AktualnościMakroTrump przypadkowo ujawnił ogromne naruszenie zasady „America First”

Trump przypadkowo ujawnił ogromne naruszenie zasady „America First”

Autor: Alternet·

Najważniejsze informacje

  • Prezydent Trump ujawnił, że Stany Zjednoczone importują amunicję wyprodukowaną za granicą, aby zaradzić niedoborom wynikającym z trwającej wojny z Iranem.
  • To przyznanie stoi w sprzeczności z polityką produkcyjną Trumpa „America First” oraz z szerokimi cłami mającymi skłonić przemysł do powrotu do USA.
  • Departament Pracy podał, że w lipcu utracono 23,000 miejsc pracy, a dane za maj i czerwiec zostały skorygowane w dół o ponad 100,000 miejsc pracy.
  • Sektor wytwórczy stracił od początku drugiej kadencji Trumpa około 100,000 etatów, mimo jego obietnic boomu zatrudnienia w fabrykach.
  • Korespondent National Review Jim Geraghty argumentował, że groźby Trumpa wobec „przeciekających” jako zdrajców pośrednio potwierdzają prawdziwość doniesień o uszczuplonych zapasach amunicji.
Trump przypadkowo ujawnił ogromne naruszenie zasady „America First”

W piątek prezydent Donald Trump nieumyślnie ujawnił, że Stany Zjednoczone importują broń wyprodukowaną za granicą, aby uzupełnić swoje zapasy amunicji, co stoi w sprzeczności z jego charakterystyczną polityką produkcyjną „America First”. Ujawnienie nastąpiło w odpowiedzi na narastające doniesienia, że amerykańskie zapasy pocisków maleją z powodu trwającej wojny z Iranem.

„Stany Zjednoczone mają ogromne ilości 'munitions', zwłaszcza niektórych typów,” napisał Trump na Truth Social. „Ponadto duże ilości są wytwarzane i wysyłane do USA w miarę potrzeb. Firmy zbrojeniowe budują największą liczbę zakładów i fabryk w historii naszego kraju. 'Przeciekający' tych zdradzieckich informacji są namierzani. Będą się ubiegać o długie wyroki więzienia!”

To oświadczenie jest istotne, ponieważ Trump agresywnie promował produkcję krajową, nakładając szerokie cła na większość świata w deklarowanym celu zmuszenia firm do przenoszenia produkcji z powrotem do USA. Jednak jego własne słowa potwierdzają, że broń wyprodukowana za granicą jest importowana, aby zaradzić niedoborowi, który sam wcześniej wywołał. Ujawnienie to podkreśla długotrwałe napięcie w amerykańskiej polityce obronnej: choć Pentagon priorytetowo traktował zwiększanie krajowych mocy produkcyjnych w zakresie kluczowej amunicji, takiej jak przechwytywacze Patriot, pociski artyleryjskie 155 mm i pociski Stinger, wiele kluczowych komponentów i końcowych etapów montażu nadal zależy od łańcuchów dostaw sojuszników — w tym z krajów objętych obecnie cłami Trumpa. Analitycy obronni zauważają, że zwiększenie produkcji amunicji zwykle wymaga wieloletnich terminów realizacji dla nowych zakładów, specjalistycznych narzędzi i wyszkolonej siły roboczej, co oznacza, że krótkoterminowe luki są często uzupełniane poprzez zakupy zagraniczne.

Ujawnienie dotyczące amunicji zbiegło się z niepokojącymi danymi gospodarczymi. Nowe dane Departamentu Pracy pokazują, że w lipcu utracono 23,000 miejsc pracy, a raporty za maj i czerwiec skorygowano w dół o ponad 100,000 miejsc pracy. Od początku drugiej kadencji Trumpa sam sektor wytwórczy miał stracić około 100,000 stanowisk, mimo wielokrotnych zapewnień prezydenta, że jego polityka celna wywoła boom zatrudnienia w fabrykach.

Komentatorzy wskazali dodatkowe niespójności w poście prezydenta. Jim Geraghty, starszy korespondent polityczny konserwatywnego magazynu National Review, rozważał to na X: „Jeśli więc raport, że zapasy amunicji są niebezpiecznie niskie, jest fałszywy . . . to tak naprawdę nie jest ujawnienie informacji niejawnych, prawda? To nie jest przeciek; to jest kłamstwo. A jeśli ujawnienie takich informacji jest zdradą, jak twierdzi prezydent, to podstawowe fakty dotyczące uszczuplonych zapasów musiałyby być prawdziwe, prawda?”

Geraghty rozwinął tę argumentację w artykule dla National Review: „Mamy administrację, która kłamie. Kłamie notorycznie i kłamie odruchowo. Odmawia przedstawienia Amerykanom prawdy o problemach, z którymi się mierzy, ponieważ chce, by wszyscy wierzyli, że wszystko idzie dobrze i że znajdujemy się w ‘Złotym Wieku’. Od początku wojny prezydent, jego gabinet i inni urzędnicy twierdzili, że zapasy amerykańskich pocisków obrony przeciwlotniczej i innej kluczowej amunicji nigdy nie były wyższe ani lepsze i były praktycznie nieograniczone. Za każdym razem, gdy pojawiał się raport twierdzący coś przeciwnego — często z dość konkretnymi zakresami pozostałej amunicji — administracja utrzymywała, że to haniebne kłamstwo.”