AktualnościMakro„To po prostu się nie trzyma kupy”: Tapper konfrontuje republikanina z twierdzeniami o Trumpie

„To po prostu się nie trzyma kupy”: Tapper konfrontuje republikanina z twierdzeniami o Trumpie

Autor: Alternet·

Najważniejsze informacje

  • Jake Tapper z CNN odrzucił twierdzenie Carlosa Gimeneza, że spadek liczby miejsc pracy w USA wynika z zakończenia World Cup, powołując się na ekonomistę, który zakwestionował tę tezę.
  • Gimenez obwinił byłego prezydenta Joe Bidena za obecne warunki gospodarcze niemal dwa lata po jego odejściu z urzędu, mimo że Biden notował lepszy wzrost zatrudnienia niż Trump.
  • Tapper zwrócił uwagę, że wyborcy obawiają się wysokich cen benzyny, częściowo związanych z wojną w Iranie, oraz wyższych cen artykułów spożywczych po tym, jak Trump prowadził kampanię na rzecz obniżenia kosztów.
  • Gimenez przyznał, że opinia publiczna jest zaniepokojona gospodarką, ale argumentował, że powrót do polityki demokratów doprowadziłby do wyższej inflacji i większych wydatków.
  • Wymiana zdań pokazuje rosnące trudności republikańskich urzędujących w obronie większości w Kongresie, gdy kwestie gospodarcze pozostają jednym z głównych zmartwień wyborców przed listopadowymi wyborami śródokresowymi.
„To po prostu się nie trzyma kupy”: Tapper konfrontuje republikanina z twierdzeniami o Trumpie

Prowadzący CNN Jake Tapper odparł próby republikańskiego ustawodawcy, by odwrócić uwagę od krytyki wobec prezydenta Donalda Trumpa i słabych wyników gospodarczych GOP opublikowanych w tym tygodniu, co jest sygnałem narastającego niepokoju wyborców, gdy partia broni swojej większości w Kongresie.

„To po prostu się nie trzyma kupy” — powiedział Tapper do przedstawiciela USA Carlosa Gimeneza (R-Fla.) po tym, jak kongresmen przypisał gwałtowny spadek liczby miejsc pracy w kraju zakończeniu World Cup.

Wymiana zdań rozpoczęła się od tego, że Tapper naciskał na Gimeneza, by rozliczył się ze stanu gospodarki pod rządami Trumpa i republikańskiej większości w Kongresie, w obliczu trudnych listopadowych wyborów śródokresowych. Kwestie gospodarcze konsekwentnie plasują się wśród najważniejszych obaw wyborców w ostatnich sondażach, co sprawia, że takie rozmowy mogą być ważnym sygnałem tego, jak urzędujący politycy GOP radzą sobie z publicznym niezadowoleniem z inflacji, cen benzyny i trendów na rynku pracy.

„Rozumiem frustrację, jaką mają Amerykanie” — przyznał Gimenez, po czym przeszedł do obwiniania byłego prezydenta Joe Bidena za obecne warunki gospodarcze niemal dwa lata po tym, jak Biden i jego gabinet opuścili urząd — mimo że Biden osiągał lepsze wyniki wzrostu zatrudnienia niż Trump.

„Myślę, że nasz przekaz jest taki: słuchajcie, teraz nie jest idealnie, ale jeśli wrócicie do tego, co mieliśmy za Bidena i demokratów, dostaniecie niekontrolowane wydatki, które podbiją inflację” — powiedział Gimenez.

Następnie Gimenez stwierdził, że spadek zatrudnienia wynika z „końca World Cup”.

„Setki tysięcy ludzi było zatrudnionych dzięki World Cup. I, wiecie, World Cup już się skończył. Musimy więc zobaczyć, co wydarzy się w sierpniu. … Ale wierzę, że jesteśmy na właściwej drodze. … Po prostu potrzeba trochę czasu, żeby to przyniosło efekty.”

„Nie wiem, czy ta interpretacja związana z World Cup jest trafna” — odparł Tapper. „World Cup trwał jeszcze trzy tygodnie lipca, a mieliśmy wcześniej ekonomistę, który powiedział, że to po prostu się nie trzyma kupy. Jeśli chodzi o gospodarkę Trumpa kontra gospodarkę Bidena, to znaczy, … prezydent Trump wygrał dość wyraźnie w 2024. Teraz jesteśmy w 2026 i Amerykanie nie uważają, że to jest przekonujący argument sprzedażowy.”

„Pańscy wyborcy martwią się cenami benzyny. A teraz wiedzą, że wojna w Iranie jest jednym z powodów, dla których te ceny są tak wysokie. Głosowali na Donalda Trumpa, bo mówił, że obniży ceny, ale wie pan, wiele artykułów spożywczych kosztuje więcej. Czy nie jest pan zaniepokojony?”

„Tak, oczywiście, że jestem zaniepokojony” — przyznał Gimenez. „Ale znowu, naszym zadaniem jest też pokazywanie różnicy między tym, co robimy, by obniżyć koszty, a tym, co zrobią demokraci, czyli znowu wywindują ceny w górę. … Proszę spojrzeć, trzeba trzymać się kursu. Wie pan, dojdziemy tam. Ale jeśli wróci się do tego, będzie znacznie, znacznie gorzej.”

Cała wymiana została wyemitowana w CNN (YouTube).