AktualnościMakroByły strateg GOP Mike Madrid widzi sygnały, jak nisko może spaść poparcie dla Trumpa

Były strateg GOP Mike Madrid widzi sygnały, jak nisko może spaść poparcie dla Trumpa

Autor: Alternet·

Najważniejsze informacje

  • Mike Madrid powiedział, że obecna niepopularność Trumpa nie ma silnego historycznego odpowiednika we współczesnej polityce.
  • Madrid stwierdził, że wybory środka kadencji zwykle sprzyjają Demokratom, ponieważ ich koalicja lepiej radzi sobie przy niższej frekwencji.
  • Argumentował, że Republikanie są lepiej dostosowani do wyborów o wysokiej frekwencji, podczas gdy Demokraci zyskali przewagę w wyborach środka kadencji.
  • Madrid zauważył, że Trump nie wydaje się mieć poparcia powyżej 50 procent w żadnej kwestii.
  • Powiedział, że tylko około 24% do 25% Amerykanów uważa, że kraj zmierza we właściwym kierunku, co uznał za sygnał ostrzegawczy dla Trumpa.
Były strateg GOP Mike Madrid widzi sygnały, jak nisko może spaść poparcie dla Trumpa

Wskaźniki poparcia prezydenta Donalda Trumpa osiągnęły w ostatnich tygodniach nowe minima, a według jednego z byłych liderów i strategów GOP istnieją sygnały wskazujące, jak bardzo mogą jeszcze spaść.

Mike Madrid jest byłym strategiem GOP i dyrektorem politycznym Partii Republikańskiej w Kalifornii. Krytyk przejęcia partii przez Trumpa, współtworzył grupę rzeczniczą The Lincoln Project i nadal publicznie wypowiada się przeciwko ruchowi MAGA w różnych wystąpieniach medialnych.

W tym tygodniu wystąpił jako gość w najnowszym odcinku podcastu „Fast Politics” prowadzonego przez Molly Jong-Fast, gdzie mówił o skrajnie niepopularnych działaniach Trumpa — w tym o jego wojnie handlowej z Kanadą i realnym konflikcie z Iranem — w miarę zbliżania się wyborów środka kadencji.

Opierając się na najnowszych wynikach sondaży z różnych źródeł, Jong-Fast stwierdziła, że nie ma „historycznego precedensu dla prezydenta, który byłby niepopularny w czasach nowożytnych [times].” Gdy dopytywała Madrida, czy pozycja Trumpa jest bliższa George'owi W. Bushowi po huraganie Katrina czy Richardowi Nixonowi tuż przed rezygnacją, zgodził się, że „tak naprawdę nie ma historycznych paralel” dla niepopularności Trumpa.

Madrid wyjaśnił również, dlaczego sytuacja przed wyborami środka kadencji nadal sprzyja Demokratom, odwołując się do rodzaju wyborów, w których każda z partii najlepiej sobie radzi.

„Republikanie, zgodnie ze swoją obecną konstrukcją, korzystają z wyborów o wysokiej frekwencji, ponieważ ich elektorat jest mniej wykształcony, mniej poinformowany o kwestiach i mniej zaangażowany, o niższej skłonności do udziału, jak to nazywamy w branży” — powiedział. „Demokraci wygrywają te wybory o niższej frekwencji, czyli wybory środka kadencji, i radzą sobie lepiej, osiągają wyniki ponad przeciętną, ponieważ ich koalicja stała się bardziej wykształcona, bardziej poinformowana i, szczerze mówiąc, bardziej zawzięta w dążeniu do pozbycia się Donalda Trumpa i Republikanów. Tak więc zaczyna to strukturalnie dawać przewagę Demokratom, a potem dochodzi jeszcze fakt, że dosłownie nic nie idzie dobrze dla Trumpa i Republikanów.”

Madrid zauważył, że złą sytuację Republikanów widać w tym, iż Trump najwyraźniej nie ma poparcia powyżej 50 procent w żadnej kwestii, co pozostawia partii niewiele punktów oparcia wśród wyborców. Podkreślił też znaczenie faktu, że liczba „osób, które uważają, że kraj zmierza we właściwym kierunku, wynosi około 24, 25 [percent].”

„Jest więc duża luka między tym, jak ludzie postrzegają to, co robi kraj, a tym, kim on jest” — powiedział Madrid. „To jeszcze większy sygnał ostrzegawczy, co oznacza, że jest większy margines dalszego spadku niż wzrostu.”