TRD przenosi logistykę silników NASCAR z transportu lotniczego na drogowy, przewożąc 9-12 silników tygodniowo w poprzek kraju
Najważniejsze informacje
- •ShipStation Global przewozi 9-12 silników NASCAR TRD tygodniowo dedykowanymi ciężarówkami prostymi z Costa Mesa w Kalifornii do Karoliny Północnej — silniki wyruszają w czwartek, a docierają w poniedziałek.
- •TRD uznało różnicę czasu między transportem lotniczym a drogowym za znikomą, przy czym drogowy zapewniał większą kontrolę, lepsze śledzenie, mniej przeładunków i wyeliminował powracające opóźnienia pogodowe oraz kongestię na lotniskach.
- •Każdy silnik waży 850 funtów i reprezentuje średnio sześciocyfrową wartość, a niedostarczona przesyłka mogłaby wyłączyć z gry cały zespół Serii Cup ze względu na nagrody i stawki sponsorskie.
- •Każda ciężarówka prosta obsługuje około trzy zespoły NASCAR Cup na tygodniowy kurs, wykorzystując customowe, dopasowane skrzynie, a silniki są zwracane po każdym wyścigu do inspekcji i przebudowy w 38-tygodniowym kalendarzu.
- •ShipStation Global i TRD spotkają się w listopadzie w Costa Mesa, aby zaplanować każdy ruch silników na sezon 2027 po opublikowaniu harmonogramu NASCAR.

Transport silnika NASCAR ważącego 850 funtów przez cały kraj według napiętego harmonogramu budowy to logistyczne wyzwanie o wysokiej stawce, a dla Toyota Racing Development (TRD) transport drogowy okazał się lepszy od lotniczego. FreightWaves Today rozmawiał z ShipStation Global i TRD o tym, jak ta operacja przewozi 9-12 silników wyścigowych tygodniowo z Costa Mesa w Kalifornii do Karoliny Północnej z mniejszą liczbą przeładunków, ściślejszą kontrolą i niezawodnym doręczeniem w poniedziałek. TRD, amerykańska motorsportowa agend inżynieryjna Toyoty z siedzibą w Costa Mesa, buduje i dostarcza silniki dla zespołów Toyoty rywalizujących w najwyższej serii NASCAR — Serii Cup — której skład obejmował Joe Gibbs Racing, zespół, w którym jeździ Denny Hamlin, oraz 23XI Racing, współwłasnością Hamlina i Michaela Jordana. To porozumienie oferuje praktyczne spojrzenie na planowanie transportu o wysokiej stawce i strategię zmiany środka transportu, pokazując, co się dzieje, gdy jedno spóźnione przesyłenie może wyłączyć z gry cały zespół wyścigowy — z lekcjami dla przewoźników, brokerów, nadawców i wszystkich zarządzających przesyłkami krytycznymi czasowo.
ShipStation Global przewozi od 9 do 12 silników NASCAR Toyota Racing Development tygodniowo dedykowanymi ciężarówkami prostymi z Costa Mesa w Kalifornii do Karoliny Północnej. Według firmy odejście od transportu lotniczego przyniosło większą niezawodność i mniej manipulacji towarem w przypadku ładunku wycenianego na średnio sześciocyfrowe kwoty za sztukę.
Ta zmiana ma znaczenie dla przewoźników i nadawców, ponieważ pokazuje, że przyspieszony transport drogowy może prześcignąć lotniczy w przypadku przesyłek wrażliwych na czas i o wysokiej wartości, gdy ryzyko manipulacji i przewidywalność czasu tranzytu sąbrane pod uwagę obok samej prędkości. Ten kompromis stał się aktualnym tematem w całej branży freightowej, ponieważ nadawcy ponownie oceniają wybór środków transportu pod kątem kosztów i niezawodności, a konto TRD pokazuje, że kalkulacja może sprzyjać transportowi drogowemu nawet w przypadku ładunków, gdzie szybkość jest kluczowa. Silniki TRD przejeżdżają około 1 200 mil, zanim zostaną zdjęte, rozebrane i zbudowane od nowa — co odpowiada mniej więcej dwóm wydarzeniom wyścigowym. Niedostarczona przesyłka to nie tylko opóźnienie; może całkowicie wyłączyć z gry zespół Serii Cup.
„Potrafisz sobie wyobrazić, że przyjeżdżasz na wyścig NASCAR, a Denny Hamlin nie ma swojego silnika?” — zapytał Mike Grayson, Chief Relationship Officer i EVP w ShipStation Global.
„To silnik ważący 850 funtów. Pakowano je po jednym w skrzynie i przewożono transportem lotniczym. Powiedzieliśmy sobie, że może jest lepszy sposób” — powiedział Grayson.
W obecnym procesie silniki opuszczają Costa Mesa w czwartkowe popołudnia, docierają na rynek Karoliny Północnej w weekend i są dostarczane do zakładów zespołów wyścigowych w poniedziałkowe poranki. Kierowanie do Karoliny Północnej nie jest przypadkowe: okolice Charlotte to historyczne centrum operacji zespołów NASCAR, gdzie skupiona jest większość warsztatów Serii Cup. Kevin Warner, Partnerships Manager w Toyota Racing Development, powiedział, że różnica czasowa między transportem lotniczym a drogowym okazała się znikoma, podczas gdy tranzyt drogowy zapewniał większą kontrolę, lepsze śledzenie i mniej dotknięć precyzyjnie zaprojektowanego sprzętu. Transport lotniczy wiązał się z powracającym ryzykiem opóźnień pogodowych i kongestii na lotniskach, które transport drogowy w dużej mierze wyeliminował.
Planowanie operacji wyprzedza znacznie sam dzień wyścigu. Grayson powiedział, że po opublikowaniu przez NASCAR harmonogramu na sezon 2027 zespoły ShipStation Global i TRD spotkają się w listopadzie w Costa Mesa, aby zaplanować każdy ruch silników na cały sezon. We wspólnym trzecim roku pracy partnerzy polegają na tych samych kierowcach wielokrotnie wykonujących trasę przez cały kraj — na tej spójności nauczyło się polegać dział inżynieryjny TRD. Silniki są też zwracane po każdym wyścigu do inspekcji NASCAR i przebudowy w warsztacie, co oznacza, że pętla logistyczna działa w obu kierunkach co tydzień przez cały 38-tygodniowy kalendarz mistrzowski NASCAR.
Każda ciężarówka prosta jest skonfigurowana tak, aby obsługiwać około trzy zespoły NASCAR Cup na tygodniowy kurs, z customowymi, dopasowanymi kształtem skrzyniami zaprojektowanymi do ochrony silników i efektywnego wykorzystania przestrzeni ładunkowej podczas załadunku i rozładunku na wielu przystankach. Warner określił każdy silnik jako „sprawę o średnio sześciocyfrowej wartości”, przy czym koszt alternatywny niewzięcia udziału w wyścigu stanowi znacznie większą ekspozycję finansową, biorąc pod uwagę nagrody i zachęty sponsorskie związane z wynikami na torze.
Grayson powiedział, że dyscyplina zbudowana wokół konta TRD jest stosowana szerzej. ShipStation Global współpracuje z dziesiątkami firm z listy Fortune 100 i wykorzystuje lekcje z kompleksowej logistyki korporacyjnej do podnoszenia poziomu usług dla klientów małych i średnich firm, argumentując, że rygorystyczne planowanie łańcucha dostaw nie powinno być zarezerwowane wyłącznie dla dużych nadawców. Dla TRD listopadowa sesja planistyczna na sezon 2027 będzie kolejnym sprawdzianem tego, jak daleko ta dyscyplina może zostać zinstytucjonalizowana w pełnym kalendarzu mistrzowskim.
Źródło: FreightWaves