Reprezentantka Debbie Dingell z Michigan oburzyła gospodarza MSNBC relacją o cełach Trumpa: „To plaga na rząd federalny!”
Najważniejsze informacje
- •Reprezentantka Debbie Dingell powiedziała w MSNBC, że 50-procentowe cła Trumpa na Kanadę powodują poważne skutki gospodarcze i dla bezpieczeństwa narodowego w Michigan.
- •Dingell podała, że 500 000 miejsc pracy w USA zależy od produkcji części do kanadyjskich pojazdów, a liczba wizyt Kanadyjczyków w USA spadła z 39 milionów w 2024 roku do 29 milionów w 2025 roku.
- •Z raportu Axios wynika, że gospodarstwa domowe w Michigan płacą około 5 600 dolarów miesięcznie z tytułu ceł Trumpa — najwięcej w całym kraju.
- •Gospodarz Eugene Daniels i Dingell zgodzili się, że skutki ceł stawiają Republikanów w „niebezpiecznym terytorium” przed wyborami prezydenckimi w 2028 roku w tym stanie będącym polem bitwy wyborczej.
- •Dingell przytoczyła, jak mieszkańcy Michigan na lokalnej paradzie wzywali ją do „ochrony Kanady”, oraz historię pracownika związkowego z trzema pracami, którego nadal nie stać na benzynę.

Kongresmenka z Michigan wywołała rozgoryczoną reakcję gospodarza MSNBC w niedzielę, szczegółowo opisując skutki wojny handlowej prezydenta Donalda Trumpa z Kanadą — co skłoniło go do słów: „to plaga na rząd federalny!”
Reprezentantka Debbie Dingell (D-MI) omówiła liczne sposoby, w jakie 50-procentowe cła Trumpa na północnego sąsiada Stanów Zjednoczonych skrzywdziły i rozłościły wyborców w jej stanie, co wywołało oburzenie gospodarza programu MS NOW, Eugene'a Danielsa. Dingell, której okręg wyborczy obejmuje Ann Arbor i która od dawna zajmuje się kwestiami przemysłu motoryzacyjnego w stanie, gdzie produkcja pojazdów pozostaje fundamentem gospodarki, jest jednym z najbardziej głosnych w Kongresie orędowników więzi handlowych między Kanadą a USA.
„Istnieją realne skutki gospodarcze, ale są to również skutki dla bezpieczeństwa narodowego” — powiedziała Dingell. „I musimy się nimi martwić”.
Dingell przeszła następnie do danych. Wskazała, że 500 000 miejsc pracy w USA zależy od produkcji części trafiających do kanadyjskich pojazdów oraz że liczba kanadyjskich gości odwiedzających USA spadła za rządów Trumpa o 25 procent — z 39 milionów w 2024 roku do 29 milionów w 2025 roku. Transgraniczny łańcuch dostaw motoryzacyjnych jest głęboko zintegrowany: komponenty pojazdów rutynowo przekraczają granicę wielokrotnie, zanim gotowy samochód zjedzie z linii montażowej — struktura, która sprawia, że branża jest szczególnie narażona na cła nakładane przy każdym przekroczeniu granicy.
Gospodarstwa domowe w Michigan płacą około 5 600 dolarów miesięcznie z tytułu ceł Trumpa — wynika z raportu Axios z tego tygodnia — co jest najwyższą kwotą w całym kraju, powiedziała Dingell Danielsowi.
Daniels był oszołomiony.
„Gdyby mieszkańcy Michigan musieli martwić się tylko cełami, byłoby to jedno” — powiedział. „Ale to są cła, benzyna, wołowina, nawozy, diesel. To po prostu wszystko, czego ludzie używają w codziennym życiu”.
Daniels stwierdził, że te problemy postawiły Republikanów w „niebezpiecznym terytorium” przed wyborami prezydenckimi w 2028 roku — a Dingell się z nim zgodziła. Michigan od dawna jest stanem będącym polem bitwy wyborczej, w ostatnich cyklach rozstrzyganym niewielką przewagą, co sprawia, że frustracja wyborców związana z kwestiami portfela jest szczególnym zmartwieniem dla obu partii.
Wskazała na niedawną obecność na lokalnej paradzie, gdzie rozgniewani mieszkańcy Michigan wzywali ją do „ochrony Kanady”.
„Ludzie krzyczeli” — powiedziała Dingell. „To naprawdę mnie uderzyło... Ludzie są wściekli”.
Dingell opowiedziała potem historię pracownika związkowego, który ma trzy prace i nadal nie stać go na benzynę.
„Trzy prace?” — odparł Daniels. „To jest szalone... to plaga na rząd federalny!”