AktualnościMakroSzef National Black Farmers Association nazywa plan Trumpa dotyczący importu wołowiny „nieuczciwym układem”, który „stawia amerykańskich rolników na ostatnim miejscu”

Szef National Black Farmers Association nazywa plan Trumpa dotyczący importu wołowiny „nieuczciwym układem”, który „stawia amerykańskich rolników na ostatnim miejscu”

Autor: Rawstory·

Najważniejsze informacje

  • Boyd oświadczył, że plan importu wołowiny Trumpa zaszkodzi amerykańskim producentom bydła i małym gospodarstwom.
  • Według Białego Domu importowana wołowina pochodziłaby z Brazylii, Argentyny, Urugwaju i Australii.
  • Boyd argumentował, że nie ma pewności, czy plan obniży ceny dla konsumentów, i stwierdził, że może on przynieść korzyści głównie przetwórcom mięsa.
  • Jako oznaki napięcia w branży wskazał rosnące koszty produkcji, utratę gospodarstw oraz najniższy od początku lat 50. stan amerykańskiego stada bydła.
  • Propozycja importu odnowiła zainteresowanie Kongresu przywróceniem obowiązkowego oznaczania wołowiny krajem pochodzenia.
Szef National Black Farmers Association nazywa plan Trumpa dotyczący importu wołowiny „nieuczciwym układem”, który „stawia amerykańskich rolników na ostatnim miejscu”

Nowy plan prezydenta Donalda Trumpa, przewidujący import setek tysięcy ton wołowiny, przyniesie amerykańskim producentom wyłącznie katastrofę — oświadczył w poniedziałek w programie MS NOW John Boyd Jr., hodowca bydła i producent soi, który stoi na czele National Black Farmers Association.

Boyd, który założył to stowarzyszenie w 1995 roku i hoduje bydło niedaleko miejscowości Baskerville w Wirginii, od dziesięcioleci zabiega w Waszyngtonie o interesy małych gospodarstw oraz rolników ze społeczności mniejszościowych. Jego wypowiedź padła w momencie, gdy detaliczne ceny wołowiny biją w tym roku kolejne rekordy — i to właśnie tę presję administracja wskazuje jako uzasadnienie planu importu, który według Trumpa ma na początku objąć 40 000 ton metrycznych i być zwiększany w zależności od potrzeb.

„Wierzę, że to nieuczciwy układ” — powiedział Boyd prowadzącej Katy Tur, zauważając, że Trump „nieustannie powtarza, że kocha rolników, że kocha hodowców bydła, a potem podkopuje nas, sprowadzając 300 000 ton metrycznych zagranicznej wołowiny, o której nie wiemy nawet, skąd pochodzi”.

Biały Dom oświadczył, że w ramach rozszerzonych porozumień importowych wołowina pochodziłaby z Brazylii, Argentyny, Urugwaju i Australii, choć wiele szczegółów operacyjnych nie zostało jeszcze sprecyzowanych.

Boyd wskazał również jako sygnał ostrzegawczy na poważne wycofanie w USA importu argentyńskiej wołowiny. Z komunikatu o wycofaniu opublikowanego przez USDA wynikało, że surowe produkty wołowe dostały się do kraju bez ponownej kontroli importowej, czyli standardowego punktu kontrolnego agencji dla mięsa z zagranicy.

„Nie ma żadnej gwarancji, że Amerykanie zobaczą jakiekolwiek oszczędności w lokalnych sklepach spożywczych” — powiedział Boyd. „Moim zdaniem to raczej pomoc dla przetwórców mięsa. Tym samym postawił amerykańskich rolników na ostatnim miejscu.”

Boyd dodał, że Stany Zjednoczone tracą średnio 77 rolników i hodowców bydła dziennie, obecnie w toku znajduje się 300 postępowań przejęciowych dotyczących gospodarstw rolnych, a administracja nie robi w tej sprawie nic. Podawana przez niego dzienna skala strat jest zbieżna z najnowszym Spisem Rolnictwa, który wykazał, że w 2022 roku w USA było o około 140 000 gospodarstw mniej niż pięć lat wcześniej, a federalne dokumenty sądowe pokazują, że bankructwa gospodarstw rodzinnych w trybie rozdziału 12 ponownie rosną od 2024 roku.

„Wszystko to się dzieje” — powiedział Boyd — „a my borykamy się z najwyższymi w historii kosztami produkcji przez politykę tego prezydenta i jego wojnę z Iranem. Wysokie ceny nawozów, wysokie ceny oleju napędowego — od 5 do 6 dolarów za galon. I nigdy nie otrząsnęliśmy się ze skutków ceł nałożonych przez prezydenta. Mamy więc, moim zdaniem, po raz pierwszy w historii efekt kaskadowy: amerykańscy rolnicy odpadają z rynku, codziennie tracimy nasze gospodarstwa, a prezydent zawiera kolejny zły układ i uderza amerykańskich rolników prosto w twarz.”

Gdyby Trump naprawdę chciał pomóc rolnikom — powiedział Boyd — „zaczęto by inwestować więcej pieniędzy we wsparcie początkujących rolników i hodowców bydła; potrzebny jest rok, aby przyszło na świat cielę. Więc by zaczęli. Już teraz moglibyśmy mocno zredukować niedobór bydła. I właśnie w tym tkwi problem. W Ameryce występuje niedobór”. Według styczniowego spisu inwentarza USDA amerykańskie stado bydła znajduje się na najniższym poziomie od początku lat 50. XX wieku — po latach suszy i podwyższonych kosztów, które skłoniły wielu hodowców do redukcji swoich stad.

Plan importu przyciągnął również na nowo uwagę do inicjatywy w Kongresie na rzecz przywrócenia obowiązkowego oznaczania wołowiny krajem pochodzenia — kwestii, do której organizacje producenckie wracają, ponieważ wielkość importu jest ponownie poddawana szczegółowej kontroli.

Wywiad wyemitowano w programie MS NOW.