Wsparcie dla senator Susan Collins słabnie przed wyborami midterm w stanie Maine w 2026 roku
Najważniejsze informacje
- •Senator stanu Maine Susan Collins mierzy się ze spadającym poparciem ze strony wyborców demokratycznych i niezależnych, którzy historycznie przekraczali linie partyjne, by ją poprzeć, co zagraża jej ponownemu wyborowi w 2026 roku.
- •Demokratyczny rywal Collins, Troy Jackson, drwal i były lider senatu stanowego Maine z hrabstwa Aroostook, prowadził kampanię z przesłaniem, że Collins jest oderwana od problemów wyborców klasy pracującej.
- •Demokraci potrzebują netowego zysku czterech mandatów w Senacie w 2026 roku, aby odzyskać większość, przy czym Republikanie bronią 22 z 35 mandatów poddawanych głosowaniu.
- •Wyborcy wskazywali różne powody porzucenia Collins, w tym jej głosowania konfirmacyjne za RFK Jr. i sędzią Sądu Najwyższego Bretem Kavanaughem, frustracje ekonomiczne oraz jej wiek — 73 lata.
- •Republikanie bronią również narażonych lub wolnych mandatów w Senacie w Karolinie Północnej i na Alasce, gdzie urzędująca Lisa Murkowski napotyka opozycję zewnątrz własnej partii.

Twierdzenie prezydenta Donalda Trumpa, które trafiło na nagłówki — że wyborcy są źli na Republikanów, a nie na niego osobiście — wydaje się przynajmniej częściowo sprawdzać się w kluczowym stanie wahnięcia, w miarę jak zbliżają się wybory midterm w 2026 roku.
W stanie Maine demokraci i niezależni, którzy twierdzą, że wielokrotnie popierali starszego rangą republikańskiego senatora swojego stanu, teraz mówią Washington Post, że nie zrobią tego ponownie.
„Po prostu dałam jej benefit wątpliwości”, powiedziała Washington Post Kim Bridgham, demokratka. „Kiedy zagłosowała za RFK Jr., całkowicie straciłam do niej cierpliwość”.
Bridgham odnosiła się do senator stanu Maine Susan Collins, określanej przez Post jako „potęga polityczna”, która być może nie będzie już mogła liczyć na swoją tradycyjną koalicję wyborców demokratycznych przekraczających linie partyjne, broniąc swojego mandatu przeciwko demokratycznemu wyzwancę Troyowi Jacksonowi. Collins, po raz pierwszy wybrana w 1996 roku i dziekan delegacji kongresowej Maine, od dawna budowała reputację jednej z ostatnich republikańskich umiarkowanych w Senacie — markę opartą na niezależności od swojej partii w głośnych głosowaniach. Jej gotowość do przyciągania poparcia demokratów i niezależnych była kluczowa dla jej trwałości w stanie, który w każdych wyborach od 2008 roku popierał demokratycznego kandydata na prezydenta. Jackson, drwal i były demokratyczny lider senatu stanowego Maine z hrabstwa Aroostook, rozpoczął swoją kampanię, przedstawiając Collins jako niezgodną z potrzebami klasy pracującej mieszkańców Maine.
Stawka jest znacząca dla obu partii. Senat USA składa się obecnie z 53 Republikanów i 47 Demokratów. Przy 35 mandatach rozgrywanych w wyborach midterm w 2026 roku — z czego 22 należą do Republikanów — Demokraci potrzebowaliby netowego zysku zaledwie czterech mandatów, aby odzyskać większość, według 270toWin. Republikanie tymczasem bronią wolnych lub potencjalnie narażonych mandatów w stanach takich jak Karolina Północna, Maine i Alaska, gdzie urzędująca Lisa Murkowski również napotyka opór ze strony własnej partii.
Perspektywy Collins w Maine pozostają niepewne. Jej rekord głosowań w Senacie, wiek (73 lata) oraz niedawne zabicie 26-letniego imigranta z Kolumbii sprawiły, że wyborcy na nowo oceniają, czy warto odesłać ją do Waszyngtonu.
„Jestem przerażona, że jakiś młody ojciec, który po prostu próbuje utrzymać swoją rodzinę, został zasadniczo zastrzelony na ulicy”, powiedziała Bridgham.
Margaret Shaw, 74-letnia demokratka, również powiedziała Post, że nie zagłosuje ponownie na Collins, tak jak robiła to w poprzednich wyborach. Shaw wskazała na decyzję Collins o poparciu konfirmacji antyaborcyjnego sędziego Sądu Najwyższego Breta Kavanaughs jako „pęknięcie w czajniczku”. Ten czajniczek, według Shaw, rozpadł się podczas drugiej administracji Trumpa.
„Czy ona nie może się wypowiedzieć?” — zapytała Shaw. „Czy ona nie może być jak John McCain?”
Theresa Boisot, 56 lat, niezależna wyborczyni, która poparła Collins w 2020 roku i Trumpa w 2024 roku, powołała się na obawy ekonomiczne jako powód, dla którego nie poprze ponownie republikańskiej senator.
„Ona bierze pieniądze od innych ludzi i nie daje ich nam, biednym ludziom”, powiedziała Boisot. „Po prostu nie lubię Trumpa i nie lubię Susan Collins, i uważam, że oboje muszą odejść”.