Trump sprowadza USA do poziomu „upadku Rzymu” w alarmującym tempie — pisze The i Paper
Najważniejsze informacje
- •Nick Bryant, były korespondent BBC, argumentował w The i Paper, że polityka Trumpa czyni USA coraz bardziej pozbawionym przyjaciół krajem i przywodzi na myśl upadek Imperium Rzymskiego.
- •Premier Kanady Mark Carney przyjął pełną sprzeciwu, wojowniczą postawę w sporze handlowym, wskazując, że Kanada dostarcza 85 procent amerykańskiego importu energii elektrycznej i 60 procent importu ropy naftowej.
- •Bryant wskazał skandale związane z USS Abraham Lincoln, wyczerpane zapasy wojskowe, ograniczone wspólne ćwiczenia z Koreą Południową oraz odrzucenie przez Izrael planu pokojowego dla Gazy jako oznaki słabnącego wpływu Ameryki.
- •Państwa europejskie zorganizowały spotkanie „koalicji chętnych” ws. wojny w Ukrainie bez udziału USA, pod przewodnictwem nowego premiera Wielkiej Brytanii Andy'ego Burnhama.
- •Tekst odnotowuje, że Wielka Brytania resetuje relacje z Pekinem, utrzymując jednocześnie specjalne stosunki, w środku debaty o tym, czy napięcia w sojuszach są przejściowe, czy stanowią trwałe przetasowanie.

Prezydent Donald Trump prowadzi Stany Zjednoczone w kierunku przypominającym „upadek Rzymu” w alarmującym tempie — głosi nowy artykuł opiniotwórczy z The i Paper, gdyż jego agresywna polityka coraz mocniej zmienia kraj w „pozbawionego przyjaciół” pariasa. Tekst jest oceną publicysty, a nie reportażem informacyjnym, pojawia się jednak w środku szerszej debaty wśród sojuszników i analityków na temat tego, jak podchodzący do wieloletnich partnerów za pomocą ceł styl Trumpa przekształca relacje USA za granicą.
Pisząc w sobotę dla tego medium, reporter Nick Bryant — były korespondent BBC od lat relacjonujący sprawy amerykańskie — argumentował, że niedawne obchody 250. rocznicy w Stanach Zjednoczonych przekształciły się w coś bliższego „sezonowi narodowego schyłku”, choć Republikanie liczyli, że ten jubileusz ożywi Trumpa i wyborcze rozmach partii. „Dekadencja” i „złote ozdoby” dominujące w Waszyngtonie i absorbujące uwagę Trumpa, dodał, przywodzą na myśl „upadek” i ostateczny rozpad Imperium Rzymskiego — porównanie historyczne, które okresowo pojawiało się w amerykańskim komentarzu politycznym, ale które Bryant odnosi w szczególności do obecnej sytuacji dyplomatycznej.
„Stany Zjednoczone Donalda Trumpa stają się coraz bardziej pozbawione przyjaciół” — napisał Bryant. „O izolacjonizmie amerykańskim zwykło się myśleć jako o aktywnym wyborze samych Stanów Zjednoczonych. Teraz, gdy wiek Ameryki dobiega końca, jest on narzucany z zewnątrz przez inne kraje, w tym wieloletnich sojuszników. W tym tygodniu to nie prezydent USA został ogłoszony przywódcą wolnego świata, lecz premier Kanady Mark Carney, który w sporze handlowym z Waszyngtonem przybrał ton przywódcy wojennego. «Jesteś w stanie wojny, gdy zostaniesz zaatakowany, a my zostaliśmy zaatakowani» — powiedział były gubernator Banku Anglii, przywołując swojego wewnętrznego Churchilla. Carney porzucił pełną uszanowania postawę domyślną, jaką wobec Trumpa przyjęło tylu zachodnich przywódców, i ponownie wybrał sprzeciw.”
Bryant kontynuował: „Przedłużająca się wojna handlowa dolar za dolar byłaby bardziej ruinująca gospodarczo na północ niż na południe od granicy. Ale Kanada dysponuje znaczącym arsenałem gospodarczym. Jak Carney przypomniał rodakom, dostarcza ona 85 procent importu energii elektrycznej i 60 procent importu ropy naftowej. Jest też największym klientem 26 stanów USA i jednym z trzech największych klientów dla 45. Trump, obok grożenia zniszczeniem kanadyjskiego przemysłu samochodowego, przemianował jezioro Ontario na jezioro Ameryka. To typowo niedojrzały gest, który ponownie pomniejsza jego urząd i jego kraj.”
Dalsze „oznaki amerykańskiego schyłku obfitowały” przez cały trudny dla Trumpa okres letni, zauważył Bryant, wskazując na dotkliwe skandale związane z USS Abraham Lincoln, wyczerpane zapasy wojskowe, wycofanie się ze wspólnych ćwiczeń z Koreą Południową oraz odrzucenie przez Izrael propozycji planu pokojowego dla Strefy Gazy. Zwrócił też uwagę, że kilka państw europejskich niedawno zebrało się na spotkanie „koalicji chętnych” poświęcone trwającej wojnie w Ukrainie bez jakiegokolwiek udziału USA, pod przewodnictwem nowego premiera Wielkiej Brytanii Andy'ego Burnhama — co stanowi, jego zdaniem, kolejny dowód mniejszej rangi kraju jako przywódcy globalnego. Takie zjazdy europejskich sojuszników bez udziału USA przyciągają szczególną uwagę, ponieważ europejska współpraca bezpieczeństwa historycznie była zorganizowana wokół przywództwa amerykańskiego.
Chociaż Wielka Brytania wydaje się na razie gotowa podtrzymywać „specjalne stosunki” ze Stanami Zjednoczonymi, Bryant zaobserwował, że równolegle „dywersyfikuje się dyplomatycznie, resetując swoje relacje z Pekinem” — co jest sygnałem malejącego amerykańskiego wpływu.
„Powiedzenie, że «Ameryka przede wszystkim» znaczy Ameryka w pojedynkę, stało się banałem. Coraz częściej jest to także prawda” — podsumował Bryant. „Trump zastanawia się nawet nad wskrzeszeniem swojego męskiego romansu z pierwszej kadencji z północnokoreańskim dyktatorem Kim Dzong Unem. Szczyt tych dwóch podkreśliłby izolację Trumpa: «Mały Człowiek Rakieta» i niesamowicie kurczący się prezydent USA.” Argument ten dołącza do rosnącego zbioru komentarzy pytających, czy obecne napięcia w sojuszach USA oznaczają przejściowe zerwanie, czy trwałe przetasowanie — pytanie, które zostanie prawdopodobnie wystawione na próbę przez rozwój sporów handlowych z Kanadą i innymi sojusznikami w najbliższych miesiącach.