Ted Leonsis: prawdziwym supermożem Ameryki jest adaptacja, a nie wynalazczość
Najważniejsze informacje
- •Ted Leonsis argumentuje, że największą przewagą konkurencyjną Stanów Zjednoczonych jest zdolność do adaptowania nowych wynalazków dla istotnego wpływu ekonomicznego i społecznego.
- •Podczas swojej kadencji w America Online Leonsis doprowadził firmę do ponad 30 milionów subskrybentów i pomógł wprowadzić do głównego nurtu społeczeństwa wczesne koncepcje komunikatorów internetowych i mediów społecznościowych.
- •Opierając się na własności kilku drużyn sportowych z Waszyngtonu, D.C., Leonsis zauważa, że ciągłe innowacje przekształciły nowoczesne kluby w kompleksowe przedsiębiorstwa medialne i technologiczne.
- •Leonsis utrzymuje, że podtrzymanie historycznego ducha innowacyjności Ameryki wymaga dalszego kulturowego i ekonomicznego zaangażowania we wspieranie osób podejmujących ryzyko i ambitnych przedsiębiorców.

„ADAPTUJ SIĘ LUB ZGIŃ.” To surowe ostrzeżenie H.G. Wellsa z jego książki z 1945 roku, Mind at the End of Its Tether, pozostaje — w słowach Teda Leonsisa — „niezłomnym imperatywem natury”. Leonsis argumentuje, że zdolność do adaptacji w obliczu zmieniających się okoliczności jest największą przewagą Ameryki na globalnym rynku — a to, czy naród utrzyma tę przewagę, zadecyduje o jego sukcesie lub porażce zarówno jako potęgi gospodarczej, jak i państwa w ciągu najbliższych 250 lat.
Tekst ukazuje się w momencie, gdy Stany Zjednoczone zbliżają się do swojej 250. rocznicy, przypadającej na 4 lipca 2026 roku — chwili, która skłoniła środowiska biznesowe, polityczne i kulturalne do refleksji nad trajektorią kraju w epoce definiowanej przez szybki rozwój sztucznej inteligencji, transformację energetyczną i rywalizację geopolityczną.
Opierając się na karierze obejmującej przedsiębiorczość, inwestowanie i własność profesjonalnych drużyn sportowych, Leonsis twierdzi, że zdolność Ameryki do wynajdowania rzeczy, choć kluczowa, nie jest jej najważniejszym atutem. Jej prawdziwym supermożem jest natomiast adaptowanie wynalazków dla maksymalnych korzyści ekonomicznych i społecznych.
Henry Ford nie wynalazł produkcji masowej — istniała ona już wieki wcześniej — jednakże jego zastosowanie tej techniki w produkcji samochodów zmieniło świat. Podobnie dostarczanie paczek nie powstało z inicjatywy Jeffa Bezosa. Imperium Perskie pod rządami Cyrusa Wielkiego zbudowało tysiące lat temu wyrafinowany system kurierski typu relay znany jako „Angarium”. W 1907 roku dwójka amerykańskich nastolatków założyła American Messenger Company, która później przekształciła się w UPS. Amerykańska Służba Pocztowa uruchomiła Parcel Post w 1913 roku, umożliwiając pionierom sprzedaży wysyłkowej, takim jak Montgomery Ward i Sears Roebuck, dotarcie do ruralnej Ameryki w niespotykanym wcześniej stopniu. System dystrybucji hub-and-spoke Freda Smitha zrewolucjonizował dostarczanie paczek w Federal Express, a Amazon Jeffa Bezosa wymyślił na nowo logistykę dla ery e-commerce.
Leonsis wspomina swoje kadencje jako prezydenta America Online w 1994 roku, kiedy większość Amerykanów nigdy nie słyszała o internecie, nie mówiąc już o jego używaniu. World Wide Web weszło do domeny publicznej zaledwie rok wcześniej, opierając się na technologiach internetowych opracowanych przez DARPA w obszarze Waszyngtonu na potrzeby rządowe. W tamtym czasie idea, że miliony ludzi pewnego dnia będą komunikować się, robić zakupy, uczyć się i budować biznesy online, wydawała się praktycznie nie do pomyślenia.
„Nie tworzyliśmy po prostu otwartego i darmowego internetu dla konsumentów; pomagaliśmy społeczeństwu zaadaptować się do nowego sposobu życia i pracy” — pisze Leonsis. AOL przejęło niszową technologię, wyobraziło sobie na nowo jej zastosowanie i utorowało drogę do szybkiej ekspansji internetu do użytku głównego nurtu. W szczytowym okresie na początku lat 2000. AOL obsługiwało ponad 30 milionów subskrybentów, co czyniło je największym dostawcą usług internetowych na świecie i bramą, przez którą pokolenie Amerykanów po raz pierwszy doświadczyło sieci. W ten sposób — jak twierdzi Leonsis — firma stworzyła „media społecznościowe”, termin, który — jak relacjonuje — używał naturalnie i po raz pierwszy, aby opisać miejsca, w których ludzie mogli się bawić, komunikować i uczestniczyć we wspólnym środowisku społecznym.
AOL spopularyzowało e-mail i wprowadziło AOL Instant Messenger (AIM), które Leonsis opisuje jako podstawę dzisiejszych wiadomości tekstowych i prekursora platform takich jak Twitter, obecnie X, oraz Facebook. Przypomina sobie wysłanie pierwszej wiadomości AIM do swojej żony: „Nie bój się… to ja. Kocham cię i tęsknię za tobą”. Ta mała wiadomość — jak pisze — reprezentowała głęboką zmianę w tym, jak Amerykanie mieli zacząć korzystać z internetu.
Zbudowane w stolicy kraju AOL przekształciło trajektorię państwa — pisze Leonsis. Studenci, rodziny, firmy z listy Fortune 500 i rządy wszystkie zaczęły polegać na internecie jako silniku niemal każdego aspektu amerykańskiego życia.
To — argumentuje Leonsis — jest trwałym geniuszem Ameryki: podczas gdy wynalazczość tworzy nowe możliwości, to właśnie ciągła zdolność do adaptacji i innowacji odróżnia ten naród od innych.
Jako właściciel Washington Capitals (NHL), Washington Wizards (NBA) i Washington Mystics (WNBA), Leonsis obserwuje, że nieustanne eksperymentowanie, innowacje i adaptacja utrzymują sporty wynalezione ponad wiek temu w ciągłej świeżości w wyobraźni publicznej, w doświadczeniu kibica i w szybko rosnącym biznesie sportowym. Profesjonalne organizacje sportowe niegdyś skupiały się prawie wyłącznie na wygrywaniu meczów i sprzedawaniu biletów. Dzisiejsze drużyny przekształciły się jednocześnie w firmy technologiczne, medialne, deweloperów nieruchomości, budowniczych społeczności i przedsiębiorstwa oparte na danych. Jest to szczególnie prawdziwe w Waszyngtonie, D.C., który Leonsis nazywa najpotężniejszym miastem świata, leżącym na przecięciu polityki, biznesu, technologii i sportu.
Drużyny są obecne na każdej platformie i nieustannie modernizują swoje obiekty fizyczne. Sportowcy są lepiej trenowani, przygotowani kondycyjnie, wyposażeni i coached niż kiedykolwiek wcześniej. „A największym zwycięzcą jest kibic” — pisze Leonsis.
Ten sam imperatyw nieustannej adaptacji i innowacji — jak argumentuje — musi obowiązywać również cały kraj. Amerykanie są spadkobiercami najbardziej śmiałych rewolucjonistów w historii świata, a obchodzenie 250. rocznicy niepodległości nie powinno być ćwiczeniem w nostalgii, lecz inspiracją do niesienia dalej ducha założycieli.
Jak powiedział Thomas Paine w 1776 roku: „mamy w naszej mocy rozpocząć świat od nowa”.
Aby podtrzymać ten duch — pisze Leonsis — naród musi nagradzać osoby podejmujące ryzyko, wspierać przedsiębiorców gotowych ponieść porażkę wielokrotnie, zanim odniosą sukces, i zachęcać marzycieli, budowniczych i pionierów realizujących innowacje typu double bottom line, mające na celu zmianę świata.
„Nigdy nie było bardziej żyznej ery adaptacji, wyobraźni, innowacji i ambicji niż teraz” — konkluduje Leonsis. „Ci, którzy boją się przyszłości, nie stworzą jej. Ci, którzy gotowi są myśleć wielkie, ryzykować wszystko, przeciwstawiać się oczekiwaniom i służyć społeczeństwu w rewolucyjny sposób, poprowadzą nas ku przyszłości, w której wszyscy będziemy chcieli żyć”.
To była amerykańska opowieść przez pokolenia — pisze — i jest to opowieść, którą naród powinien dalej pisać.
Opinie wyrażone w komentarzach na Fortune.com są wyłącznie poglądami ich autorów i niekoniecznie odzwierciedlają opinie i przekonania Fortune.
Źródło: Fortune.com