Escalacja ceł Trumpa wobec Kanady wywraca wysiłki GOP, by uspokoić wyborców przed wyborami środka kadencji
Najważniejsze informacje
- •Trump zagroził 50-procentowymi cłami na kanadyjskie towary o wartości $20 billion, a Kanada odpowiedziała działaniami odwetowymi.
- •Republikanie twierdzą, że spór handlowy utrudnia reagowanie na obawy wyborców dotyczące kosztów życia przed wyborami środka kadencji.
- •Spór jest szczególnie istotny w stanach-kluczach do Senatu, takich jak Maine, Michigan, Iowa i North Carolina.
- •Sen. Thom Tillis powiedział, że Republikanie nie mają obecnie pozytywnego przekazu dla kraju rolniczego i ostrzegł, że strona odpowiedzialna za napięcie może zapłacić polityczną cenę.
- •Sen. Susan Collins i były senator John Sununu skrytykowali wojnę handlową za podnoszenie kosztów i zakłócanie handlu z Kanadą.

Konflikt handlowy prezydenta USA Donalda Trumpa z Kanadą przyspieszył w tym tygodniu, zagrażając wysiłkom Republikanów, by uspokoić sfrustrowanych wyborców i obronić większości, które GOP obecnie utrzymuje w obu izbach Kongresu.
Trump zagroził Kanadzie nowymi 50-procentowymi cłami, a Kanada odpowiedziała działaniami odwetowymi — z których niektóre, według premiera Marka Carneya, mogą sięgnąć nawet 50%. Ta eskalacja komplikuje przekaz partii przed wyborami środka kadencji, jak podaje Politico.
„Republikanie już wcześniej mieli trudności z rozładowaniem narastającej frustracji wyborców związanej z kosztami życia przed wyborami środka kadencji. Potem prezydent Donald Trump na nowo rozpalił swoje wojny handlowe” — napisali reporterzy Politico Jordain Carney i Mia McCarthy. „Najnowsze działania Trumpa — zwłaszcza decyzja o nałożeniu 50-procentowych ceł na kanadyjskie towary o wartości $20 billion, co sprowokowało cła odwetowe ze strony drugiego największego partnera handlowego Ameryki — wywołały nowy opór ze strony polityków i kandydatów GOP.”
Carney i McCarthy zauważają, że „posunięcia Trumpa szczególnie silnie odbiją się w kilku stanach kluczowych dla nadziei partii na utrzymanie większości w Senacie” — w tym w „stanach północnej granicy, takich jak Maine i Michigan”, a także w „stanach-kluczach o silnym rolniczym profilu, takich jak Iowa i North Carolina”. To uwidacznia rozdźwięk między podejściem Białego Domu do handlu a lokalnymi obawami gospodarczymi, które zwykle kształtują przekaz kampanijny w stanach o wyrównanej rywalizacji, gdzie ustawodawcy próbują jednocześnie mówić o cenach, łańcuchach dostaw i eksporcie.
Sen. Thom Tillis (R-North Carolina), który w tym roku nie ubiega się o reelekcję, należy do polityków GOP alarmujących o potencjalnym wpływie wojny handlowej na wybory środka kadencji w 2026 roku. Tymczasem Demokraci z optymizmem oceniają swojego umiarkowanego kandydata w wyścigu do Senatu USA w North Carolina w 2026 roku: byłego dwukrotnego gubernatora Roya Coopera.
„Mamy 71 dni i w tej chwili nie mamy pozytywnego przekazu dla kraju rolniczego” — powiedział Tillis Politico, rozmawiając o wyborach środka kadencji.
Tillis argumentował, że wojna handlowa Trumpa z Kanadą tworzy „napięcie”, dodając: „Partia, która odpowiada za to napięcie, to partia, która prawdopodobnie poniesie konsekwencje w listopadzie”.
Były senator John Sununu (R-New Hampshire), starszy brat byłego gubernatora New Hampshire Chrisa Sununu, powiedział Politico, że „rozpoczynanie wojny handlowej z naszym najbliższym sąsiadem nie ma sensu” — dodając: „Kanada jest ważnym i cenionym partnerem handlowym dla New Hampshire. Jako senator zachęcałbym obie strony do dalszych negocjacji i utrzymania przepływu handlu między naszymi krajami”.
Sen. Susan Collins (R-Maine) powiedziała dziennikarzom: „W Maine produkujemy wiele rzeczy — nasze borówki, ziemniaki, homary, drewno — które są przetwarzane po drugiej stronie granicy. Jeśli wróci to z ogromnym cłem[,] zwiększa to koszty jedzenia i budowy domów”.
Według Carney i McCarthy wojna handlowa z Kanadą daje Demokratom antytrumpowe argumenty na wybory środka kadencji.
Rzecznik Democratic Senatorial Campaign Committee (DCCC) Tommy Garcia powiedział Politico: „Amerykanie płacą więcej za wszystko, ponieważ kandydaci GOP do Senatu służyli jako automatyczna pieczątka dla chaotycznych ceł Trumpa kosztem swoich stanów. W listopadzie wyborcy pociągną ich do odpowiedzialności za podnoszenie kosztów życia”.