AktualnościMakroKonserwatywni komentatorzy ostrzegają, że sojusznicy Trumpa zachowują się, jakby jego władza miała „trwać wiecznie”

Konserwatywni komentatorzy ostrzegają, że sojusznicy Trumpa zachowują się, jakby jego władza miała „trwać wiecznie”

Autor: Alternet·

Najważniejsze informacje

  • Charlie Sykes i Tom Nichols skrytykowali Trumpa i jego sojuszników za zachowywanie się tak, jakby mieli pozostać u władzy w nieskończoność.
  • Nichols stwierdził, że przedstawiciele administracji Trumpa, w tym JD Vance i Pete Hegseth, zachowują się tak, jakby republikanie nigdy nie stracili kontroli.
  • Trump wielokrotnie wzywał republikańskich senatorów do zniesienia ustawodawczego filibustera, podczas gdy John Thune ostrzegał przed takim krokiem, ponieważ partia może później znaleźć się w mniejszości.
  • Sykes powiedział, że tradycja politycznej powściągliwości ery po Trumpie w dużej mierze zniknęła i że obecne podejście jest albo złudne, albo niebezpieczne.
  • Kolejny ogólnokrajowy sprawdzian wyborczy władzy w Kongresie zaplanowano na listopad 2026 roku, gdy o wszystkie mandaty w Izbie Reprezentantów oraz około jedną trzecią mandatów w Senacie będzie toczyć się walka w wyborach.
Konserwatywni komentatorzy ostrzegają, że sojusznicy Trumpa zachowują się, jakby jego władza miała „trwać wiecznie”

Prezydent Donald Trump i wielu jego sojuszników zachowuje się tak, jakby jego władza miała „trwać wiecznie”, argumentowali dwaj wybitni konserwatywni komentatorzy, ostrzegając, że administracja forsuje pomysły, które mogą się obrócić przeciwko niej samej, jeśli demokraci przejmą władzę w niedalekiej przyszłości.

W weekend Charlie Sykes z „The Atlantic” gościł w swoim podcaście „To the Contrary” drugiego konserwatystę, eksperta ds. bezpieczeństwa Toma Nicholsa. Obaj — Sykes, były konserwatywny prowadzący talk radio w Milwaukee, założyciel antytrumpowskiego serwisu The Bulwark, oraz Nichols, emerytowany profesor nauk o bezpieczeństwie narodowym w U.S. Naval War College i autor książki „The Death of Expertise” — są znani jako zdecydowanie i otwarcie antytrumpowscy konserwatyści. Rozmawiali o „przerażających złudzeniach zespołu Trumpa”, przy czym Nichols szczególnie ostro krytykował administrację i jej sojuszników, w tym wiceprezydenta JD Vance’a i sekretarza obrony Pete’a Hegsetha, za forsowanie pomysłów ignorujących możliwość, że republikanie kiedykolwiek ponownie stracą władzę.

„Myślę, że inną rzeczą godną uwagi w sposobie, w jaki mówią i w jaki działają — a to dotyczy nie tylko JD Vance’a, ale też Pete’a Hegsetha i... wie pan, całej reszty tego wozu cyrkowego — jest to, że zachowują się, jakby to miało trwać wiecznie i nikt inny nigdy już nie miał [sprawować władzy]”, powiedział Nichols. „A jeśli chodzi o tych, którzy tak się nie zachowują, przyznam im tyle: niektórzy republikanie w Senacie, gdy Trump mówi rzeczy w stylu... że zlikwidują filibuster, że zrobią te szalone rzeczy, wie pan — ludzie tacy jak [lider większości w Senacie John] Thune mówią: «no, nadejdzie dzień, w którym możemy nie być w większości i może nam się to nie spodobać».”

Niezgoda, o której mówił Nichols, ma realne odzwierciedlenie w Senacie: Trump wielokrotnie wzywał republikańskich senatorów do zniesienia ustawodawczego filibustera — progu 60 głosów, który obecnie obowiązuje przy większości legislacji senackiej — podczas gdy Thune, którego partia ma w izbie większość 53-47, publicznie wskazywał jako powód ostrożności możliwość, że republikanie kiedyś znów znajdą się w mniejszości.

Nichols dodał, że niektórzy członkowie administracji Trumpa prawdopodobnie dostrzegają nieuchronny koniec i „czują, że ta impreza wygasa, że zabawa wkrótce się skończy, a nikt nie chce być na miejscu, gdy przyjdzie rachunek”.

Sykes z kolei zasugerował, że na taką wizję świata można patrzeć „na dwa sposoby” — i jego zdaniem oba są prawdziwe jednocześnie.

„Zachowują się tak, jakby zawsze mieli sprawować władzę. Więc... można na to patrzeć na dwa różne sposoby”, wyjaśniał Sykes. „Pierwszy: ci ludzie żyją w złudzeniach. Drugi: są skrajnie niebezpieczni, bo, wie pan, nie zamierzają łatwo zrezygnować z władzy. Nie zamierzają po prostu wyjść za drzwi, i myślę, że obie te rzeczy są prawdziwe jednocześnie.”

Kontynuował: „To znaczy, jedną z przyczyn tego, że — wie pan — przed Trumpem istniała pewna tradycja powściągliwości, było dokładnie to, o czym pan mówi: przekonanie, że jeśli nadużyjemy władzy, jeśli zrobimy X, Y i Z, to co się stanie, gdy druga strona będzie miała tę samą władzę, której ja teraz używam? Czy użyje jej przeciwko mnie? To właśnie budowało poczucie powściągliwości. To teraz całkowicie zniknęło. Zatem albo oni całkowicie żyją w alternatywnej rzeczywistości, albo bardzo poważnie traktują projekt nigdy więcej nieoddawania władzy.”

Przywołana przez Sykesa przedtrumpowska „tradycja powściągliwości” pokrywa się z tym, co harwardzcy politolodzy Steven Levitsky i Daniel Ziblatt nazwali „instytucjonalną wstrzemięźliwością” — rozmyślną powściągliwością w korzystaniu z uprawnień prawnych, która — jak argumentowali w wydanej w 2018 roku książce „How Democracies Die” — od dawna powstrzymywała partyjną rywalizację przed przerodzeniem się w kryzys konstytucyjny. Kolejny zaplanowany ogólnokrajowy sprawdzian wyborczy obecnego układu sił przypada na listopad 2026 roku, gdy przedmiotem głosowania będą wszystkie 435 mandatów w Izbie Reprezentantów oraz około jedna trzecia mandatów w Senacie.