Szef Standard Life ostrzega kanclerza Healya: uwolnij wzrost gospodarczy albo czekają wyższe podatki
Najważniejsze informacje
- •Andy Briggs, dyrektor naczelny Standard Life, ostrzegł, że bez silniejszego wzrostu gospodarczego kanclerz będzie zmuszony dalej podnosić podatki, aby sfinansować zobowiązania wydatkowe pod presją starzejącej się populacji.
- •Kanclerz John Healey, przedstawiający swój pierwszy budżet 28 października, odmówił wykluczenia dalszych podwyżek podatków po dwóch budżetach Rachel Reeves, które przyniosły odpowiednio 40 mld i 26 mld funtów dochodów.
- •Briggs wezwał rząd do zaprzestania corocznych spekulacji na temat opodatkowania emerytur i utrzymania 25-procentowej kwoty wolnej od podatku, obecnie ograniczonej do 268 275 funtów.
- •Standard Life zanotował stratę półroczną 179 mln funtów z powodu 473 mln funtów strat papierowych na kontraktach hedgingowych, podczas gdy skorygowany zysk wzrósł o 25 proc. do 563 mln funtów, a operacyjna generacja gotówki zwiększyła się o sześć proc. do 745 mln funtów.

Rząd musi uwolnić wzrost gospodarczy w nadchodzącym budżecie, w przeciwnym razie ministrowie będą zmuszeni podnieść podatki jeszcze wyżej na kolejnych wydarzeniach fiskalnych – ostrzegł szef największego gracza na brytyjskim rynku emerytalnym.
Andy Briggs, dyrektor naczelny Standard Life, powiedział w rozmowie z City AM, że starzejąca się populacja Wielkiej Brytanii stawia kanclerza Johna Healya przed wyborem jednej z dwóch opcji: albo "pobudzić wzrost gospodarczy", albo zmierzyć się z perspektywą "rosnących rachunków podatkowych", aby sprostać swoim zobowiązaniom wydatkowym. Starzejąca się populacja obciąża finanse publiczne z dwóch stron: zwiększa wydatki na ochronę zdrowia i emerytury, jednocześnie zmniejszając udział siły roboczej generującej dochody podatkowe – to długoterminowa presja, którą kolejne rządy określały jako jedno z największych wyzwań fiskalnych stojących przed Wielką Brytanią.
Za nieco ponad miesiąc Healey przedstawi swój pierwszy budżet jako kanclerz – w trudnym otoczeniu rosnących kosztów pożyczek i narastającego zadłużenia.
Briggs stwierdził, że "seria działań naprawdę wspierających silny wzrost gospodarczy" będzie "ważna", gdy Healey 28 października wystąpi na mównicy parlamentarnej.
"Najważniejszą sprawą jest pobudzanie wzrostu gospodarczego… jeśli pobudzisz wzrost gospodarczy, stworzysz więcej miejsc pracy i rozwiniesz więcej firm, to właśnie przyniesie największą różnicę w całym systemie podatkowym i systemie zasiłków" – dodał.
W poniedziałek Healey odmówił wykluczenia dalszych podwyżek podatków w budżecie, określając wzrost gospodarczy jako "ścieżkę Wielkiej Brytanii wyjścia z zadłużenia".
Narasta spekulacja, że Wielka Brytania czeka w październiku kolejny bolesny zacieśnienie fiskalne, po dwóch budżetach zdymisjonowanej kanclerz Rachel Reeves, które przyniosły odpowiednio 40 mld i 26 mld funtów dochodów.
Briggs wzywa: koniec ze spekulacjami emerytalnymi
Liderzy sektora usług finansowych obawiają się licznych potencjalnych danin mających zwiększyć dochody i wezwali rząd do utrzymania 25-procentowej kwoty wolnej od podatku od emerytury, obecnie ograniczonej do 268 275 funtów. Emerytury wielokrotnie stanowiły cel kanclerzy szukających dochodów, ponieważ przysługujące im ulgi podatkowe to jeden z największych pojedynczych kosztów w systemie podatkowym – dlatego sektor zabiega o pewność co do zasad wpływających na oszczędzających przez dziesięciolecia.
W zeszłym roku powiązana z Partią Pracy fundacja Fabian Society wezwała skarb państwa do obniżenia kwoty wolnej do 100 000 funtów. Minister emerytur Torsten Bell opowiadał się wcześniej za obniżeniem limitu do zaledwie 40 000 funtów.
"Jeśli chodzi o temat emerytur, chcemy uniknąć licznych spekulacji w każdym cyklu budżetowym" – powiedział Briggs.
"Te spekulacje podważają zaufanie konsumentów, że jeśli oszczędzają długoterminowo, bramki nie zostaną po drodze przesunięte."
Wezwał rząd, aby traktował emerytury jako "grę długoterminową, z zasadami i podejściem wyznaczanymi na wiele dekad, a nie przedmiot spekulacji w każdym corocznym cyklu budżetowym".
Briggs powiedział, że szersza polityka powinna opierać się na ukierunkowanym wsparciu i zwiększonych alokacjach w aktywa prywatne. Standard Life, wchodzący w skład notowanego w FTSE 100 koncernu Phoenix Group, to jeden z największych brytyjskich dostawców emerytalnych miejsc pracy, co nadaje jego interwencjom w debacie politycznej szczególny ciężar na rynku oszczędności emerytalnych.
Szef sektora emerytalnego ostrzegał wcześniej, że blisko 15 mln Brytyjczyków czeka trudna emerytura, ponieważ pracownicy traktują automatyczną ośmioprocentową składkę emerytalną z automatycznego zapisu jako sufit, a nie fundament, na którym można budować.
Wezwał do "radykalnej zmiany i realnych działań" w nadchodzącej Komisji Emerytalnej, która ma opublikować mapę drogową legislacji dla sektora na dziesięciolecia.
Wyniki półroczne Standard Life
Wypowiedzi Briggsa padły po publikacji wyników półrocznych Standard Life, w których firma przeszła na stratę po tym, jak rynek zwrócił się przeciwko pozycjom podjętym w celu ochrony przed zmiennością.
Emerytalny gigant z FTSE 100 odnotował łączną stratę 179 mln funtów w pierwszych sześciu miesiącach roku, spowodowaną 473 mln funtów strat papierowych na kontraktach ochrony finansowej kupionych dla zabezpieczenia firmy przed spadkami rynku.
Ponieważ rynki akcji rosły, wartość tych polis ochronnych spadła, a surowe zasady rachunkowości zmusiły grupę do ujęcia spadku w księgach. Strategia ta, znana jako hedging, jest stosowana przez firmy w celu ochrony bilansów przed nagłymi spadkami rynkowymi i zapewnienia stabilnych przepływów pieniężnych.
"Grupa akceptuje zmienność związaną z hedgingiem" – oświadczył Standard Life w aktualizacji półrocznej, dodając, że jest to "znana konsekwencja naszej strategii hedgingowej, mającej chronić naszą gotówkę, kapitał i dywidendę".
Mimo spadku w liczbach głównych grupa z FTSE 100 odnotowała 25-procentowy wzrost skorygowanego zysku do 563 mln funtów.Operacyjna generacja gotówki – łączna kwota wpływów z bieżącej działalności podstawowej – wzrosła o sześć proc. do 745 mln funtów. Firma oświadczyła, że stawia ją to na drodze do rocznego wzrostu o średnie jednocyfrowe wartości. Różnica między stratą w liczbach głównych a wzrostem zysku bazowego pokazuje, jak efekty rachunkowe związane z hedgingiem mogą zniekształcać raportowane wyniki, niekoniecznie odzwierciedlając faktyczną kondycję firmy – dynamikę, którą inwestorzy w ubezpieczycieli i dostawców usług emerytalnych routinely muszą uwzględniać przy lekturze wyników półrocznych.