyjski The Times, John Long, hodowca świń z Kolorado, był w domu, gdy dowiedział się, że Marian Morgan – oszustka, która poprzez piramidę finansową ukradła 20 milionów dolarów jemu i tysiącom innych inwestorów – zostaje zwolniona z więzienia przed upływem połowy jej 33-letniego wyroku.
„Nie było to ani za dobre sprawowanie, ani dlatego, że zwróciła pieniądze swoim ofiarom” – relacjonuje The Times. – „Morgan została zwolniona, ponieważ prezydent Trump zamienił jej karę”. Gazeta dodała, że decyzja ta zwolniła skazaną oszustkę również z obowiązku wypłaty odszkodowań, które była winna swoim ofiarom.
Long, 80-letni wyborca Trumpa, określił Morgan mianem „kryminalnie obłąkanej” i ostrzegł, że będzie ona teraz tylko „wysysać pieniądze” z kogoś innego.
Według The Times w 2006 roku Morgan i jej wspólnicy nawiązali kontakt z Longiem i jego synem, podając się za ekskluzywną grupę doradców finansowych oferującą niskoryzykowną możliwość inwestowania pieniędzy w Europie z ogromnym zyskiem w ciągu kilku miesięcy.
„Long i jego syn zainwestowali około pół miliona dolarów. Mijał jednak czas, a pieniądze nie wracały” – relacjonuje The Times. – „Gdy Long wysyłał Morgan e-maile z pytaniem, gdzie są te pieniądze, odpisywała mu »oschłymi« wiadomościami, zbywając jego pytania i twierdząc, że przebywa w Europie w sprawach biznesowych. Jej adres IP wskazywał jednak, że była na Florydzie, gdzie mieszkała w rezydencji nad wodą wraz z mężem, którego później skazano na dziesięć lat więzienia za spisek i pranie pieniędzy”.
Mówiła też ofiarom, że jeśli zwrócą się do organów ścigania, nigdy już nie zobaczą swoich pieniędzy.
Mimo to Long zgłosił się do FBI i zeznawał na procesie Morgan. Została skazana w 2011 roku. Jego zdaniem efekt tej pracy jest teraz umniejszony przez prezydenta, na którego głosował – co pokazuje, jak decyzja o ułaskawieniu może na nowo otworzyć stare rany u ofiar, nawet lata po zakończeniu sprawy o oszustwo finansowe.
„Mieliśmy sprawiedliwość, a teraz jest tak, jakby… »wypuścimy tych przestępców, żeby zrobili to znowu«” – powiedział Long w rozmowie z The Times.
The Times informował także, że zdaniem prawników pracujących nad sprawami ułaskawień za rządów Trumpa rozwinął się swoisty „przemysł chałupniczy”, w którym prawnicy i lobiści blisko związani z Białym Domem twierdzą, że mogą – za odpowiednią cenę – wykorzystać swoje kontakty z prezydentem, by uzyskać ułaskawienia. Publiczne rejestry pokazują, że prezydent ułaskawił przestępców po zabiegach sojuszników.
Liz Oyer, była szefowa zespołu prawników ds. ułaskawień, zwolniona kilka tygodni po powrocie Trumpa do Białego Domu, stwierdziła, że ułaskawienia w drugiej administracji Trumpa są „jawnie kupowanym i sprzedawanym towarem”. Proces, który kiedyś polegał na składaniu wniosków do Departamentu Sprawiedliwości, jest teraz prowadzony bezpośrednio przez Biały Dom, dodała.
„To nie jest normalne” – powiedziała Oyer. – „Tradycyjne kryteria, które [Departament Sprawiedliwości] stosuje przy rekomendowaniu ułaskawień, zostały w dużej mierze porzucone przez tę administrację, podobnie jak rygorystyczny proces weryfikacji, często obejmujący dochodzenia prowadzone przez FBI”.
Judith Ausmus, inna wyborczyni Trumpa, i jej mąż Donald prowadzili w Minnesocie niewielką firmę zajmującą się automatami sprzedającymi, gdy zostali wciągnięci w schemat Morgan. Pożyczyli 100 000 dolarów od brata Ausmus, który również zainwestował w to oszustwo. Oboje zostali „finansowo zniszczeni”, gdy wyszło na jaw, że Morgan jest przestępczynią. The Times relacjonował, że stracili firmę i musieli zaciągnąć nowy kredyt hipoteczny zabezpieczony na domu.
„Były to niezwykle trudne czasy, pod każdym względem, dla nas wszystkich w tamtym okresie” – powiedziała Ausmus w rozmowie z The Times.
Dziennikarka The Times Louise Callaghan powiedziała, że dopiero w zeszłym tygodniu, podczas rozmowy telefonicznej z 80-letnią panią Ausmus, dowiedziała się, że Morgan została zwolniona.
Jako zwolenniczka Trumpa Ausmus przyznała, że była „zasmucona”, słysząc, że Trump podpisał to zarządzenie.
„Po tym wszystkim, co zrobiła wszystkim” – powiedziała Ausmus, dodając, że Morgan „prawdopodobnie spróbuje znowu zrobić coś podobnego”.