Wtajemniczeni w Białym Domu obawiają się, że poparcie Trumpa może spaść do „przerażających 20 kilku procent”
Najważniejsze informacje
- •Poparcie dla prezydenta Trumpa wynosi obecnie 33 procent w sondażu Reutersa i 35 procent w badaniu YouGov/The Economist, a sondaż American Research Group pokazał 30 procent.
- •Wtajemniczeni w Białym Domu i republikańscy konsultanci podobno obawiają się, że poparcie Trumpa może spaść do górnych 20 procent, poziomu, którego jak dotąd unikał w sondażach wysokiej jakości; jeden z urzędników administracji porównał jego trajektorię do niepopularności Herberta Hoovera w 1932 roku.
- •Prywatne sondaże zamawiane przez organizacje sprzyjające Republikanom mają pokazywać podobnie słabe wyniki, a wojna Trumpa z Iranem jest wskazywana przez źródła jako jedna z głównych przyczyn spadku.
- •Partia urzędującego prezydenta traciła miejsca w Izbie Reprezentantów w każdych wyborach połówkowych od II wojny światowej z wyjątkiem 1998 i 2002 roku, a Republikanie wchodzą w listopad z niewielkimi większościami w obu izbach.
- •Wyniki poparcia w 20 kilku procentach są rzadkie dla współczesnych prezydentów: najniższe odnotowane poziomy Gallupa to Truman z 22 procentami w 1952 roku, Nixon z 24 procentami w 1974 roku i George W. Bush z 25 procentami w 2008 roku; najniższy wynik Trumpa w pierwszej kadencji w badaniach Gallupa wyniósł 34 procent.

Na dwa i pół miesiąca przed wyborami połówkowymi w USA w 2026 roku prezydent Donald Trump nadal zmaga się ze słabymi wynikami poparcia w kolejnych sondażach — w tym 33 procentami w badaniu Reutersa oraz 35 procentami w sondażu YouGov/The Economist. Kontrola nad obiema izbami Kongresu będzie w listopadzie przedmiotem walki, a Republikanie mają niewielkie większości w Izbie Reprezentantów i Senacie — układ, który historycznie czynił notowania urzędującego prezydenta jednym z kluczowych czynników w wyborach połówkowych, ponieważ partia prezydenta traciła miejsca w Izbie w każdych wyborach połówkowych od II wojny światowej z wyjątkiem 1998 i 2002 roku. Jednak według Asawina Suebsaenga z Zeteo wtajemniczeni w otoczeniu Trumpa obawiają się, że jego poparcie może spaść jeszcze niżej w nadchodzących tygodniach — i że może stać się tak niepopularny jak prezydent Herbert Hoover w 1932 roku.
Pisząc w swojej rubryce First Draft dla Zeteo (medium założonym przez byłego prowadzącego MS NOW Mehdiego Hasana), Suebsaeng przytacza skargę, którą — jak twierdzi — słyszy nieustannie: „Widziałem, jak wielu z was zgłasza tę samą uwagę, mniej więcej w tym duchu: 'Donald Trump jest tak okropnym prezydentem USA pod wieloma względami osobistymi i politycznymi. Wiem, że jego wyniki w sondażach są teraz fatalne, ale jak to w ogóle możliwe, że konsekwentnie utrzymuje w badaniach ponad 30 procent pozytywnego odbioru? Co musi zrobić zestarzały faszysta, żeby spaść do 20 kilku procent?'”
Felietonista Zeteo dodaje: „Cóż, w dzisiejszym 'First Draft' mogę mieć dla was niespodziankę: nie jesteście jedynymi, którzy się nad tym zastanawiają. Niektórzy bardzo dobrze usieciowieni konsultanci i doradcy Trumpa również myślą o przerażających 20 kilku procentach — i nie są z tego zadowoleni. Poza tym DOJ Trumpa otwiera kolejny absurdalny, ale przerażający front w jego wojnie z wrogami, a impas wokół Iranu nadal pozostaje impasem.”
Najważniejsze pytanie dotyczące notowań Trumpa brzmi według Suebsaenga: „jak nisko może spaść?”
Suebsaeng zauważa, że niedawny sondaż American Research Group pokazał poparcie dla Trumpa na poziomie 30 procent, choć zastrzega, że ARG „nie ma takiej reputacji jak inni ankieterzy”. Według Suebsaenga „'Poparcie republikanów dla Trumpa spadło, gdy Demokraci mają dużą przewagę wśród entuzjastycznych wyborców połówkowych', powiedział The Economist i YouGov, zwracając uwagę, że 'około jednej trzeciej (35 procent) Amerykanów zdecydowanie lub raczej aprobuje sposób, w jaki Donald Trump wykonuje pracę prezydenta'. Prywatne sondaże zamawiane przez różne organizacje i odnogi republikańskiej elity 'nie są dużo lepsze' — mówi mi działacz bliski Białemu Domowi, który zna dane wywołujące u znacznej części partii długotrwały niepokój, że prezydent Trump mocno pociągnie ich w dół w niezwykle ważnych wyborach połówkowych. Oczywiście jedną z głównych przyczyn tych skrajnie słabych wyników jest katastrofalna wojna Trumpa z Iranem. Dane i zdrowy rozsądek mówią same za siebie.”
Suebsaeng podkreśla, że mimo wszystkich politycznych słabości Trumpa — od wojny z Iranem, przez oceny dotyczące przemocy związanej z imigracją, po gospodarkę — jego poparcie w głównych sondażach utrzymuje się w latach 30., a nie spada do 20 kilku procent. „Bez względu na to, jak bardzo Trump stał się niepopularny od początku 2025 roku” — pisze Suebsaeng — „utarte przekonanie głosiło, że ma on prawdopodobnie poziom podłogi w dolnych lub środkowych latach 30., gotową trwać przy nim niemal mimo wszystkiego.… Jeszcze nie tak dawno trudno było, nawet komuś takiemu jak ja, wyobrazić sobie, że Trump znów osiąga 20 kilka procent w sondażu wysokiej jakości. Bez względu na to, jak okrutna, przerażająca i żałosna stała się administracja Trumpa-Vance'a, jej lider wydawał się tkwić w dolnych lub środkowych latach 30., jadąc na kulcie jednostki i zagorzałej konserwatywnej bazie, która go kocha albo odmawia liberałom satysfakcji z jej odpływu…. Ale dziś, biorąc pod uwagę wszystkie zastrzeżenia, wygląda na to, że Trump notuje niższe wyniki niż wcześniej, z oznakami coraz nieco większej erozji na obrzeżach swojej bazy.”
Suebsaeng dodaje: „W tym momencie lekceważenie możliwości, że może spaść jeszcze niżej, jest błędem, zwłaszcza jeśli jego wojna z Iranem będzie się przedłużać i pociągnie za sobą gospodarkę ... Perspektywa, że Trump nieporadnie wróci do górnych 20 procent w jakimkolwiek wiarygodnym sondażu, jeszcze w styczniu wywoływała u niektórych niemal niedowierzające przewracanie oczami.”
W 1932 roku, podczas Wielkiego Kryzysu, Partia Republikańska doznała jednej z najdotkliwszych klęsk w historii USA, gdy prezydent Herbert Hoover poniósł miażdżącą porażkę z rąk kandydata Demokratów: gubernatora stanu Nowy Jork Franklina Delano Roosevelta. A jeden z wysokich rangą urzędników administracji Trumpa obawia się, że pod względem popularności Trump zmierza w stronę terytorium Hoovera.
Urzędnik, z którym rozmawiano pod warunkiem zachowania anonimowości, powiedział Suebsaengowi: „Ciągle mówi, że nie chce zostać Herbertem Hooverem, ale potem nie może przestać zachowywać się tak, jakby chciał być Herbert Hoover. Naprawdę może spaść do górnych 20 procent, jak sądzę. Nie pomyślałbym tak w zeszłym roku.”